Skandal na konferencji w Paryżu. Klub "Gazety Polskiej" interweniuje! List do wicepremiera

Jarosław Gowin / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Klub Gazety Polskiej z Paryża wystosował pismo do wicepremiera Jarosława Gowina w sprawie skandalicznej, antypolskiej konferencji, jaka odbyła się w lutym w stolicy Francji. To odpowiedź na zarzuty francuskiego rządu dla środowiska polonijnego, które miało rzekomo "zakłócać" konferencję. Padają także wnioski o ukaranie szkalujących dobre imię Polski.

W lutym w Paryżu odbyła się konferencja pod nazwą "Nowa Polska Szkoła Historii Zagłady". Podczas konferencji formułowano skandaliczne tezy, zakłamujące historię. Przykładowo, Jan Tomasz Gross orzekł, że Polacy na wsi wymordowali więcej Żydów, niż Niemcy w… obozach koncentracyjnych i obozach zagłady. Kolejni prelegenci opluwali Polskę, obarczając nasz kraj współodpowiedzialnością za Holokaust.  Jeden z mówców insynuował polskim władzom chęć zafałszowania historii. W emocjonalnym wystąpieniu sugerował, że Polacy chcą wykopywać szczątki żydowskich ofiar z anonimowych grobów, rozsianych po Polsce i włożyć tam kamienie.

Wśród prelegentów znaleźli się m.in. Jan Grabowski, Jan Gross, Jacek Leociak, Agnieszka Haska, Barbara Engelking, Anna Bikont , Joanna Tokarska-Bakir, Agnieszka Grudzińska. Ze strony „francuskiej” - Anette Vieviorka i Jean Charles Szurek.

Obecni na sali Polacy, w tym członkowie Klubów "Gazety Polskiej", praktycznie nie mieli prawa głosu. Mikrofon przydzielano w ten sposób, by uniknąć głosów sprzeciwu. Choć próbowali przerywać antypolskie wystąpienia, krzycząc, że to kłamstwo, na nic się to zdało. Polskie środowiska patriotyczne wystosowały więc list otwarty w sprawie konferencji.

Tymczasem francuski rząd... oskarżył Polaków o zakłócanie konferencji. W liście do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina jego francuska odpowiedniczka Frederique Vidal wskazała, że to środowiska "Gazety Polskiej" miały w sposób zorganizowany wpływać na zakłócanie przemówień.

Klub Gazety Polskiej z Paryża wystosował list do ministra Jarosława Gowina. Przewodniczący Andrzej Woda wyraża w nim dezaprobatę wobec działań francuskiej minister, która nie dała klubowiczom prawa do obrony.

Wnosimy więc do Pana Premiera o zapewnienie przestrzegania naszych praw, a w szczególności o zwrócenie się do pani Minister Vidal o sprecyzowanie, uzasadnienie oraz udokumentowanie stawianych nam zarzutów. Wydaje się, że jej ogólne zarzuty czerpane są z jednostronnych i mocno kłamliwych relacji niektórych francuskich relacji prasowych, które zresztą dość często powtarzały krajową narrację w tej sprawie „Gazety Wyborczej”.

- czytamy w piśmie.

Przewodniczący Andrzej Woda zgłasza także wicepremierowi Gowinowi zastrzeżenia dotyczące organizacji konferencji i traktowania na niej Polaków. Klub Gazety Polskiej w Paryżu domaga się także przeprosin od prof. Jerzego Duszyńskiego za "bezpodstawne i szkodliwe potępienie Polonii francuskiej" oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osób stawiających na konferencji antypolskie tezy.

Poniżej cały list Klubu Gazety Polskiej w Paryżu:


Pan Jarosław Gowin
Wicepremier Rzeczypospolitej Polskiej
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
ul. Hoża 20
00-529 Warszawa
 

Szanowny Panie Premierze,

Zwracamy się do Pana w związku z upublicznionym pismem pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Francji z dnia 1 marca 2019 roku, w którym przedstawiono Panu nieuzasadnione i niesprecyzowane oraz nieudokumentowane zarzuty w stosunku do grupy obecnych tam Polaków, w tym członków Klubu Gazety Polskiej w Paryżu, dotyczące sympozjum w Szkole Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS) w dniach 21-22 lutego 2019 roku.

Wyrażamy nasze zdumienie, ale i sprzeciw wobec nieuzasadnionych zarzutów pani Minister Vidal wysuniętych i opublikowanych z naruszeniem podstawowych standardów prawnych i etycznych obowiązujących w państwach cywilizowanych, w szczególności wysokich urzędników państwowych; nikogo nie wolno uznać za winnego w jakiejkolwiek procedurze bez umożliwienia mu obrony, zarzuty powinny być udokumentowane i przedstawione w pierwszym rzędzie obwinianemu dla umożliwienia ustosunkowania się, łącznie z zapewnieniem niezakłóconego dostępu do takiej dokumentacji. Wnosimy więc do Pana Premiera o zapewnienie przestrzegania naszych praw, a w szczególności o zwrócenie się do pani Minister Vidal o sprecyzowanie, uzasadnienie oraz udokumentowanie stawianych nam zarzutów. Wydaje się, że jej ogólne zarzuty czerpane są z jednostronnych i mocno kłamliwych
relacji niektórych francuskich relacji prasowych, które zresztą dość często powtarzały krajową narrację w tej sprawie „Gazety Wyborczej”.

Jednocześnie, pragniemy zwrócić Panu Premierowi uwagę na bardzo niepokojące zastrzeżenia dotyczące samej konferencji. Zastrzeżenia budzi zarówno jej merytoryczny i jednostronny przebieg, ale sam sposób organizacji. W sympozjum uczestniczyli dodatkowo przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk finansowanej z kieszeni polskiego podatnika, którzy przyłączyli się do propagandy antypolonizmu. Treść wielu prelekcji, także wygłoszonych przez badaczy z tzw. “nowej polskiej szkoły Holokaustu” finansowanych często z budżetu państwa, narusza według naszej opinii zasady upamiętniania Holokaustu określone przez International Holocaust Remebrance Alliance: Deklarację Sztokholmską (https://www.holocaustremembrance.com/pl/node/17 ) oraz roboczą definicję negacjonizmu i zniekształcania prawdy historycznej o Holokauście, szczególnie jej punkt 5 (https://www.holocaustremembrance.com/index.php/pl/node/122) . Naruszenie tych zasad prowadzi do wypaczenia odpowiedzialności Niemiec hitlerowskich za Holokaust i w bardzo niesprawiedliwy sposób przerzucanie tej odpowiedzialności na naród polski. Mamy również poważne zastrzeżenia odnośnie standardów prowadzenia konferencji, w tym niedopuszczania do zabrania głosu przez gości, którzy mogli mieć inne zdanie. To wykluczenie dotyczyło także naszego Klubu. Uważamy takie traktowanie Polaków za dyskryminujące i prosimy Pana Premiera o wsparcie.

Klub Gazety Polskiej w Paryżu domaga się również bezzwłocznych przeprosin od Prezesa PAN prof. Jerzego Duszyńskiego za jego bezpodstawne i szkodliwe potępienie Polonii francuskiej, zapewne bez pełnej wiedzy o przebiegu „konferencji” oraz o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do wszystkich odpowiedzialnych za stawianie tez łączących się z antypolonizmem, szczególnie pana profesora Jacka Leociaka, którego „wykład” był rodzajem polemicznej publicystyki, obrażającej w sposób kłamliwy m.in. rząd RP. Trudno też przecenić szkody wizerunkowe naszego kraju, które wynikają ze stawianych na konferencji tez i wniosków. Szkalowanie dobrego imienia Polski, ataki na pana prezydenta, obecny rząd, IPN i tezy o tym, że od trzech lat „szykuje się drugi Holocaust”, że ”będą wyrzucane z grobów kości Żydów a zapełniane kamieniami”, o tym, że trwa „pisanie przez państwo nowej nacjonalistycznej historii”, itp. spowodowały nasz emocjonalny sprzeciw, który nie ma jednak nic wspólnego z żadnym antysemityzmem. Nie powinien też być powodem obrażania nas (określenia „nienawistne hordy”, czy „bojówka antysemicka” umieszczono we francuskiej prasie). Okazuje się, że można swobodnie nadużywać nauki do propagowania apriorycznych tez o masowym współudziale Polaków w holokauście i jednocześnie oskarżać o antysemityzm tych, którzy usiłują się takim tezom przeciwstawić. Zaiste są to dość dziwne „standardy naukowe” paryskiej konferencji. Wyrażamy wielki żal, że nie pozwolono nam konferencji rejestrować, bo obnażyłoby to rzeczywiste cele konferencji i jej „obiektywizm”. Zasłaniano się w ostatnim momencie przepisami administracyjnymi EHEES, chociaż podobno „prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.

Po konferencji uruchomiono dodatkową nagonkę na Polskę, w której „kozłami ofiarnymi” mają być obecni na konferencji Polacy. Przytacza się zaskakujące dla nas historie o rzekomych wyzwiskach „poza bramą uczelni” wobec Jana Grabowskiego, cytuje nawet wypowiedzi, które nie padły mieszając je z prawdziwymi wyrazami wzburzenia. Ma to wszelkie znamiona manipulacji. Takiego przebiegu konferencji w Paryżu spodziewaliśmy się od początku. Właśnie dlatego, zresztą bez pomocy instytucji państwowych, postanowiliśmy wziąć w niej udział. Szybko okazało się, że nie możemy przedstawić własnej opinii, a nawet naukowcy z Polski, którzy byli obecni na sali (KUL – Instytut Pileckiego, IPN) też takiej szansy nie otrzymali. Zresztą zacytujmy uczestniczkę z kraju dr hab. Sabinę Bober: „Nie było żadnej wymiany poglądów, ale był to wiec polityczny skierowany przeciw polskiej partii rządzącej.” Cała konferencja była naszym zdaniem kolejnym elementem nagonki na Polskę.

Naszym zdaniem, brak wsparcia, wyraźnego stanowiska, ostrej reakcji i konkretnego działania przez władze w Kraju mogą przyczynić sie do dalszego celowego i bezkarnego zniekształcania historii stosunków polsko-żydowskich w czasie II Wojny Światowej oraz pogłębiania już tak niekorzystnego w tej materii wizerunku Polski na Zachodzie i całym świecie. Okazuje się , że reakcja Polonii i samotne próby obrony wizerunku naszego narodu kończą zaś się... oskarżeniami o nacjonalizm i antysemityzm, kierowanymi pod naszym adresem. Jest nam szczególnie przykro, że udział w tej nagonce biorą także instytucje krajowe, w tym także podległe resortowi Pana Ministra (PAN).

Z wyrazami szacunku,
Andrzej Woda
Przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu

Do wiadomości:
1. Premiera RP Mateusza Morawieckiego
2. Prezesa PAN prof. Jerzego Duszyńskiego
3. Ambasadora RP w Paryżu Tomasza Młynarskiego
4. Prezesa Klubów Gazety Polskiej Ryszarda Kapuścińskiego

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twitter zawiesił 10 tys. kont z dezinformacją

zdjęcie ilustracyjne / edar CC0

  

Twitter zawiesił ponad 10 tys. kont z sześciu krajów (ZAE, Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Chin, Ekwadoru i Hiszpanii), które angażowały się w dezinformację i pogłębianie podziałów w dyskusjach na wrażliwe tematy polityczne.

Platforma należąca do firmy zarządzanej przez Jacka Dorseya podjęła działania względem 267 kont, które były wykorzystywane w ramach skoordynowanych działań z Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Operacje informacyjne realizowane z ich pomocą wymierzone były w Katar oraz inne kraje, m.in. Iran. Profile rozpowszechniały również przekaz propagandowy wspierający rząd Arabii Saudyjskiej - donosi w piątek serwis Tech Crunch.

Według Twittera wszystkie te konta mogły być powiązane z aktywnością firmy technologicznej DotDev, której profil również został odcięty od możliwości korzystania z platformy.

Oddzielna grupa 4258 kont działających z terytorium Arabii Saudyjskiej kierowała przekaz mający oddziaływać przede wszystkim na użytkowników z Kataru i Jemenu. Według przedstawicieli serwisu Jacka Dorseya cytowanych przez TC „konta te często posługiwały się fałszywymi danymi osobowymi i zamieszczały wpisy na temat lokalnych spraw politycznych, takich jak wojna domowa w Jemenie”.

Jedynie sześć kont z grupy zablokowanych profili pochodziło z samej Arabii Saudyjskiej. Wszystkie powiązane były z rządem tego kraju oraz kontrolowanym przez władze aparatem medialnym. Profile te „angażowały się w skoordynowane działania na rzecz upowszechniania przekazu korzystnego dla saudyjskiego rządu, a także przedstawiały się jako należące do dziennikarzy czy związane z mediami” - poinformował Twitter.

W Hiszpanii na platformie zawieszono 259 kont, które związane były z partią polityczną Partido Popular założoną przez byłego frankistowskiego ministra zaangażowanego w kilka skandali korupcyjnych. Konta były wykorzystywane do pozorowania większego zaangażowania w sprawy PP w internecie. Według Twittera były aktywne jedynie przez krótki czas.

1019 usuniętych kont powiązano z Ekwadorem. Były one zaangażowane w działania na rzecz partii PAIS Alliance i rozpowszechniały treści na temat administracji prezydenta Moreno, szczególny nacisk kładąc na tematykę wolności słowa, technologii i rządowej cenzury - poinformowali przedstawiciele amerykańskiej platformy internetowej.

Twitter zawiesił również 4302 konta działające z terytorium Chin. Miały one pogłębiać podziały społeczne w dyskusjach na temat protestów w Hongkongu. Dla porównania, w sierpniu platforma usunęła 200 tys. kont angażujących się w tego typu działania związane z trwającymi od czerwca demonstracjami.

Usunięte z serwisu materiały zostały umieszczone przez Twittera w specjalnym archiwum danych dla naukowców i badaczy, którzy mogą uzyskać do niego dostęp celem prowadzenia prac m.in. w zakresie analizy zjawiska dezinformacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl