Wałęsa próbował wyjaśnić swoje twitterowe "wygibasy”. "Jeśli pan nigdy nie był na rodeo..."

Lech Wałęsa / Fotomag/Gazeta Polska

  

W sobotę Lech Wałęsa zamieścił na Twitterze enigmatyczny wpis, który był reakcją na słowa wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego w jednej ze stacji radiowych. Prezes PiS komentował sukces polskich skoczków narciarskich, ale jednocześnie wskazał, że lubi oglądać rodeo na bykach. Na te słowa zareagował Wałęsa. -„Rodeo” będziesz miał już niedługo w wyborach - napisał były prezydent.

Każdy z nas musiał się się w szkole (nawet podstawowej) zmierzyć z zadaniem interpretowania utworów literackich. Nie jest to łatwe zadanie i wymaga nierzadko szerokiej wiedzy... Okazuje się, że czasem nawet twitterowe miniatury mogą okazać się twardym orzechem do zgryzienia.

Lech Wałęsa komentując słowa Jarosława Kaczyńskiego, dotyczące oglądania rodeo, zamieścił na Twitterze taki wpis:

Dzisiaj w audycji "Tłit" dziennikarz Wirtualnej Polski dopytywał Wałęsę, co miał na myśli zamieszczając taki właśnie komentarz. – Jak to rodeo będzie według pana wyglądać? – pytał Marek Kacprzak.

"Jeżeli pan nigdy nie był na rodeo, to nie jestem w stanie wytłumaczyć. Następne"

- odpowiedział Lech Wałęsa, jednak nie zaspokoił ciekawości dziennikarza, który "drążył" temat.

 "W jakiej roli będzie Jarosław Kaczyński na tym rodeo? Chciałbym zrozumieć pana wpis?"

- pytał Kacprzak.

"Przecież nikt normalny w tym kraju nie powie, że żyjemy z normalnymi władzami, z normalnym rządzeniem. To był wypadek przy pracy. Zlekceważyliśmy demokrację. Pozwoliliśmy, by ludzie nieodpowiedzialni doszli do władzy i mamy to, co mamy"

– odparł Wałęsa, po czym podkreślił, że Jarosław Kaczyński jest "sprawcą wszelkich nieszczęść".

 "Ostrzegałem bardzo dawno temu, ale Polacy mnie nie posłuchali"

– wyjaśnił Wałęsa.

Tylko czy na pewno to było wyjaśnienie? Chociaż, kto był na rodeo, może wie...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, video.wp.pl/Tłit, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trump z wizytą w Kalifornii

Zdjęcie ilustracyjne / By United States Senate - Office of Dan Sullivan - https://twitter.com/SenDanSullivan/status/1055258386130964480, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=86835683

  

Prezydent Trump nie często gości na zachodnim wybrzeżu USA; obecna wizyta jest piątą w tej kadencji. Kalifornia jest najbogatszym i najbardziej zaludnionym stanem w USA. W 2019 popierający Trumpa kalifornijscy republikanie przeznaczyli w donacjach 15 milionów dolarów, czyli o wiele więcej niż zebrali demokraci.

We wtorek prezydent Trump odbył rozmowy w sprawie przygotowań do letnich igrzysk olimpijskich, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles. W Beverly Hills w hotelu Mirage miało miejsce przyjęcie charytatywne. 

Shawn Steel, członek Kalifornijskiego Komitetu Republikńskiego powiedział wczoraj, że prezydent Trump na spotkaniu w Beverly Hills mówił sporo o Michigan i o tym jak zignorował ogólną wiedzę o tym, że Michingan zwykle głosowało na demokratów i w 2016 skupiał tam swoje wysiłki przedwyborcze.

W środę Trump powrócił z Newady do Kalifornii. Tam powitali go mieszkańcy miasta Palm Springs, gdzie wziął udział w spotkaniu charytatywnym.

Joe Miedecke, prezydent Klubu Kobiet Republikanek z położonej na pustyni miejscowości La Quinta była uradowana pobytem Trumpa. - Cieszymy się, że o nas pamięta i że tu jest - powiedziała Miedecke.

Następnie prezydent USA udał się do położonego na terenach rolniczych miasta Bakersfield. W Kalifornii za dwa tygodnie odbędą się wybory, jest to moment w którym Trump zabrał głos w kwestii dystrybucji wody. W regionie tym od 6 lat panuje susza, więc stanowisko prezydenta, aby przekazywać więcej wody rolnikom z tamtych terenów, ponownie spotkało się z opozycją ze strony chroniących środowisko oraz klimatologów.

Wizyta prezydenta Trumpa przebiega w atmosferze konfliktu z lokalnymi władzami w kwestii nielegalnych imigrantów. Burmistrz Los Angeles Eric Garcetti w oficjalnym oświadczeniu do mieszkańców Los Angeles podkreślił, że policja nie będzie wspierała działań urzędników federalnych. - Niezależnie od statutu imigracyjnego władze miasta są po waszej stronie - dodał Garcetti.

Prezydent Trump ponownie wyraził swoje stanowisko, zamieszczając wpis na Twitterze. Według amerykańskiego prezydenta, burmistrz Los Angeles, chroniąc nielegalnych imigrantów narusza bezpieczeństwo publiczne. 

- Nie powinien ich zachęcać do oszukiwania systemu ale do tego aby dobrowolnie oddali się w ręce władz 

- napisał Trump.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts