Młodzi Kanadyjczycy chcą się szczepić. Sprzeciwiają się "antyszczepionkowym" rodzicom

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/kris krüg/CC BY-SA 2.0

  

Kanadyjscy lekarze zauważyli rosnące zainteresowanie wśród młodych ludzi szczepieniami przeciwko chorobom zakaźnym. Według ekspertów nastolatki sprzeciwiają się swoim "antyszczepionkowym" rodzicom.

Media od wielu miesięcy donoszą o rosnącej liczbie przypadków odry w Kanadzie. Jednocześnie - jak sygnalizują lekarze - młodzi ludzie, także niepełnoletni, zgłaszają się do gabinetów, by się zaszczepić. Jak w ostatnich dniach donosiły media, w Vancouver, gdzie przypadki odry pojawiły się w dwóch szkołach, praktycznie każdy lekarz odnotowuje obecnie zgłoszenia młodych ludzi, którzy chcą się zaszczepić przeciwko odrze, śwince i różyczce.

W Kanadzie MMR (measles-mumps-rubella) to szczepionka, którą podaje się dzieciom po ukończeniu pierwszego roku życia i ponawia – w skojarzeniu ze szczepionką na ospę wietrzną (MMRV) – między 18. miesiącem życia a pójściem dziecka do szkoły.

Szczepienia w Kanadzie są powszechne, ale nie są obowiązkowe. Prowincje Nowy Brunszwik i Ontario wymagają co prawda zaświadczenia o szczepieniu przed przyjęciem do szkoły, ale są od tego wyjątki: opinia lekarza o względach medycznych uniemożliwiających szczepienie oraz powody światopoglądowe. Ruch antyszczepionkowy istnieje także w Kanadzie.

Szesnastolatka, która uczęszcza do jednej ze szkół w Toronto, opowiadała kilka dni temu, że koleżanka z klasy i jej siostra próbują znaleźć lekarza, bo chcą się zaszczepić. Nie mogą pójść do lekarza rodzinnego, ponieważ wiedzą, że ten powiadomiłby matkę dziewczynek, a ta uważa, że szczepionki są szkodliwe.

Rodzice poszukujący informacji o szczepionkach mogą skorzystać z napisanego prostym językiem poradnika na stronach ministerstwa zdrowia Kanady. Poradnik ten dostępny jest w kilku językach.

Dla potrzeb edukacyjnych dzieci opracowano stronę internetową Kidsboostimmunity.com. Strona i program edukacji o szczepionkach powstały w Kolumbii Brytyjskiej. W rozwój programu włączyło się federalne ministerstwo zdrowia i w bieżącym roku szkolnym jest on popularyzowany w całej Kanadzie.

Na stronie są dostępne informacje o szczepionkach i materiały na 35 lekcji przeznaczonych dla dzieci w wieku od 10 do 17 lat. Dzieci mogą „zarobić” na szczepionki – poprawne odpowiedzi na pytania z lekcji udzielane w quizach na stronie internetowej pozwalają przekazać UNICEF szczepionki dla dzieci w innych krajach. Celem twórców programu jest – jak sami mówią w mediach - uodpornienie dzieci na nieprawdziwe informacje i przekazanie wiedzy m.in. o tym jak rozprzestrzeniają się choroby, czym są epidemie, jak działają antybiotyki i na czym polega oporność bakterii na działanie antybiotyków.

W pierwszych miesiącach działania programu obliczano, że średnio każdy uczeń odpowiada na 175 pytań i „kupuje” 10 szczepionek.

Ostatnio pojawiły się w Toronto billboardy jednej z antyszczepionkowych organizacji, postulujące swobodę rodziców w podejmowaniu decyzji. Organizacja twierdzi, że jej głównym celem jest informowanie o ryzykach związanych ze szczepionkami. Radni Toronto uznali billboardy za niebezpieczne.

Toronto Public Health zajmujący się kwestiami zdrowia w mieście ostrzegł przed fałszywymi wiadomościami i „półprawdami”. Wypowiadając się dla dziennika „Globe and Mail”, Vinita Dubey reprezentująca Toronto Public Health wskazała, że „istnieje prawo uniemożliwiające koncernom tytoniowym reklamę” i jest to precedens, którym można posłużyć się w przyszłych rozwiązaniach prawnych. W środę firma, w której wykupione były powierzchnie reklamowe na billboardach, zrezygnowała z kontynuacji kampanii.

Toronto Public Health przypomniało w mediach społecznościowych, że programy szczepień były „jednym z najskuteczniejszych programów ochrony zdrowia w XX wieku”, zaś dzięki szczepionkom liczba zachorowań na odrę spadła w Toronto o 98 proc. w ciągu minionych 30 lat.

Antyszczepionkowe ruchy są wykorzystywane w Kanadzie także politycznie. W maju 2018 roku United Conservative Party, konserwatywna partia prowincji Alberta przyjęła uchwałę, w której domaga się, by dzieci nie były poddawane „inwazyjnym procedurom medycznym” bez zgody rodziców. Magazyn Macleans, który opisywał tę sprawę przypomniał, że kanadyjskie sądy wielokrotnie orzekały, że „rodzice nie mogą odmówić swoim dzieciom dostępu do ratujących życie zabiegów medycznych ze względu na swoje własne – dorosłych – przekonania religijne”.

W Kanadzie od początku roku zarejestrowano 14 przypadków odry, z czego 13 w Kolumbii Brytyjskiej i jeden w Quebec. W Albercie władze wydały ostrzeżenie po tym, gdy zidentyfikowano osobę chorą, która przebywała w okolicy Edmonton w czasie podróży. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uważa wątpliwości w sprawie szczepionek za jedno z największych zagrożeń dla zdrowia na świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nieoficjalnie: rozmowy PO-SLD utknęły w martwym punkcie. Osią sporu listy i kandydaci!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

PO wystartuje prawdopodobnie wyborach parlamentarnych jako Koalicja Obywatelska bez PSL i SLD. Rozmowy z SLD utknęły w martwym punkcie - wynika z nieoficjalnych informacji ze źródeł w obu partiach. Negocjacje rozbijają się o listy wyborcze i kandydatów SLD.

W czwartek rano zbiera się zarząd Platformy Obywatelskiej, który ma ostatecznie ustalić formułę startu do Sejmu i Senatu.

Określimy nasz pomysł na start, określimy też zasady funkcjonowania Koalicji Obywatelskiej w wyborach do parlamentu. Podamy również - myślę - daty, które będą "kamieniami milowymi" w tej "prekampanii" i kampanii wyborczej, czyli zakończenia budowania list, przyjęcia programu

- zapowiada szef klubu PO-KO Sławomir Neumann.

Start w formule Koalicji Obywatelskiej (wspólnie z Nowoczesną i Inicjatywą Polska Barbary Nowackiej) ogłosił już w zeszły piątek podczas Forum Programowego w Warszawie lider Platformy Grzegorz Schetyna i wiele wskazuje na to, że w czwartek zarząd Platformy potwierdzi tę decyzję.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przed kilkoma dniami ogłosił, że ludowcy idą do wyborów samodzielnie jako PSL - Koalicja Polska. Od polityków Platformy i Sojuszu można usłyszeć, że rozmowy liderów obu ugrupowań utknęły w martwym punkcie i rozbijają się o kształt list wyborczych.

Chodzi zarówno o liczbę żądanych przez SLD miejsc "biorących" na listach, jak i nazwiska proponowanych kandydatów. "SLD proponuje nam na listy takie osoby, jak Joanna Senyszyn, Marek Dyduch czy Jerzy Jaskiernia. Nie ma na to zgody" - podkreśla bliski współpracownik szefa PO Grzegorz Schetyny.

Informacji tych nie potwierdza jednak rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska. "Nie chodzi ani o listy, ani o kandydatów, tylko chodzi o to, czy startujemy razem, czy nie. Rozumiem, że jutro Platforma się określi" - mówi Żukowska. Dodaje, że decyzji w sprawie formuły startu Sojuszu Lewicy Demokratycznej również można się spodziewać się w czwartek. Na ten dzień zaplanowana jest konferencja prasowa SLD w Łodzi, na której obecny ma być m.in. lider partii Włodzimierz Czarzasty.

Inni politycy Sojuszu potwierdzają jednak nieoficjalnie, że "kością niezgody" w rozmowach z PO jest właśnie obsada list. "Chodzi oczywiście o listy. Na dziś bardziej możliwa jest opcja budowy listy lewicowej" - przyznaje polityk Sojuszu.

We wtorek lider Platformy spotkał się w Warszawie z szefami struktur regionalnych PO. "Żadne deklaracje tam nie padły, ale ze słów Grzegorza można było wywnioskować, że sondował wariant startu tylko z Nowoczesną i Inicjatywą Polska" - relacjonuje polityk PO znający przebieg wtorkowej narady.

W zeszły piątek i sobotę w Warszawie odbywało się Forum Programowe Koalicji Obywatelskiej. "Do wyborów idziemy jako Koalicja Obywatelska, prawdziwie obywatelska" - mówił w swym piątkowym wystąpieniu Schetyna. Zadeklarował, że w Koalicji Obywatelskiej znajdzie się miejsce i dla lewicy i dla konserwatystów, dla wierzących i niewierzących, dla ludzi z miast i wsi. "Przepustką do KO jest tylko przyzwoitość i zdrowy rozsądek" - podkreślał szef Platformy.

Zastrzegł jednocześnie, że nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie do KO "polityki transakcyjnej". "Jeśli dla kogoś różnica między Koalicją Obywatelską a partią rządzącą dzisiaj polega tylko na tym, ile od kogo można dostać więcej stołków, to nie mamy o czym rozmawiać" - powiedział Schetyna.

Jeszcze tego samego dnia doszło do spotkania liderów Po i PSL. Po kilku godzinach Kosiniak-Kamysz ogłosił samodzielny start Stronnictwa w wyborach parlamentarnych. W środę rano w radiowej Trójce powtórzył: "wystartujemy w wyborach pod szyldem PSL-Koalicja Polska". Wyraził przy tym przekonanie, że ludowcy dostaną się do Sejmu.

"Będziemy walczyć o wynik około 8-10 proc." - zapowiedział Kosiniak-Kamysz. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl