Stowarzyszenie Ruch 4 Marca (R4M) stawia sobie za cel - jak podkreślił Grabowski - "ochronę dzieci i młodzieży w wieku szkolnym przed deprawacją ideami LGBT".

Powołanie Ruchu nawiązuje do przedstawionej w lutym przez prezydenta Trzaskowskiego Karty LGBT+, czyli deklaracji "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+". W dokumencie Trzaskowski zobowiązał się m.in. do wspierania działań na rzecz bezpieczeństwa osób LGBT+, edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej w szkole, działania na rzecz wolności artystycznej, a także do utworzenia hostelu interwencyjnego dla osób będących w sytuacji kryzysowej.

R4M chce, "żeby władze miasta wycofały się z deklaracji LGBT+ i żeby uchronić inne miasta przed tego typu ideologicznymi pomysłami".

Na konferencji prasowej inaugurującej powołanie stowarzyszenia R4M jego członkowie wyrazili oburzenie możliwymi skutkami wprowadzenia w życie zapisów deklaracji. Ich zdaniem, "może to wpływać na wrażliwość i kształtowanie dzieci", a Karta LGBT+ "narusza podstawowe poczucie bezpieczeństwa i wolności". Wskazali również, że "wdrożenie jej wytycznych może prowadzić do naruszenia szeregu postanowień Konstytucji RP". Prezes Fundacji Mama i Tata ocenił, że "Trzaskowski chce wpływać na przekonania dzieci i młodzieży".

Członkowie stowarzyszenia przedstawili dokument programowy R4M - Kartę Wolności.