Własnie zakończyliśmy nasze spotkania, ten czas był bardzo produktywny. Zarówno ja, jak i sekretarz (stanu USA) Mike Pompeo czujemy, że to była naprawdę dobra rzecz, porozmawiać o tych wszystkich problemach. Spędziliśmy tutaj wiele godzin, praktycznie cały dzień z Kim Dzong Unem, rozmawiając o tych wszystkich kwestiach. Jest on naprawdę ciekawym człowiekiem

- powiedział Donald Trump.

Prezydent USA dodał, że "nasza relacja jest naprawdę bardzo dobra".

Na stole mamy różne opcje, ale na razie nie podjęliśmy żadnych wiążących decyzji. Myślę, że to było dobre, produktywne spotkanie, ale myślę, że nieraz należy odejść i spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu

- podkreślił.

Zasadniczo chcieli zniesienia sankcji w całości i nie mogliśmy tego zrobić. Byli skłonni przeprowadzić denuklearyzację dużej części obszarów, jakich żądaliśmy, ale nie mogliśmy w zamian za to zrezygnować z wszystkich sankcji

 - powiedział Trump na konferencji prasowej w Hanoi po zakończeniu szczytu.

Zaznaczył, że obowiązujące sankcje zostaną utrzymane i ocenił, że obecnie nie ma potrzeby nakładania nowych.

Prezydent USA podkreślił, że negocjacje nie zostały zerwane nagle.

To nie było odejście na takiej zasadzie, że się wstaje i wychodzi. Nie, to było bardzo przyjazne. Uścisnęliśmy sobie dłonie

- mówił.

Amerykański prezydent podkreślił, że wczoraj Kim zapewnił go, że nie będzie przeprowadzał testów broni jądrowej i rakiet.

Wierzę mu

 - dodał.