Pożegnanie nauczyciela

  

Ojciec profesor uczył nas precyzji myślenia, używania narzędzi logicznych do czytania tekstów, szacunku dla spójności myślowej.

Czasem nie trzeba kolejnej wojenki i warto w felietonie spojrzeć wstecz. Tak będzie tym razem. Zamiast walczyć w starciu cywilizacji, proponuję wrócić do przeszłości, do nauczycieli, którzy mnie (ale przecież nie tylko mnie) formowali. Tak jest ze zmarłym niedawno redemptorystą ojcem profesorem Edmundem Morawcem. Nie widziałem ojca profesora już z dziesięć lat. Nie było okazji, nie wiedziałem, czy on sam by chciał, bo z moimi publicystycznymi poglądami i ocenami nie zawsze było mu po drodze. Nie zostałem naukowcem, filozofię porzuciłem (i wciąż tego żałuję) na rzecz publicystyki i pisania, nie było już okazji do spotkań. Ale bardzo wiele mu zawdzięczam. Bez niego nie zostałbym doktorem, nie napisałbym ani magisterium, ani doktoratu z mojej ukochanej filozofii rosyjskiej. On dzwonił regularnie i prosił: „Panie magistrze, niech pan pisze, bo ja już niedługo umrę, zawałów przeżyłem już kilka”. I tak dzwonił, dzwonił, aż skłonił do pisania.  Pamiętam też jego seminaria. Uczył nas precyzji myślenia, używania narzędzi logicznych do czytania tekstów, szacunku dla spójności myślowej. Nigdy nie zapomnę, jak przez rok przeczytaliśmy jedną stroniczkę Kartezjusza. Ale za to jak ją przeczytaliśmy! Potrafił być surowy na egzaminach, oblewał niekiedy większość studentów, ale ja naprawdę je lubiłem. Całościowe, precyzyjne, wymagające. Nie zapomnę też godzin spędzonych na kawie i ciastkach z ojcem profesorem, który zapraszał trzech swoich studentów (miałem szczęście być wśród nich – dwaj pozostali są teraz poważnymi wykładowcami i tylko ja zostałem poza nauką) na długie rozmowy. Niezapomniane. Teraz dowiedziałem się, że ojciec profesor, w wieku 88 lat, w 69. roku życia zakonnego i 62. roku kapłaństwa, zmarł w Tuchowie. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie… Proszę pokornie o modlitwę za tego kapłana, zakonnika, profesora.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl