Krystyna Pawłowicz wygrała z "Newsweekiem". Specjalnie dla Niezalezna.pl komentuje wyrok

Krystyna Pawłowicz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

To już definitywny koniec sądowej batalii poseł PiS Krystyny Pawłowicz z "Newsweekiem". Redaktor naczelny Tomasz Lis w ciągu tygodnia musi przeprosić za naruszenie dóbr osobistych parlamentarzystki. Chodzi o artykuł "Bulterierka Prezesa", jaki opublikowany został w 2016 roku. Specjalnie dla nas, poseł Krystyna Pawłowicz mówi o swoich odczuciach dotyczących wyroku.

O tym, że zwycięstwo z "Newsweekiem" jest już ostateczne, poseł Pawłowicz napisała na Twitterze. Sprawa trwała długo, ale zakończyła się pozytywnie dla parlamentarzystki Prawa i Sprawiedliwości. Tomasz Lis, czy tego chce czy nie, musi ją przeprosić - wyrok jest prawomocny.

Zadzwoniliśmy do poseł Krystyny Pawłowicz, by skomentowała dla czytelników portalu Niezależna.pl dzisiejszy wyrok sądu. Poniżej zapis rozmowy.

Wygrała Pani proces z "Newsweekiem" Czy jest Pani usatysfakcjonowana tym wyrokiem sądu?

Jestem usatysfakcjonowana, ale chcę powiedzieć, że sprzyjał mi też los. Wskutek jakichś, jak twierdzi, wewnątrzrodzinnych nieporozumień, pan Lis nie otrzymywał wezwań do sądu. Ponieważ kilkakrotnie nie przyszedł na pierwsze posiedzenie, sąd z urzędu musiał zasądzić taki wyrok i takie roszczenie w sprawie cywilnej, o jakie występowałam. Jak już wyrok się ukazał, to dowiedział się o tym z mediów i po prostu zaczął całą akcję odwracania sytuacji i mówienia, że mu żona nie doręczyła. Wewnętrznie nie mogli się porozumieć, chociaż podaliśmy na dwa adresy: do redakcji i do domu. Mógł sprawy dopilnować.

Sprawa dotyczyła artykułu w "Newsweeku" z 2016 roku. To dość dawno.

Prawie trzy lata to trwało i w końcu sprawa jest ostatecznie załatwiona. Artykuł "Bulterierka Prezesa" jest stekiem obelżywych kłamstw. To po prostu poniżanie i mnóstwo kłamstw różnego rodzaju.

Na Twitterze napisała też Pani, że ta sprawa przywraca Pani wiarę w sądy. Czy rzeczywiście tak jest?

W pewnym zakresie. Bo jednocześnie wczoraj napisałam, kiedy wymieniałam komentarze na temat wybitej szyby w biurze poselskim, że nawet nie chciałam tego na policję zgłaszać. Bo co z tego, że policja przygotowuje sprawę, jak sąd uniewinnia osoby, takie jak te, które widać było na kamerach, jak oklejają czymś okna biura poselskiego. Sądy rejonowe bardzo często, również i w Warszawie, od chuligaństwa uniewinniają. Tą sprawą zajmował się Sąd Okręgowy i jestem przekonana, że nie brano pod uwagę tych względów politycznych, które przy innych sprawach jakoś jednak mają znaczenie. Mimo, że jestem traktowana przez media opozycyjne jako największy ich wróg, albo jeden z największych, to ta sprawa była rzetelnie rozpatrzona.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie ma informacji o polskich rannych w Albanii

zdjęcie ilustracyjne / Adam Jones CC BY-SA 2.0

  

Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii - podkreśliła dziś rzeczniczka MSZ Ewa Suwara. Dodała, że służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuację.

- Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii. Apelujemy by Polacy przebywający w Albanii nawiązali kontakt z rodzinami i bliskimi i dali im znać, że wszystko jest w porządku. Służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuacje - powiedziała Suwara.

Do 108 wzrosła liczba osób rannych w wyniku sobotniego trzęsienia ziemi w Albanii i towarzyszących mu wstrząsów wtórnych - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. Po kryzysowym nocnym posiedzeniu rząd mówił o licznych uszkodzonych budynkach.

Jak wynika z informacji podanych przez władze, pierwszy wstrząs objął swym zasięgiem 600-tysięczną stołeczną Tiranę, a także 175-tysięczne Durres na wschodzie kraju - drugie co do wielkości miasto kraju i jego główny port, a także inne miasta w regionie.

Według ministerstwa obrony epicentrum pierwszego wstrząsu znajdowało się w okolicy przylądka Rodon, ok. 30 km na północ od Durres, głównego albańskiego portu. Jak podkreślono, było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w kraju „w ostatnich 20-30 latach”. Jak relacjonowały media, wstrząsy były odczuwalne w sąsiedniej Czarnogórze i Macedonii Północnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl