Serbia w Unii Europejskiej? Padła możliwa data

Zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Europarlamentarzyści spotkali się wczoraj i dziś w Belgradzie z czołowymi serbskimi politykami, w tym m.in. premier Aną Brnabić, przewodniczącą parlamentu Mają Gojković i ministrem spraw zagranicznych Ivicą Dacziciem. Tematem rozmów była europejska droga Serbii do Unii. Serbia może wejść do Unii Europejskiej w 2029 lub 2030 roku, ale wcześniej potrzebne jest porozumienie z Kosowem.

„Rozmowy dotyczyły postępów Belgradu na drodze do wejścia do Unii Europejskiej. Serbia mogłaby wejść do Unii Europejskiej w 2029 lub 2030 roku”

– powiedział europoseł Ryszard Czarnecki. Zdaniem europosła Serbia ma szanse na akcesję w tym okresie podobnie jak dwa inne kraje regionu: Czarnogóra i Macedonia Płn.

Dodał, że warto pamiętać, że w dążeniach do członkostwa Serbii w Unii sporą rolę odgrywa Polska, która uruchomiła tzw. konferencję belgradzką. Jak wyjaśnił, to format, który jest wzorowany na konferencji utrechckiej, holendersko-polskim formacie spotkań, który był pomocny Polsce w przygotowaniu do akcesji do Unii Europejskiej.

„Polska działa w ten sam sposób wobec trzech krajów – Macedonii, Gruzji i Serbii”

– wskazał Czarnecki. Eksperci z Polski przekazują przedstawicielom Serbii wiedzę na temat konkretnych obszarów negocjacyjnych z Unią Europejską.

Czarnecki przyznaje, że przeszkodą w przystąpieniu Serbii do Unii jest ciągle nierozwiązany spór z Kosowem.

„To porozumienie jest konieczne, ale na takich warunkach, aby Serbia nie miała poczucia dyktatu, szantażu czy przymusu ze strony Brukseli czy USA, bo to wcześniej czy później zostanie wykorzystane przez Rosję”

– zaznaczył.

Jak dodał, nieoficjalnie mówi się o porozumieniu, które miałoby się opierać na wymianie terytoriów między Serbią i Kosowem – tych zamieszkanych przez Albańczyków i Serbów.

„Jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach. Natomiast Unia Europejska powinna postępować bardzo rozważnie i nie wymuszać niczego na Belgradzie. Przypieranie Serbii do ściany przekładałoby się na zwiększanie wpływów rosyjskich w tym kraju”

– podkreślił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policja użyła paralizatora wobec 18-latka. Wkrótce wyrok

/ Schwarzenarzisse

  

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie odbyła się rozprawa odwoławcza od wyroku wobec czterech byłych policjantów skazanych nieprawomocnie na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu m.in. za użycie paralizatora wobec zatrzymanego 18-latka. Wyrok zostanie ogłoszony 24 września.

Pokrzywdzony Kornel Ś. został zatrzymany przez policjantów Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu w nocy z 17 na 18 lipca 2016 r. w związku z bójką w okolicy Pomnika Zaślubin z Morzem. Miał wówczas 18 lat. Już na komendzie, poza miejscem zdarzenia, jeden z funkcjonariuszy Marcin W. miał użyć wobec niego paralizatora. Trzech miało pozwolić na znęcanie się nad Kornelem Ś.

7 lutego 2019 r. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu wydał nieprawomocny wyrok na czterech oskarżonych. Zarówno obrona, jak i prokuratura, wniosły apelację do Sądu Okręgowego w Koszalinie. We wtorek odbyła się rozprawa odwoławcza.

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie i będący w składzie orzekającym sędzia Sławomir Przykucki, "obrona chce uniewinnienia dla nieprawomocnie skazanych, natomiast prokurator uchylenia wyroku w części uniewinniającej nieprawomocnie skazanych i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia".

Przykucki poinformował, że sąd ogłosi wyrok 24 września o godz. 11:30.

Rozprawa odwoławcza miała odbyć się w czerwcu, jednak ze względu na niestawiennictwo pokrzywdzonego została odroczona.

Kołobrzeski sąd w lutym nieprawomocnie skazał Marcina W. na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. na 1 rok więzienia w zawieszeniu na rok.

Sąd ponadto zakazał Marcinowi W. wykonywania zawodu policjanta na okres 2 lat oraz orzekł o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 10 tys. zł. Pozostali skazani nie mogą wrócić do zawodu przez 1 rok. Muszą zapłacić pokrzywdzonemu po 3 tys. zł.

Sąd uniewinnił oskarżonych od niedopełnienia obowiązków poprzez niepoinformowanie pokrzywdzonego o przysługujących mu prawach w tym do kontaktu z rodziną i z obrońcą.

Białogardzka prokuratura chciała wówczas dla oskarżonego Marcina W. kary 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres 5 lat, przeproszenia pokrzywdzonego oraz nawiązki na jego rzecz w kwocie 60 tys. zł. Natomiast wobec Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. wnioskowała o 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zakaz wykonywania zawodu na okres 3 lat, przeproszenie pokrzywdzonego oraz nawiązkę od każdego po 20 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego.

Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Marcin W. został oskarżony o to, że przekroczył uprawnienia i nie dopełnił ciążących na nim obowiązków, stosował groźbę i przemoc wobec Kornela Ś. w celu uzyskania informacji, znęcał się nad pozbawionym wolności Kornelem Ś. Miał czterokrotnie użyć wobec pokrzywdzonego paralizatora, wywołując tzw. test iskry i powodując u Kornela Ś. 16 oparzeń termicznych I i II stopnia.

Pozostali policjanci zostali oskarżeni o niedopełnienie obowiązków, jak również o przekroczenie uprawnień i zezwolenie na znęcanie się nad zatrzymanym przez Marcina W.

Żaden z oskarżonych w trakcie procesu, który rozpoczął się 6 marca 2018 r., nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl