Co na to francuska minister? Ambasador obejrzał zapis konferencji w Paryżu. "Antysemickich uwag nie słyszę"

Konferencja w Paryżu / youtube.com/print screen

  

W lutym w Paryżu odbyła się konferencja pod nazwą "Nowa polska szkoła historii Zagłady", podczas której formułowano skandaliczne tezy. W miniony piątek francuska minister szkolnictwa wyższego Frederque Vidal skierowała list do wicepremiera Jarosława Gowina, w którym twierdziła, że paryska konferencja została zakłócona m.in. przez " działaczy tygodnika "Gazeta Polska". Dziś do sprawy odniósł się ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch. - "Antysemickich uwag, prób zerwania konferencji, nie słyszę" - napisał ambasador Kumoch, publikując nagranie fragmentu konferencji.

W dniach 21-22 lutego w Paryżu odbyła się międzynarodowa konferencja pt. "Nowa polska szkoła historii Zagłady", z udziałem m.in. Jana Grossa, prof. Jana Grabowskiego i prof. Jacka Leociaka.

Według relacji francuskiej agencji AFP, podczas konferencji zorganizowanej w jednej z tzw. grandes ecoles - Szkole Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS), ok. trzydziestu osób "powtarzało tradycyjne antysemickie uprzedzenia, wielokrotnie syczało i wydawało okrzyki oraz rozdawało ulotki zatytułowane 'Kłamstwa Grossa'".

Dzisiaj na Twitterze ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch przedstawił nagranie fragmentu paryskiej konferencji wykonane przez jej uczestnika. Jest to początek pierwszego dnia obrad, nagranie ma długość 2 godzin i 52 minut. "Odsłuchałem go w całości i sporządziłem notatki" - pisze Kumoch podając link do nagrania.

Nie usłyszałem żadnego antysemickiego hasła (...). W obserwowanym materiale nie pojawia się w ogóle temat "Żydów", "pochodzenia" prelegentów ani inne wątki, które można by uznać za antysemickie 

- pisze Kumoch dodając, że na nagraniu nie ma też buczenia i tupania publiczności.

"Spór, który przeszkadza na około 1,5 minuty kontynuowanie konferencji, dotyczy zakazu filmowania, a nie treści wystąpienia prof. Jacka Leociaka. Nie słyszę żadnej obelgi pod adresem Pana Profesora, a jedynie reakcję jednej lub paru osób na jego słowa o mówieniu prawdy i trzymaniu się metody naukowej. Profesor reaguje na nią impulsywnie"

- podkreśla Kumoch. 

Na końcu nagrania głos zabiera dr Korkuć. Jego komentarz nie ma charakteru konfrontatywnego. Mimo to pojawiają się głosy "wystarczy" i "to nie ma sensu". Jedna z osób próbuje odebrać Korkuciowi głos. Jest też próba jego wyklaskania 

- pisze ambasador zauważając, że "profesorom Grabowskiemu, Skibińskiej, dr. Panz nikt nie przerywa"

Kumoch podkreśla, że w początkowej fazie nagrania padają liczne nawiązania do obecnej sytuacji politycznej w Polsce, zaś prof. Grabowski poddaje krytyce IPN.

Stąd prawo dr. Korkucia do odpowiedzi i stąd moja niezgoda z argumentem, że to "nie jest konferencja o IPN". Dr Korkuć reprezentował instytucję "wywoływaną do tablicy" komentarzami 

- pisze Kumoch dodając, że organizatorzy paryskiej konferencji powinni udostępnić całość nagrania jej przebiegu.


W piątek dziennik "Le Monde" podał, że francuska uczelnia złożyła doniesienie o antysemickich uwagach do prokuratury w Paryżu. Także w piątek francuska minister szkolnictwa wyższego Frederque Vidal skierowała list do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, w którym przypomniała, że międzynarodowa konferencja, która odbyła się w dniach 21-22 lutego w Paryżu, została zakłócona w zorganizowany sposób przez działaczy tygodnika "Gazeta Polska".

Jak oceniła, ze strony osób przysłuchujących się prelegentom padły wypowiedzi "o treściach antysemickich" i "może się wydawać, że ta seria zakłóceń była wspierana przez państwo polskie". Vidal wezwała polskie władze do publicznego zdystansowania się od tych zakłóceń.

Gowin zapowiedział w niedzielę, że odniesie się do listu francuskiej minister.

"Konsultowałem fakty z ambasadorem Polski w Paryżu, skądinąd uczonym o znaczącym dorobku. Zdecydowanie zaprzeczył tezom pani minister, jakoby padały tam jakiekolwiek akcenty antysemickie.(...) Jeszcze raz chcę podkreślić, że nie padły tam żadne hasła antysemickie"

- powiedział dziennikarzom Gowin.

Z kolei prezes IPN Jarosław Szarek zapowiedział, że wystąpił do organizatorów konferencji o przekazanie jej zapisu.

"Rozmawiałem i z panem dr Tomaszem Domańskim i z panem Maciejem Korkuciem i obraz tej konferencji jest zupełnie inny niż jest to przedstawiane w mediach"

– powiedział dziennikarzom Szarek. Jednym z oskarżonych o zakłócenie paryskiej konferencji jest dr Maciej Korkuć z IPN.

W piątek prezes klubów "Gazety Polskiej" Ryszard Kapuściński powiedział, że osoby reprezentujące paryski klub "GP" chciały sfilmować konferencję i zabrać w jej trakcie głos. Według niego, zostali oni "wyrzuceni", gdy organizatorzy konferencji zorientowali się, że działacze "GP" mogą zadawać "niewygodne pytania". Zdaniem Kapuścińskiego działacze "GP" nie mogli zakłócić wydarzenia, które "musieli opuścić już na początku".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twitter zawiesił 10 tys. kont z dezinformacją

zdjęcie ilustracyjne / edar CC0

  

Twitter zawiesił ponad 10 tys. kont z sześciu krajów (ZAE, Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Chin, Ekwadoru i Hiszpanii), które angażowały się w dezinformację i pogłębianie podziałów w dyskusjach na wrażliwe tematy polityczne.

Platforma należąca do firmy zarządzanej przez Jacka Dorseya podjęła działania względem 267 kont, które były wykorzystywane w ramach skoordynowanych działań z Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Operacje informacyjne realizowane z ich pomocą wymierzone były w Katar oraz inne kraje, m.in. Iran. Profile rozpowszechniały również przekaz propagandowy wspierający rząd Arabii Saudyjskiej - donosi w piątek serwis Tech Crunch.

Według Twittera wszystkie te konta mogły być powiązane z aktywnością firmy technologicznej DotDev, której profil również został odcięty od możliwości korzystania z platformy.

Oddzielna grupa 4258 kont działających z terytorium Arabii Saudyjskiej kierowała przekaz mający oddziaływać przede wszystkim na użytkowników z Kataru i Jemenu. Według przedstawicieli serwisu Jacka Dorseya cytowanych przez TC „konta te często posługiwały się fałszywymi danymi osobowymi i zamieszczały wpisy na temat lokalnych spraw politycznych, takich jak wojna domowa w Jemenie”.

Jedynie sześć kont z grupy zablokowanych profili pochodziło z samej Arabii Saudyjskiej. Wszystkie powiązane były z rządem tego kraju oraz kontrolowanym przez władze aparatem medialnym. Profile te „angażowały się w skoordynowane działania na rzecz upowszechniania przekazu korzystnego dla saudyjskiego rządu, a także przedstawiały się jako należące do dziennikarzy czy związane z mediami” - poinformował Twitter.

W Hiszpanii na platformie zawieszono 259 kont, które związane były z partią polityczną Partido Popular założoną przez byłego frankistowskiego ministra zaangażowanego w kilka skandali korupcyjnych. Konta były wykorzystywane do pozorowania większego zaangażowania w sprawy PP w internecie. Według Twittera były aktywne jedynie przez krótki czas.

1019 usuniętych kont powiązano z Ekwadorem. Były one zaangażowane w działania na rzecz partii PAIS Alliance i rozpowszechniały treści na temat administracji prezydenta Moreno, szczególny nacisk kładąc na tematykę wolności słowa, technologii i rządowej cenzury - poinformowali przedstawiciele amerykańskiej platformy internetowej.

Twitter zawiesił również 4302 konta działające z terytorium Chin. Miały one pogłębiać podziały społeczne w dyskusjach na temat protestów w Hongkongu. Dla porównania, w sierpniu platforma usunęła 200 tys. kont angażujących się w tego typu działania związane z trwającymi od czerwca demonstracjami.

Usunięte z serwisu materiały zostały umieszczone przez Twittera w specjalnym archiwum danych dla naukowców i badaczy, którzy mogą uzyskać do niego dostęp celem prowadzenia prac m.in. w zakresie analizy zjawiska dezinformacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl