Dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, uroczyście otworzył też wystawę przygotowaną przez IPN „Zapomniane ogniwo. Konspiracyjne organizacje młodzieżowe na ziemiach polskich w latach 1944/45–1956”.

W tym roku z okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych przypominamy zapomnianą antykomunistyczną konspirację młodzieżową z lat 1944–1956, która spontanicznie powstawała w całej Polsce w apogeum stalinizmu. W setkach polskich szkół uczniowie postanowili powiedzieć „nie” systemowi komunistycznemu. Tych kilkaset organizacji (bezpieka wiedziała o 972, przypuszczamy, że było ich ok. 1000) nawiązywało swą tradycją do Armii Krajowej, Szarych Szeregów, czy Orląt Lwowskich. Chcemy dzisiaj z tą historią nastolatków niezłomnych dotrzeć do ich rówieśnikуw. Dlatego IPN w 11 miastach odsłoni tablice „Polsce Wierni”, upamiętniające lokalne młodzieżowe grupy antykomunistyczne. Tablice wieszamy w szkołach, aby współcześni licealiści byli strażnikami pamięci o historii dotychczas zupełnie nieznanej. To ważny element budowania szkolnej tożsamości. Cуż może być piękniejszego niż młodzi ludzie walczący o wolną, niepodległą Polskę.

– powiedział szef Instytutu Pamięci Narodowej. 

Młodzieżowa organizacja antykomunistyczna „Orlęta” powstała w czerwcu 1951 r.  w Tomaszowie Mazowieckim. Jej członkowie rekrutowali się spośród uczniów X klasy Państwowej Szkoły Ogólnokształcącej Stopnia Licealnego w Tomaszowie Mazowieckim. Postawili sobie za cel walkę z wrogim systemem, propagandą marksistowsko-leninowską i przygotowanie społeczeństwa do wybuchu trzeciej wojny światowej, z którym wiązali wielkie nadzieje.

Początkowo organizacja nosiła nazwę „Młode Orlęta w Koronie”. Należało do niej ośmiu działaczy: Barbara Figiel, Janina Korbacz, Jan Łaski, Iwo Płachecki, Ewa Przyżycka, Jerzy Wiliński, Maria Wolszakiewicz oraz Danuta Wójciak. Pierwszą inicjatywą było rozwieszenie w nocy z 19 na 20 czerwca 1951 r. czterech własnoręcznie wykonanych plakatów antypaństwowych, które odwoływały się także do bohaterskich czynów „orląt lwowskich”. Potem zniszczyli dekorację przygotowaną na boisku przyszkolnym z okazji III Zlotu Młodych Bojowników o Pokój w Berlinie, a także przejęli dokumentację szkolnego koła ZMP oraz POP PZPR, niszcząc przy okazji portret Józefa Stalina. Po zdobyciu drukarki rozpoczęli produkcję ulotek antykomunistycznych, które rozkolportowali w nocy z 7 na 8 listopada 1951 r. oraz tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

„Orlęta” ściśle współpracowały z wikariuszem parafii św. Antoniego ks. Zdzisławem Czosnykowskim oraz z członkami młodzieżowej organizacji Towarzystwo Antykomunistyczne (TAK), z którymi spotykali się na terenie Tomaszowa Mazowieckiego oraz Łodzi.

Placówka UBP w Tomaszowie Mazowieckim prowadziła akcję rozpracowania „Orląt” pod kryptonimem „Spiskowcy”. Próbowano ustalić personalia sprawców czynów przestępczych poprzez analizę próbek pisma maszynowego lub infiltrację środowiska młodzieżowego przy pomocy tajnych agentów. Do wykrycia tomaszowskiej organizacji młodzieżowej doszło wraz z zatrzymaniem członków Towarzystwa Antykomunistycznego. Członkowie „Orląt” zostali aresztowani w dniach 23-25 lutego 1952 r., a ks. Czosnykowski 6 marca. Podczas brutalnych przesłuchań w siedzibie WUBP w Łodzi próbowano wyciągnąć z nich informacje na temat ich współpracy z innymi organizacjami antypaństwowymi oraz „z reakcyjnym klerem”.

W czerwcu 1953 r. odbyły się dwa procesy przed WSR w Łodzi, podczas których zapadły następujące wyroki: ks. Czosnykowski – 10 lat pozbawienia wolności, Jan Łaski – 8 lat, Jerzy Wiliński – 7 lat, Ewa Przyżycka – 5 lat, Maria Wolszakiewicz – 4 lata, Iwo Płachecki – 3,5 roku, Barbara Figiel – 3 lata, Danuta Wójcik – 2,5 roku, Janina Korbacz – 1,5 roku. Odbywali je w więzieniach w Łodzi, Sieradzu, Jaworznie, Łęczycy, Grudziądzu i Bojanowie. 10 października 1952 r. aresztowano także Helenę Jędrzejczyk, wychowawczynię ,,Orląt”. Posądzono ją o zatajanie informacji o istnieniu nielegalnej organizacji oraz nastawanie jej członków przeciwko władzy ludowej. Po śledztwie prowadzonym przez WUBP w Łodzi, w dniu 15 grudnia 1952 r. miał miejsce proces przed WSR w Łodzi, w którym zapadł wyrok 3 lat więzienia, zmniejszony do 1,5 roku, który Jędrzejczyk odbyła w więzieniu w Łodzi przy ul. Sterlinga oraz w Łęczycy.

Więcej o młodych ludziach walczących z władzą komunistyczną można przeczytać w najnowszym wydaniu tygodnika Gazeta Polska, w dodatku historycznym „Zapomniane ogniwo".