68 lat temu, 1 marca 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, władze komunistyczne rozstrzelały siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" - byli to: ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec. Od 2011 r. rocznica tej zbrodni obchodzona jest jako Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", czyli święto polskiego podziemia niepodległościowego, które po II wojnie światowej zbrojnie wystąpiło przeciwko sowietyzacji Polski.

"Domagamy się ekstradycji Stefana Michnika, jednego ze zbrodniarzy komunistycznych"

- powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

W Apelu Pamięci udział bierze też prezydent Andrzej Duda. Po Apelu Pamięci odbędzie się przemarsz na mszę św. w bazylice archikatedralnej. Inicjatorem dnia pamięci poświęconego Żołnierzom Wyklętym był prezydent Lech Kaczyński, który skierował do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie.

Stefan Michnik, brat redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika, zgodnie z informacjami pionu śledczego IPN, jest podejrzany o popełnienie w 1952 i 1953 r. w Warszawie trzydziestu przestępstw stanowiących zbrodnie komunistyczne, wyczerpujących znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. W ocenie prokuratury IPN w Warszawie przestępstwa te polegały m.in. na wydaniu bezprawnych wyroków orzekających kary śmierci wobec osób działających na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, m.in. wobec kuriera 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała Władysława Andersa oraz jednego z żołnierzy ZWZ, Armii Krajowej i Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Prokuratura IPN podkreśla, że zarzuty wobec Michnika w tych sprawach jeszcze nie były mu stawiane.

90-letni Stefan Michnik mieszka obecnie w Szwecji. W związku z tym, że co najmniej od 2008 r. unika kontaktów z przedstawicielami polskiego wymiaru sprawiedliwości, z polską placówką dyplomatyczną i nie odbiera korespondencji kierowanej do niego w śledztwie, 14 sierpnia 2018 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Michnika na trzy miesiące od dnia zatrzymania. Następnie 24 sierpnia prokurator IPN zarządził poszukiwanie podejrzanego listem gończym, a 16 września wystąpiono z wnioskiem do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Wobec Michnika Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 26 października 2018 r. Europejski Nakaz Aresztowania. Wniosek o zgodę na wydanie Polsce Stefana Michnika wpłynął 10 stycznia do Sądu Rejonowego w Goeteborgu, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania podejrzanego. Z protokołu posiedzenia szwedzkiego sądu, które miało miejsce 4 lutego i odbyło się bez udziału stron postępowania, wynika, że według szwedzkiego prawa zarzucane Stefanowi Michnikowi przestępstwa uległy przedawnieniu. W zeszłym tygodniu wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował, że szwedzka prokuratura nie skorzystała z możliwości odwołania od decyzji szwedzkiego sądu. Jak podkreślił, Polska nadal oczekuje, że Stefan Michnik zostanie wydany Polsce lub osądzony w Szwecji.