Ptaki polskich wód

czapla siwa i łabędzie / Sky-High

  

Czaple, perkozy, łabędzie, to tylko niektóre z ptaków żyjących nad naszymi wodami. Warto zapoznać się z ich zwyczajami.

Czapla siwa, niegdyś niemiłosiernie tępiona i odstraszana, dziś wzbudzająca zainteresowanie ze względu na charakterystyczny kształt szyi i brudnoszare upierzenie. Z uwagi na bardzo dużą liczebność, nie grozi jej wyginięcie, w skali globalnej nie jest też gatunkiem zagrożonym. Czapla siwa jest jednak objęta ochroną gatunkową w naszym kraju, z uwagi na nierównomierny rozkład populacji. Wpływ na stan populacji ma też bardzo duża śmiertelność wśród młodych piskląt. W Polsce mamy jeszcze dzisiaj 9-10 tysięcy par Czapli Siwej. Niestety z tendencją spadkową.

Długość ciała czapli siwej wynosi zazwyczaj od 85 do 100 cm, sam dziób to ok. 12 cm, a ogon mierzy 18 cm. Czapla siwa może rozkładać skrzydła na rozpiętość od 1,5 do prawie 2 metrów. Waga dorosłego ptaka to 1,2 kg – 3 kg. Czaple mogą żyć 25 lat.

Czapla siwa żywi się rybami, zjada także mniejsze ssaki i drobne ptactwo. Toleruje także żaby, ślimaki, węże i skorupiaki. W locie łapie owady. Czas żerowania rozpoczyna się rano i kończy wraz z nadejściem zmierzchu. Czapla siwa jest w stanie zjeść do pół kilograma ryb dziennie. Głownie poluje na małe rybki, które jest w stanie swobodnie chwycić dziobem i połknąć. Wyjątkowa żarłoczność czapli siwej, w połączeniu z licznym występowaniem tych ptaków w okolicach zbiorników wodnych, od dawna stanowią zmorę rybaków i wędkarzy. Problemem było nie tylko to, że czaple zjadały mniejsze ryby, ale również fakt, że okaleczały większe, których nie były w stanie przetransportować, więc porzucały je. Prowadziło to do znacznego zmniejszenia populacji ryb w stawach, jeziorach i innych zbiornikach wodnych i sprawiało, że czapla siwa była intensywnie tępiona, co spowodowało spadek liczebności tych ptaków na całym świecie. Czaple siwe mogą łowić ryby w wodzie o głębokości do 60 cm.

Perkoz może latać – chociaż czyni to niechętnie. Ma trudności z chodzeniem, bo trudno utrzymać mu równowagę, ze względu na cofnięte do tyłu nogi, nieproporcjonalnie długie palce stóp, obwiedzione płatkami skóry. Dlatego perkoz na lądzie albo będzie leżeć na brzuchu, albo będzie opierał się na kostkach i kuprze. Z lądu ptak nie jest wstanie podnieść się do lotu. Perkoz to ptak  wodny, często nurkuje, i to z wody startuje do lotu. Doskonale pływa, szybko poruszając się wśród podwodnej roślinności.

Najchętniej  żywi się rybami. Ze względu na ościstą dietę, perkozy systematycznie połykają pióra. Te wyściełają żołądek i chronią go przed ukłuciami. Pierwszym pokarmem, jaki dostaną małe, pasiaste perkozki, też będą pióra, które rodzice wyrwą z własnych piersi. A gęste i doskonale impregnowane upierzenie perkozów jest dla nich kwestią życia i śmierci, zapewniają ciepło i izolację.

Z na wyjątkowe właściwości piór, ptakom groziła zagłada ponad 100 lat temu, najbardziej ucierpiały perkozy dwuczube. Na szczęście w porę zatroszczono się o ich ochronę.

Perkozy rdzawoszyje  wydają specyficzne dźwięki, przypominające kompozycję ryku i rżenia, którą  każdej wiosny słychać na wodnych akwenach. Perkozy znane są też ze wspaniałych godowych tańców  na wodzie. Samiec i samica na zmianę wysiadują jaja oraz troskliwie opiekują  się młodymi, które pierwsze dni życia spędzą pływając na grzbietach rodziców, opatulone w ich ciepłe pióra.

Polską populacje perkoza rdzawoszyjego szacuje się na 3-4 tysiące par które zakładają lęgi na naszych wodach a światowa populacja to 32-56 tysięcy par.

Perkoz dwuczuby w Polsce jest średniolicznym ptakiem lęgowym. Zamieszkuje jeziora i stawy z pasem szuwarów przybrzeżnych, rzadko wolno płynące rzeki. Zimą pojawia się nad brzegami mórz. Jest ptakiem wędrownym. Do Polski przylatuje w marcu i kwietniu, odlatuje od sierpnia i września, aż do grudnia. Czasem pojedyncze osobniki zimują w naszym kraju. Żywi się małymi rybami, owadami wodnymi i ich larwami, skorupiakami, mięczakami, kijankami, żabami, w małej ilości roślinnością wodną. W Polsce jest to gatunek objęty ochroną gatunkową. Perkoz dwuczuby to nasz największy perkoz.
Łabędzie są ozdobą niejednego jeziora, czy parku. Na pierwszy rzut oka są to ciche i bardzo spokojne stworzenia. W sytuacjach zagrożenia potrafią być agresywne, szczególnie jeśli chodzi o obronę swoich piskląt .Odżywiają się głównie korzeniami, łodygami, liśćmi i bulwami. Budowa ich dzioba umożliwia także na spożycie niewielkiej ilości zwierząt wodnych. Łabędzie są jednymi z najcięższych ptaków potrafiących latać. Zazwyczaj wzbijają się w powietrze z wody. Zanim wystartują, dokonują krótkiego rozbiegu. Rzadziej unoszą się w powietrze z płaskiej powierzchni lub zamarzniętej tafli wody. W powietrzu unoszą się około 50 metrów nad ziemią. Latają z prędkością nawet 96 km/h.

Łabędzie należą do ptaków częściowo wędrownych. Migracja tych ptaków uzależniona jest od miejsca występowania. Przyloty mają miejsce na przełomie lutego i maja, zaś odloty we wrześniu i grudniu. Łabędzie budują gniazda w kształcie kopca. Używają do tego trzciny i innych roślin. Jego średnia osiąga dwa metry. Istnieje sześć gatunków łabędzi. Największe osobniki należą do rodzaju łabędzia niemego. Osiągają one 1,5 metra i ważą nawet 15 kg. Rozpiętość skrzydeł może dochodzić nawet do 3 metrów. Łabędzie posiadają zęby - w przeciwieństwie do większości ptaków.  Łabędź osiąga dojrzałość płciową między 4 a 7 rokiem życia.  Wchodzą w monogamiczne związki nawet przed ukończeniem 2 roku życia. Większość pozostaje sobie wierna przez resztę życia.

Za czasów panowania Elżbiety I, łabędzie były uważane za luksusową żywność. Obecnie łabędzie zamieszkujące Wielką Brytanię są własnością królowej. Młode nie są w stanie latać. Po raz pierwszy wzbijają się w powietrze około 120-150 dni po urodzeniu. Mają bardzo dobrze wykształcony zmysł wzroku i słuchu.
Czarne łabędzie pochodzą z Australii.  Cechuje je bardzo dobra inteligencja i pamięć. Łabędzie posiadają ponad 25 tysięcy piór na swoim ciele.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ulicami Szczecina przeszedł Marsz Równości

/ rihaij

  

Kilka tysięcy osób przeszło w sobotę ulicami miasta w drugim Szczecińskim Marszu Równości. Policja oceniła go jako "bardzo spokojny". Kontrmanifestację "Szczecin w obronie rodziny" przygotowała m.in. Młodzież Wszechpolska.

Uczestnicy marszu z tęczowymi flagami i transparentami, na których wypisano hasła m.in. "Kocham tak samo", "Każdy inny, wszyscy równi" czy "Miłość & akceptacja" wyruszyli w sobotę z pl. Żołnierza Polskiego w centrum Szczecina i przeszli głównymi ulicami miasta. Skandowali "Jestem, kim jestem, kocham tak samo" czy "Wszyscy równi, każdy inny".

"Ten marsz uszczęśliwia całe to miasto, ten marsz czyni z tego miasta piękne miejsce. Spotkaliśmy się na kolejnym placu i chcę powiedzieć, że głęboko wierzę w to, że wszystkie place tego miasta będą otwarte i bezpieczne dla wszystkich ludzi"

– powiedziała po zakończeniu marszu na pl. Adama Mickiewicza literaturoznawca i pisarka Inga Iwasiów.

"My tylko chcemy żyć jak każdy inny, móc wziąć ślub z ukochaną osobą, mieć ochronę prawną dla dzieci, które i tak wychowujemy w naszych jednopłciowych parach, móc iść na spacer za rękę i nie zostać za to pobitym, móc powiedzieć rodzicom "nie mam chłopaka, mam dziewczynę" albo "jestem waszą córką, a nie synem" i nie zostać skrzywdzonym"

– mówiła do uczestników marszu jego organizatorka Monika "Pacyfka" Tichy ze stowarzyszenia Lambda Szczecin.

Według szacunków policji w kulminacyjnym momencie marszu uczestniczyło w nim ok. 4 tys. osób. Jak powiedziała sierż. szt. Ewelina Gryszpan z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, funkcjonariusze podczas wydarzenia nie zanotowali żadnych incydentów. Oficer prasowa określiła marsz jako "bardzo spokojny". Uczestników ochraniało ok. 900 policjantów z regionu i z innych województw.

Około dwóch godzin przed rozpoczęciem marszu równości kilkadziesiąt osób zebrało się na szczecińskim placu Solidarności na manifestacji pod hasłem "Szczecin w obronie rodziny".

"Chcemy wyrazić sprzeciw i pokazać, że jednak są ludzie w tym mieście, którym przeszkadzają antywartości, które są wyznawane przez ludzi, którzy dzisiaj się przemieszczają przez nasze miasto"

– powiedział Wojciech Baran z Młodzieży Wszechpolskiej.

Jak zaznaczył Marek Zakrzewski ze stowarzyszenia KoLiber, organizatorzy kontrmanifestacji nie są "przeciwko ludziom homoseksualnym, LGBT". "Jesteśmy przeciwko ideologii LGBT, która na sztandarach tęczowej flagi będzie dzisiaj maszerowała przez nasze miasto" – dodał.

"Na tym placu promujemy życie, promujemy polskie wartości, promujemy ideologię chrześcijańską, katolicką, ideologię, na której wychowała się cała Europa, ideologię, na której narodziła się Polska"

– zaznaczył Zakrzewski.

Organizatorami manifestacji byli m.in. działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Stowarzyszenie KoLiber i Patriotyczna Pogoń Szczecin.

Początkowo organizatorzy planowali też happening "LGBT zmyjemy, rodzinę uratujemy", podczas którego ubrani w specjalne stroje, ze sprzętem czyszczącym mieli "odkazić miasto z ideologii LGBT". Jak jednak poinformowano, akcja została odwołana na prośbę prezesa Fundacji Małych Stópek ks. Tomasza Kancelarczyka.

Podczas kontrmanifestacji zmyto z powierzchni placu Solidarności narysowaną tam w nocy kredą tęczową flagę, przy której napisane były hasła m.in. "Szczecin bez homofobii" czy "Chodźcie z nami, wyjdźcie z szafy".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl