LOT zaprasza na Florydę i kontynuuje promocję kampanii „Bez wiz do USA”

Miami, Floryda / pixabay.com; Holgi

  

1 czerwca w tym roku będzie wyjątkowy przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze to Dzień Dziecka, a więc święto wszystkich dzieci, a po drugie LOT otwiera wtedy kolejne połączenie do Stanów Zjednoczonych. Tym razem będą to bezpośrednie rejsy do Miami. Cztery razy w tygodniu nowoczesne samoloty Boeing 787 Dreamliner polecą z Warszawy na Florydę.

Miami jest celem podróży tysięcy turystów, których przyciągają chociażby wspaniałe plaże nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego, a stolicę „słonecznego stanu” z charakterystycznymi palmami znamy doskonale z licznych filmów. To jednak także ważny port handlowy i jeden z największych portów lotniczych w USA.

- Obecnie Florydę zamieszkuje prawie pół miliona osób pochodzenia polskiego. Niezmiernie cieszy nas, że możemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom Polonii, która po raz pierwszy zyskuje bezpośrednie połączenie z Polską

– mówi Rafał Milczarski, prezes LOT-u.

Połączenia do i z Miami będą się odbywały w każdy poniedziałek, środę, piątek i sobotę. Starty z Lotniska Chopina w Warszawie planowane są na godz. 12.05, a lądowanie w Miami o 17.30 czasu lokalnego. Z Florydy pasażerowie wystartują rejsem wieczornym o godzinie 20.05, żeby wylądować w Warszawie o 12.15.   


Lot potrwa 11 godzin i 25 minut, ale będzie się odbywał na pokładzie najnowocześniejszych szerokokadłubowych samolotów świata Boeingów 787 Dreamliner, które zapewniają komfort podróży. Bilety są dostępne we wszystkich kanałach sprzedaży, m.in. na stronie lot.com.

- Miami to obecnie jeden z największych rynków w USA dotychczas nieobsługiwanych przez LOT i pierwsze tak dogodne połączenie z Europy Środkowo-Wschodniej na Florydę. To nie tylko doskonały kierunek na wakacje, ale również istotny ośrodek biznesowy w Stanach Zjednoczonych. Obecnie między Europą Wschodnią a Florydą podróżuje prawie pół miliona pasażerów rocznie. Jestem przekonany, że wielu pasażerów z Polski i regionu skorzysta z naszej najnowszej oferty

– dodaje prezes Milczarski.

Przy okazji poszerzania oferty połączeń do USA – LOT kontynuuje działania w ramach akcji „Bez wiz do USA”.

- Jeszcze nigdy w historii nie byliśmy tak blisko zniesienia wiz do USA. W ubiegłym roku tylko 3,99 proc. aplikujących o wizę otrzymało odmowę, a więc tylko 1 procent dzieli Polskę od wejścia do Visa Waiver Program. Kontynuujemy naszą kampanię edukacyjną, która z jednej strony informuje Polaków - w jaki sposób aplikować o wizę, aby zminimalizować ryzyko odmowy, z drugiej strony zachęca do podróżowania do USA, bo to bardzo ciekawy i różnorodny kraj - z całą pewnością warty odwiedzenia. Informacje dotyczące kampanii można usłyszeć na pokładach samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT, przeczytać w magazynie pokładowym „Kaleidoscope”, czy znaleźć na stronach i kanałach społecznościowych naszych partnerów. Prowadzimy też stronę internetową www.bezwizdousa.pl

– mówi Adrian Kubicki, inicjator kampanii „Bez wiz do USA”.

Visa Waiver Program to program ruchu bezwizowego, który upoważnia do wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych bez wizy. Obecnie obywatele 38 państw, w tym 23 z Unii Europejskiej korzystają z przywilejów tego programu.

W celu wejścia do Visa Waiver Program kraj musi spełnić jedno podstawowe kryterium: odsetek obywateli, którym amerykańskie służby imigracyjne odmówiły w danym roku wizy nieimigracyjnej B1/B2 (turystycznej i biznesowej), nie może być wyższy niż 3 proc. Dotyczy to amerykańskiego roku budżetowego, który trwa od 1 października do 30 września.

Polacy mogą składać wnioski wizowe w Ambasadzie USA w Warszawie, Konsulacie w Krakowie i innych amerykańskich placówkach dyplomatycznych na świecie (w wizowej statystyce strona amerykańska bierze pod uwagę wszystkie osoby ubiegające się o wizę z polskim paszportem bez względu miejsce złożenia wniosku o wizę). Sama procedura ubiegania się o wizę jest sukcesywnie poprawiana, a jej czasochłonność ograniczana. W Warszawie np. wnioskodawca spędza w środku Ambasady USA nie więcej niż 20 minut.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci cudzoziemców uczą się w polskich szkołach. Ich grupa wzrosła w ostatnich latach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/congerdesign

  

W roku szkolnym 2018/2019 w polskich szkołach uczyło się 44 tys. dzieci cudzoziemskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dane za ten rok szkolny będą dostępne na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy znajdzie się w nich informacja o narodowości ucznia.

W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.

Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.

Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.

Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.

Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku.

"Związane jest to z indywidualną historią dziecka np. lukami w edukacji" - poinformował PAP urząd.

Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. "

Procedura uchodźcza bywa wykorzystywana w celu dostania się do Strefy Schengen, więc cudzoziemcy przyjeżdżają na pewien okres, są w trakcie procedury uchodźczej, ale w około połowie przypadków nie czekają na jej zakończenie i wyjeżdżają z Polski, najczęściej do krajów Europy Zachodniej. Jeśli cudzoziemiec zostanie w kraju i otrzyma decyzję negatywną, ma prawo wnieść odwołanie i skargę do sądu administracyjnego. Wykorzystanie całej odwoławczej ścieżki prawnej wpływa na łączny czas postępowania i ewentualnego pobytu dziecka w szkole"

- powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl