Ranni po zderzeniu pociągów

/ pixabay.com/CC0/antranias

  

W pobliżu Chrudimia w kraju pardubickim w północno-wschodnich Czechach doszło do zderzenia pociągu osobowego ze składem technicznym; rannych zostało pięć osób. Policja bada przyczyny katastrofy.

Trzy osoby mają lekkie obrażenia, głównie stłuczenia nóg oraz klatki piersiowej. Zostały przewiezione do szpitala w mieście Czaslav. Dwie osoby z poważniejszymi obrażeniami - jedna ze złamaniem nogi, kolejna z ranami głowy - zostały przetransportowane do szpitala w Pardubicach

 – powiedział CTK rzecznik pogotowia ratunkowego z Pardubic, Alesz Maly.

Nie było potrzeby wykorzystywania śmigłowca ratunkowego, który przyleciał na miejsce katastrofy.

Vendula Horakova, rzeczniczka straży pożarnej, której sześć zespołów uczestniczy w akcji ratunkowej, poinformowała, że w pociągu osobowym było około 15 osób.

Kolejarze powiedzieli, że niektórzy z pasażerów sami oddalili się z miejsca kolizji

– dodała.

Rzecznik Czeskich Kolei (CzD) Petr Sztiahlavsky powiedział, że nie można wykluczyć, że do zderzenia doszło wskutek błędu człowieka. Poinformował także o uruchomieniu zastępczego transportu autobusowego. Nie wykluczył, że jeszcze w poniedziałek zostanie wznowiony normalny ruch pociągów, ale zależy to m.in. od postępów w pracy policji i inspektorów CzD.

Agencja CTK zwróciła uwagę, że inspektorzy zajmujący się bezpieczeństwem na kolei wyjaśniają także przyczyny innych incydentów na torach. 19 lutego br. pociąg osobowy jechał około 6 km bez maszynisty między Martinicami a miastem Velke Mezirziczi. W pociągu było 11 pasażerów, a skład sam się zatrzymał i nikomu nic się nie stało. 22 lutego maszynista pociągu jadącego do Pilzna zignorował czerwone światło i wjechał na tor, po którym jechał z naprzeciwka inny pociąg. Składy zatrzymały się w odległości 34 metrów od siebie. Także w tym incydencie nie było poszkodowanych. 23 lutego w Czeskich Budziejowicach zderzyły się dwie manewrujące lokomotywy. Jeden z maszynistów odniósł lekkie obrażenia. Przed tygodniem kierownictwo CzD zapowiedziało zwiększone kontrole na stanowiskach pracy maszynistów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prosi nauczycieli, żeby nie brali udziału w "Tęczowym Piątku"

/ Quince Media

  

Szef oświatowej "Solidarności" w Toruniu Jerzy Wiśniewski zwrócił się do dyrektorów szkół i nauczycieli z apelem o powstrzymanie się od udziału w akcji "Tęczowy Piątek". W liście napisał m.in., że pedagodzy są odpowiedzialni nie tylko za edukację, ale także zbawienie młodego pokolenia.

Zdjęcia listu wrzucane są do sieci przez niektórych nauczycieli. Wiśniewski w rozmowie z PAP potwierdził jego autentyczność i podkreślił, że wysłał go do dyrektorów szkół w Toruniu i okolicach, w których są struktury oświatowej "Solidarności".

"Chciałbym poprzestać na tym, co napisałem, gdyż nie chcę robić z tego sensacji. Nie jest to stanowisko całego zarządu komisji międzyzakładowej, ale moje. Chyba dopiero jutro ogłoszone zostanie, w których szkołach odbędzie się ta akcja. Jest to zachowywane zawsze w tajemnicy do ostatniego momentu. Dlatego wysłałem mój list do wszystkich szkół, w których są członkowie naszego związku - w Toruniu i okolicach"

- podkreślił Wiśniewski w rozmowie z PAP.

W swoim liście zwrócił uwagę m.in., że nauczyciele są odpowiedzialni nie tylko za edukację i wychowanie, ale także zbawienie młodego pokolenia.

"Propagowanie idei dotyczącej swobodnego wyboru tzw. orientacji seksualnej jest sprzeczne z zamysłem Boga zawartym w Księdze Rodzaju Pisma Świętego" - napisał przewodniczący oświatowej "Solidarności" w Toruniu.

Podkreślił zwracając się do nauczycieli, że większość z nich została ochrzczona, co zobowiązuje ich do udzielania wsparcia młodym ludziom, tak, aby unikali zagrożeń duchowych, przed którymi Bóg ostrzega swoimi przykazaniami.

"W oczywistej sprzeczności z tymi drogowskazami stoi postawa człowieka, który w swej dobroci jest gotów tolerować każde zachowanie drugiego człowieka, nawet takie, które może być przyczyną jego zguby. Pełnienie ważnej funkcji przewodnika ku dorosłości zobowiązuje nas do odpowiedzialności za przyszłość naszych podopiecznych - tą doczesną, a przede wszystkim wieczną"

- dodał Wiśniewski w liście.

Stwierdził, że osoby "dotknięte kryzysem tożsamości płci" winny zostać otoczone modlitwą oraz fachową pomocą. Przypomniał, że w minionym tygodniu obchodzona była 35. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Wg szefa oświatowej "Solidarności" w Toruniu kapelan "Solidarności" łączył szacunek do każdego człowieka z konsekwentnym nazywaniem zła po imieniu.

"Całkowitym wypaczeniem ze strony środowisk LGBT jest nazywanie homofobami ludzi, którzy uważają za naturalny jedynie związek kobiety i mężczyzny"

- zakończył swój list Wiśniewski.

Organizowany przez Kampanię Przeciwko Homofobii "Tęczowy piątek" zaplanowano na 25 października. Akcja organizowana jest od 2016 r. Jak wyjaśnia KPH, celem jest okazanie wsparcia młodzieży LGBT.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl