Platforma Obywatelska poprze "piątkę PiS", ale to za mało. Należałoby jeszcze przeprosić...

Grzegorz Schetyna i Sławomir Neumann / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Dobrze, że szef klubu PO-KO Sławomir Neumann zadeklarował poparcie "piątki PiS", ale to nie wystarczy; padły skandaliczne słowa o korupcji i przekupstwie w odniesieniu do naszych propozycji - politycy Koalicji Obywatelskiej powinni się z nich wycofać - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Podobnego zdania jest wicepremier Beata Szydło, o czym poinformowała na Twitterze.

Politycy PO zwrócili się do prezesa PiS i rządu z pytaniami, czy są za wyjściem Polski z UE, czy przeproszą za nazywanie flagi Unii "szmatą", czy zapewnią unijny budżet na poziomie 400 mld zł, czy przyrzekną, że w UE nie będą współpracować z antyeuropejskimi ugrupowaniami i czy zakończą spór z KE.

Mazurek proszona o komentarz do tych pytań Platformy podkreśliła:

To nie są pytania to fake newsy opozycji i współpracujących z nimi dziennikarzy. PO wymyśliła polexit i ucieka w ten temat każdorazowo, kiedy Polacy oczekują od jej polityków konkretnych odpowiedzi.

Odniosła się również do deklaracji szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna, który zapowiedział, że jego ugrupowanie poprze projekty PiS, w tym dot. programu 500 plus dla każdego dziecka, trzynastej emerytury oraz zerowy PIT dla młodych do 26 roku życia, jeśli zostaną złożone w Sejmie.

Według rzeczniczki PiS, to dobrze, że Neumann zapewnił o poparciu dla projektów PiS. Jednak, jak zaznaczyła, "to nie wystarczy".

W ostatnich dniach padły skandaliczne słowa o korupcji i przekupstwie w odniesieniu do naszych propozycji. Czas się z nich wycofać. Warto by politycy Koalicji Obywatelskiej wycofali się ze swoich skandalicznych słów o naszych propozycjach 

- podkreśliła Mazurek. Zaznaczyła też, że PiS przystępuje do realizacji obietnic.

Podobnego zdania jest Beata Szydło, która na Twitterze zaapelowała do polityków Koalicji Europejskiej o wycofanie się ze swoich słów.

Jednocześnie Mazurek podkreśliła, że Koalicja Europejska "nie ucieknie przed pytaniami o "nową piątkę PiS", z którymi zwróciła się do nich wicepremier Beata Szydło.

Wicepremier pytała, czy politycy Koalicji poprą nowe propozycje jej partii, czyli m.in. program 500 plus dla każdego dziecka, trzynastą emeryturę i zerowy PIT dla młodych do 26 roku życia. "Miejcie odwagę stanąć przed Polakami i odpowiedzieć na te trzy proste pytania" - zaapelowała Szydło.

Mazurek oświadczyła, że PiS będzie "powtarzać do skutku" te pytania. "Niech politycy PO nie rozwadniają sprawy. Padły ważne pytania i trzeba na nie odpowiadać" - podkreśliła. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brexitu nie będzie? Europoseł ujawnia: „Rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie w UE”

zdjęcie ilustracyjne / TheDigitalArtist; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki przyznaje, że obecnie w Parlamencie Europejskim nie ma nikogo, kto chciałby się założyć o to, że Wielka Brytania ostatecznie opuści Unię Europejską. Zdaniem polityka „rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie w UE”. Czarnecki przekonuje, że może się to stać w wyniku drugiego referendum albo nowych wyborów do Izby Gmin, dzięki którym nowy gabinet brytyjski uzyskałby legitymację do zmiany decyzji.

Europoseł przekonuje, że w Parlamencie Europejskim obecnie nie ma nikogo, kto by się założył o duże pieniądze, że Wielka Brytania wyjdzie z UE.

Tej pewności nie ma. Mam wrażenie, że rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie (w UE - PAP) czy to w wyniku drugiego referendum, gdzie zwolennicy pozostania będą w większości, czy też na przykład pod pretekstem nowych wyborów do Izby Gmin, dzięki czemu nowy rząd może uzyskać niejako nową legitymację do renegocjacji, a nawet do po prostu zmiany decyzji.
- mówi Ryszard Czarnecki.

Zdaniem polityka, ważnym momentem w rozwoju sytuacji dotyczącej brexitu, będzie kwestia frekwencji w wyborach do PE w Wielkiej Brytanii.

Na to się nakłada również kwestia walki pani premier Theresy May o pozostanie dalej lokatorem Downing Street 10 i myślę, że ona w kwestie brexitu trochę wplata ten swój plan polityczny, aby dalej być w butach „żelaznej damy” Margaret Thatcher. Stąd też dalej jest jak w czeskim filmie - nikt nic nie wie, ale nikt nie może wykluczyć, że Wielka Brytania jednak pozostanie Unii Europejskiej, choć też nikt nie może powiedzieć, że jednak będzie UE27.
- przekonuje europoseł.

Czarnecki podkreśla, że należy też zwrócić uwagę na to, że narasta zmęczenie brytyjskiego społeczeństwa prowadzoną „grą”, także zmęczenie polityków.

To może przynieść efekty w postaci na przykład porozumienia między torysami a Partią Pracy, ale może też spowodować na przykład bardzo dobry wynik UKIP-u, czyli Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, która może korzystać z tego zmęczenia.
- wskazał Ryszard Czarnecki.

Europoseł PiS jest zdania, że pozostanie Zjednoczonego Królestwa w Unii byłoby dla Polski korzystne z czterech powodów.

Po pierwsze dlatego, że mieszka tam oficjalnie nieco ponad milion Polaków (…), a de facto 1,5 mln, a więc dla nich byłoby lepiej, żeby Wielka Brytania nie była państwem trzecim wobec Unii. (...) Po drugie, gdy chodzi o kwestie gospodarcze, Wielka Brytania jest jednym z nie tak wielu krajów europejskich, z którym mamy dodatni bilans handlowy. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii utrudniłoby polską ekspansję eksportową na Wyspy. Po trzecie obecność Wielkiej Brytanii jest potrzebna ze względów geopolitycznych. Londyn jest podobnie jak Warszawa zdroworozsądkowy, realistyczny, gdy chodzi o stosunek do Moskwy, inaczej niż bardziej otwarte na rosyjskie argumenty czy pseudoargumenty stolice takie jak Berlin, Paryż czy Rzym.
- wylicza europoseł.

Czwarty powód to kwestia „dość podobnego widzenia przyszłości Unii Europejskiej jako Europy Ojczyzn, Europy Narodów, a nie takiego superfederalistycznego państwa, które żarłocznie pożera kompetencje państw narodowych”.

Ta wizja jest bliska Francuzom, w jakiejś mierze także Berlinowi, więc myślę, że z tych czterech powodów dla Polski byłoby dobrze, gdyby Wielka Brytania w Unii pozostała, choć oczywiście można dostrzegać też plus z jej wyjścia. Polska staje się piątym krajem Unii Europejskiej, część międzynarodowych firm, korporacji przechodzi z Londynu do Warszawy, o czym kiedyś mówił premier Mateusz Morawiecki. Generalnie jednak więcej plusów dodatnich - że tak to określę językiem klasyka gatunku – będzie, jeżeli Wielka Brytania pozostanie w Unii.
- tłumaczy Ryszard Czarnecki.

Na kwietniowym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli podjęto decyzję o przedłużeniu procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, przedłużając ostatni termin opuszczenia Wspólnoty do 31 października 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl