Drugi przypadek wyleczenia zakażenia wirusem HIV

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

W Wielkiej Brytanii po raz drugi na świecie najprawdopodobniej udało się wyleczyć pacjenta z wirusem HIV dzięki silnej chemioterapii i przeszczepowi szpiku kostnego – informuje dzisiejsze wydanie „Nature”.

Mówiono o tym również podczas konferencji naukowej na temat zakażeń retrowirusowych i oportunistycznych, która w poniedziałek rozpoczęła się w Seattle i potrwa do 7 marca.

Zniszczenie zakażenia wywołanego wirusem HIV po raz pierwszy udało się przeprowadzić w Niemczech przed 12 laty u Timothy Ray Browna, który obecnie przebywa w Pal Springs w Kalifornii, jak poinformował "New York Times". Lekarze i media nazwali go "pacjentem z Berlina", bo początkowo chciał pozostać anonimowy i był leczony w niemieckiej stolicy.

Anonimowy pragnie pozostać też mężczyzna, którego ostatnio leczono w Londynie (nazywany "pacjentem z Londynu"). Brytyjscy specjaliści poinformowali, że podobnie jak u Timothy Browna, przed 18 miesiącami przeprowadzono u niego przeszczep szpiku kostnego w związku z chorobą nowotworową. Od tego czasu nie wykazuje nawrotu zakażenia wirusem HIV.

Timothy Brown otrzymał silną chemioterapię, która zniszczyła powstające w szpiku komórki nowotworowe. Potem przeszczepiono mu szpik kostny pozyskany od dawcy z mutacją CCR5, zapewniającą odporność przeciwko wirusowi HIV. Zabieg ten przeprowadzono, kiedy zachorował na białaczkę.

Podobny zabieg transplantacji szpiku zastosowali specjaliści University College London, Imperial College London, Cambridge University oraz Oxford University - gdy się okazało, że "pacjent z Londynu" w 2012 r. zachorował na chłoniaka Hodgkina (ziarnicę złośliwą). Jemu również podano szpik od dawcy odpornego na wirusa HIV (którym zaraził się w 2003 r.).

"BBC News" informuje, że u brytyjskiego pacjenta doszło do remisji ziarnicy, jak również do cofnięcia się zakażenia HIV do takiego stopnia, że wirus ten nie jest wykrywany w jego organizmie dostępnymi metodami.

"Uzyskując remisję tego zakażenia u kolejnego pacjenta z wirusem HIV dzięki tej samej metodzie, wykazaliśmy, że +pacjent z Belina+ nie jest wyjątkiem, a zastosowana terapia wyeliminowała zakażenie u obydwu chorych"

– powiedział prof. Ravindra Gupta z University College London.

Prof. Eduardo Olavarria z Imperial College London, który również uczestniczył w tym przedsięwzięciu, podkreślił, że nowa strategia, polegająca na wykorzystaniu odpowiedniego przeszczepu szpiku kostnego, może doprowadzić do wyeliminowania zakażenia wirusem HIV.

"Taka terapia nie może być jednak standardem w leczeniu wyłącznie tego zakażenia, ponieważ wymaga ona użycia silnie toksycznej chemioterapii, w tym przypadku koniecznej w leczeniu chłoniaka Hodgkina" – dodał brytyjski specjalista.

Zdaniem prof. Grahama Cooke’a z National Institute for Health Research, takie leczenie jest zbyt ryzykowne dla innych osób z wirusem HIV.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


A jednak kapitał ma narodowość. Zagraniczne sieci handlowe postanowiły zarobić na epidemii

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com

  

W obliczu epidemii koronawirusa w Polsce PKN Orlen rozpoczął produkcję płynu do dezynfekcji rąk w zakładzie swej spółki zależnej Orlen Oil w Jedliczu. Pięciolitrowa butla z płynem do dezynfekcji - wyprodukowanym przez PKN Orlen - kosztuje 95 zł. To najtańsza cena na rynku, co potwierdzają eksperci. Choć produkty konkurencji są znacznie droższe i kosztują - w przeliczeniu na 5 litrów - od 200 do 500 zł. Okazuje się jednak, że na epidemii postanowiły zarobić francuskie sieci handlowe – jak dowiedział się portal niezalezna.pl chodzi o Intermarche i E.Leclerc, wystawiając zakupiony w Orlenie płyn do dezynfekcji z sutą marżą. Mimo zastrzeżenia, że sprzedany im płyn może być używany tylko do zabezpieczenia pracowników i klientów.

Pierwsza partia produktu, w związku z dużym popytem na rynku, została wysłana do Agencji Rezerw Materiałowych. Potem płyn trafił również na stacje paliw koncernu, aby mógł go nabyć każdy konsument. 

[polecam:https://niezalezna.pl/316277-orlen-sprzedaje-najtanszy-na-rynku-plyn-do-dezynfekcji-a-opozycja-trabi-o-drozyznie]

Orlenowski specyfik chciało zakupić mnóstwo firm, lista chętnych była liczona w tysiące. PKN Orlen sprzedając płyn do dezynfekcji firmom zaznaczał, że powinien on być przeznaczony do użytku wewnętrznego – do odkażania dla pracowników podczas pracy itd., nie do handlu. Jego cenę detaliczną skalkulowano na 95 zł za opakowanie 5-litrowe. Według spółki to znacznie poniżej średniej ceny rynkowej. 

Okazuje się jednak, że niektóre podmioty postanowiły na tym zarobić. W sieci pojawiły się zdjęcia, na których widać orlenowski płyn do dezynfekcji w astronomicznych cenach. Pięciolitrowy pojemnik wystawiono do sprzedaży w cenie od prawie 140 do 150 zł za jeden pojemnik. Handlowcy francuskiej sieci supermarketów postanowili więc nieźle zarobić na konsumentach i na Orlenie, który produkuje specyfik z minimalną marżą.

 

Rzeczniczka PKN Orlen Joanna Zakrzewska odniosła się na Twitterze do skandalicznych praktyk francuskiej sieci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts