Beata Kempa nie pozostawia wątpliwości. Są pieniądze na "piątkę Kaczyńskiego"

Beata Kempa / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

To się nazywa odpowiedź na krzyki opozycji! Minister Beata Kempa powiedziała dziś, że uzyskała zapewnienie ze strony minister finansów, że bez nowelizacji budżetu znajdą się środki na tzw. "piątkę Kaczyńskiego".

"Oczywiście, że są te środki. Te środki się znajdą w budżecie państwa bez konieczności nowelizowania budżetu państwa - otrzymaliśmy takie zapewnienia od ministra finansów. Rozmowa była bardzo poważna w tej sprawie"

- powiedziała Kempa. - podkreśliła.

"Oczywiście trzeba przeprowadzić rozwiązania legislacyjne w tej sprawie, dlatego my pytamy dzisiaj opozycję, czy zagłosują za tymi rozwiązaniami"

- podkreśliła minister. Według niej lepiej byłoby, gdyby to zadeklarowali, a nie tracili czasu na marudzenie i popracowali nad tymi ustawami wspólnie.

"My te rozwiązania po prostu wdrożymy, nawet jeśli opozycja nie odpowie, czy będzie za nimi głosować czy nie"

- mówiła.

"Nie ogłaszalibyśmy tych propozycji, jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, gdybyśmy wiedzieli, że nie ma na nie zabezpieczenia w budżecie państwa"

- zapewniła Kempa w TVP.

"Piątka Kaczyńskiego" to propozycje przedwyborcze PiS: 500 zł na pierwsze dziecko, minimalna emerytura jako "trzynastka" dla emerytów, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia oraz obniżenie PIT z 18 do 17 proc., a także podwyższenie odliczeń z tytułu kosztów uzyskania przychodu i podwojenie siatki połączeń autobusowych z małych miejscowości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl