Dzisiaj rano w TVP.Info poseł "Nowoczesnej", Krzysztof Mieszkowski oświadczył, że Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych "to szkodliwe święto"

- To szkodliwe święto. Ono nie powinno w ogóle w Polsce powstać, ponieważ jest to jedno z tych świąt, które w sposób straszny dzieli polskie społeczeństwo (..) Nie mam zgody na to, by w sposób tak patetyczny czcić również tych, którzy są definiowani jako żołnierze wyklęci i są bandytami, jak Rajmund Rajs "Bury"

- stwierdził Mieszkowski.

Jako kolejny, głos w sprawie święta "Niezłomnych" zabrał szef Sujuszu Lewicy Demokratycznej, Włodzimierz Czarzasty, publikując s internecie skandaliczną grafikę.

Do chóru niezadowolonych dołączyła też lewicowa polityk - Joanna Senyszyn. Zdaniem pani profesor "Wyklęci to nie żołnierze, a bandy wyrzutków społecznych, nierobów i frustratów czekających na III WŚ" 

Plugawy wpis Senyszyn spotkał się ze zdecydowaną krytyką komentujących, ale niesmak po dzisiejszych popisach lewicowych polityków pozostanie zapewne na długo.


Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ustanowił w 2011 roku parlament "w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

W tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzimy po raz dziewiąty.