Sąd Najwyższy domaga się od prezydenta... wyjaśnień. Andrzej Duda nadepnął na odcisk?

Andrzej Duda / Krzysztof Sitkowski / KPRP

  

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski wystosował komunikat związany z wypowiedzią prezydenta Andrzeja Dudy w trakcie wczorajszej uroczystości wręczania nominacji na stanowiska Prezesów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Dyscyplinarnej. O co poszło? Sędzia Laskowski przekonuje, że prof. Małgorzacie Gersdorf jak i Prezesom Sądu Najwyższego „nie są znane takie przypadki, a zasadą w takich sytuacjach powinno być zawiadomienie w pierwszej kolejności kierownictwa sądu”. Od prezydenta domaga się... wyjaśnień.

Sędziowie to trzecia władza. Wobec sędziego muszą być stawiane szczególne wymagania. Nie może być tak, że sędzia jest ponad prawem. Wręcz przeciwnie: podlega prawu w sposób szczególny. Jesteście Państwo z tego samego środowiska. Wiem, że [Wasza praca] bardzo często spotyka się z ostracyzmem, z niezadowoleniem towarzyskim, środowiskowym, ale jest konieczna. Musi być wykonywana w państwie, które jest praworządne, demokratyczne, a przede wszystkim chce być państwem sprawiedliwym.
- mówił prezydent Andrzej Duda wręczając powołania na stanowisko Prezesa Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym.
 

 
Na zakończenie, zwracając się do obecnych na uroczystości wszystkich członków dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym, Prezydent RP oświadczył:

Wiem, bo także jestem obserwatorem i uczestnikiem życia publicznego, że w Sądzie Najwyższym dzisiaj zdarza się bardzo wiele sytuacji, które można określić jako przykre. Dla Państwa jako doświadczonych prawników, jako ludzi rzetelnych, uczciwych – co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Proszę, żebyście to spokojnie wytrzymali. Ci, którzy Państwa poniżają, a wiem, że to się zdarza, różnego rodzaju określeniami… Myślę tutaj niestety o sytuacjach, które mają miejsce wewnątrz samego Sądu, ze strony sędziów, bardzo często sędziów wysoko postawionych. [Te sytuacje] są bardzo przykre, ale w istocie wystawiają świadectwo im samym. Jeżeli ktoś poniża drugiego człowieka różnego rodzaju określeniami czy działaniami, które podejmuje, wystawia świadectwo przede wszystkim sobie. I pokazuje, że nie ma żadnych kwalifikacji moralnych do tego, żeby być sędzią. Bo sędzia nie może poniżać drugiego człowieka, kimkolwiek by on nie był. Nawet jeżeli jest wielokrotnym przestępcą, mordercą – ma go traktować z szacunkiem. Na tym polega istota wymiaru sprawiedliwości. Ci ludzie wystawiają sobie świadectwo tego, że nigdy nie powinni zostać nominowani do tej wysoce specyficznej służby. Proszę, żebyście Państwo tak do tego podeszli. Nie ma innej drogi. Trzeba spokojnie zaczekać, aż odejdą.
- mówił prezydent Duda.

To właśnie te słowa wywołały niemałe poruszenie w środowisku sędziowskim.

Jak się dowiadujemy, sędzia Laskowski zarzucając „ogólnikową treść” cytowanych wypowiedzi prezydenta Dudy oraz podkreślając, ze „publiczne formułowanie tak poważnych zarzutów musi znajdować oparcie w faktach”, zwrócił się z prośbą do Kancelarii Prezydenta o ujawnienie tych faktów oraz pokrzywdzonych osób o skontaktowanie się z prof. Gersdorf w celu wyjaśnienia kto, kogo i w jaki sposób poniżał, czy poniża.
 
 Poniżej pełna treść komunikatu:

W trakcie uroczystości wręczania nominacji na stanowiska Prezesów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Dyscyplinarnej w dniu 26 lutego 2019 r.
Prezydent RP Andrzej Duda stwierdził, że w Sądzie Najwyższym dochodzi do poniżania sędziów orzekających w tych Izbach „ze strony innych sędziów, bardzo często wysoko postawionych”. Zdaniem Pana Prezydenta osoby te nie mają „żadnych kwalifikacji moralnych do tego, żeby być sędzią”.
Oświadczamy, że Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Małgorzacie Gersdorf, która zresztą była obecna na tej uroczystości, nie są znane takie przypadki. Nie znają ich także Prezesi Sądu Najwyższego i niżej podpisany, a stwierdzić trzeba, że zasadą w takich sytuacjach powinno być zawiadomienie w pierwszej kolejności kierownictwa sądu. Wobec ogólnikowej treści cytowanych wypowiedzi wyjaśnienia wymaga - kto, kogo i w jaki sposób poniżał, czy poniża. Prosimy pokrzywdzone osoby o skontaktowanie się z Panią Pierwszą Prezes SN. Rozumiemy, że publiczne formułowanie tak poważnych zarzutów musi znajdować oparcie w faktach i zwracamy się, także do Kancelarii Prezydenta, o ujawnienie tych faktów.
Dodatkowo zauważyć trzeba, że obecność Pierwszej Prezes SN na uroczystości świadczyć miała o poważnym traktowaniu Prezesów wskazanych Izb i sędziów w nich orzekających. Obecność ta to element budowania jedności Sądu Najwyższego. Cytowane wypowiedzi jedności tej nie służą i stąd konieczność wnikliwego wyjaśnienia okoliczności, które stanowiły ich podstawę.

- czytamy w komunikacie sędziego Michała Laskowskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rząd nie posłucha Francuzów. Będzie nowy system emerytalny

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Francuski rząd zapowiedział, że przeprowadzi planowaną reformę emerytalną. - Nowy system, który wywołał strajki w całym kraju, ma być wprowadzany stopniowo, a pod uwagę będą brane obawy społeczne - oświadczył premier Edouard Philippe.

- Jestem zdecydowany na przeprowadzenie tej reformy emerytalnej do końca

- powiedział Philippe w wywiadzie dla tygodnika "Le Journal du Dimanche". Dodał, że weźmie pod uwagę obawy społeczne związane z planowaną zmianą.

- Jeżeli jednak nie przeprowadzimy reformy teraz, to ktoś inny zrobi to w przyszłości, ale naprawdę brutalnie

- oświadczył.

Philippe zapowiedział, że w środę przedstawi dokładny plan wprowadzania reformy emerytalnej. Jak informuje agencja AP, premier ma na dzisiejsze popołudnie zaplanowane rozmowy z ministrami biorącymi udział w pracach nad reformą, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Niedziela jest czwartym dniem chaosu komunikacyjnego we Francji. Pracownicy kolei SNCF i paryskiego transportu RATP przedłużyli strajk przeciw planowanej reformie emerytalnej. Większość pociągów we Francji stoi, 14 linii metra w Paryżu jest zamkniętych, działają tylko dwie - wykorzystujące pociągi sterowane automatycznie, bez maszynistów.

Philippe Martinez, szef związku zawodowego CGT, powiedział, że jego organizacja będzie walczyć, aż rząd porzuci plan reformy emerytalnej. Pierwsza demonstracja związkowców, w czwartek, przyciągnęła 65 tys. ludzi w Paryżu, a w całym kraju - 806 tys. Związki planują kolejną manifestację na wtorek.

Prezydent Macron chce uprościć francuski system emerytalny, który obejmuje ponad 40 różnych planów. Pracownicy kolei mogą np. przejść obecnie na emeryturę nawet dziesięć lat wcześniej niż przeciętny pracownik.

Rząd ocenia, że system jest niesprawiedliwy i zbyt kosztowny oraz że Francuzi będą musieli pracować dłużej, choć wydaje się być niechętny zwykłemu podniesieniu wieku emerytalnego, który wynosi 62 lata dla kobiet i mężczyzn

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl