Europosłowie komisji transportu proponują, aby zmiana czasu w ostatnią niedzielę marca 2021 r. była ostatnią zmianą w tych krajach UE, które wybiorą na stałe "czas letni". Państwa członkowskie, które wolą zachować "czas zimowy", mogłyby zmienić wskazówki zegara po raz ostatni w ostatnią niedzielę października 2021 roku. W ten sposób europosłowie chcą dać krajom więcej czasu na decyzję, bo w pierwotnym projekcie Komisji Europejskiej datą graniczną miał być 2019 rok.

Projekt został poparty w komisji transportu przez 23 europosłów. 11 było przeciw. Następnie trafi pod głosowanie na sesję plenarną PE w marcu lub kwietniu. Po jego przyjęciu stanie się mandatem do negocjacji z Radą UE (krajami członkowskimi) nad ostatecznym kształtem regulacji.

Państwa członkowskie będą zobowiązane powiadomić Komisję Europejską do kwietnia 2020, w jakim czasie chcą pozostać na stałe. W celu znalezienia najbardziej optymalnego rozwiązania dla każdego państwa członkowskiego komisja transportu i turystyki zaproponowała utworzenie tzw. zespołu koordynacyjnego składającego się z przedstawiciela danego państwa i wysokiego rangą urzędnika z KE. Ich zadaniem będzie omówienie i ocena potencjalnego wpływu decyzji danego kraju na funkcjonowanie rynku wewnętrznego.

Z decyzji zadowolony jest też europoseł Kosma Złotowski (PiS).

2021 rok to dobry moment, żeby zacząć wprowadzać te zmiany tak, aby dać państwom czas na przygotowanie się do nich. Inną sprawą jest to, jak ta kwestia ułoży się w Radzie UE, bo różnice w podejściu są bardzo duże. Pytanie, czy ten kompromis uda się utrzymać

 – powiedział.