- To szkodliwe święto. Ono nie powinno w ogóle w Polsce powstać, ponieważ jest to jedno z tych świąt, które w sposób straszny dzieli polskie społeczeństwo (..) Nie mam zgody na to, by w sposób tak patetyczny czcić również tych, którzy są definiowani jako żołnierze wyklęci i są bandytami, jak Rajmund Rajs "Bury"

- powiedział w studio TVP Info Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej.

- Dzisiaj, w Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, przemawia przez pana instrukcja KC PPR  z 1945 i w taki sposób, jak pan mówi, próbowano zakłamywać rzeczywistość. Danutę Siedzikównę "Inkę" też nazywano "bandytą". Teraz wiemy, jak naprawdę wyglądała jej historia, a w 2014 r. - w wolnej Polsce - jej oprawca, prokurator [Wacław] Krzyżanowski, został pochowany z honorami

- odpowiedział Mieszkowskiemu Jacek Ozdoba, warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości. 

Później poseł Nowoczesnej próbował wejść w polemikę na temat historii, jednak problemem okazały się fakty. - Tego się słuchać nie da - skwitował to krótko obecny w studio Tomasz Rzymkowski.

Dziś "przeciw gloryfikowaniu morderców" postanowili wystąpić również Obywatele RP, którzy pod hasłem "Pamięci ofiar żołnierzy wyklętych" zapowiadają manifestację w Warszawie. 

"Maszerujący przez Polskę nacjonaliści niosą na sztandarach ludzi, których desperacja czy nienawiść narodowościowa przywiodła do zbrodni. Przykładem najbardziej jaskrawym, choć niestety nie jedynym jest Romuald Rajs "Bury""

- czytamy w opisie wydarzenia organizowanego przez Obywateli RP.

Wpis na Twitterze opatrzyli skandaliczną grafiką:

 

Polska pamięta o swoich bohaterach. Program obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych


Polska pamięta o swoich bohaterach. Program obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych