„Cele bezpieki” – wstrząsające miejsce pamięci

Prof. Krzysztof Szwagrzyk w piwnicach byłego MBP przy ulicy Koszykowej w Warszawie / fot. Marta Smolańska/IPN

  

Rok temu, po żmudnych pracach badawczych i konserwatorskich, udostępniono dla zwiedzających piwnice obecnej siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości na ul. Koszykowej, gdzie po wojnie mieściła się katownia bezpieki. Ta wyjątkowa placówka muzealna jest filią Muzeum Powstania Warszawskiego.

W latach 1945-1954 w piwnicach dzisiejszej siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości działał areszt śledczy komunistycznej bezpieki. Ubecy wykorzystali cele pozostawione przez niemiecką policję Kripo. W gmachu pracowali i prowadzili przesłuchania komunistyczni zbrodniarze, tacy jak Józef Różański, Anatol Fejgin, Adam Humer, Julia Brystygierowa, z ministrem bezpieczeństwa publicznego Stanisławem Radkiewiczem na czele. Ich ofiary to m.in. Jan Rodowicz ps. Anoda, który stracił tu życie, gen. Emil Fieldorf ps. Nil, przewieziony następnie do aresztu przy ul. Rakowieckiej, gdzie został zabity, Juliusz Bogdan Deczkowski ps. Laudański, czy Henryk Kończykowski ps. Halicz.

W budynku zachowały się oryginalne cele. W pozbawionych okien i nieogrzewanych pomieszczeniach więźniom za posłanie służyła jedynie zgniła słoma, porozrzucana na betonowym podłożu. Jeszcze straszniejsze warunki panowały w karcerach. Jeden z karcerów nosił nazwę „psiej budy”, ponieważ wysokiemu mężczyźnie nie sposób było się w nim wyprostować. Na podłodze zalegał szlam. Wstrząsające wrażenie wywierają rysunki i inskrypcje wyryte na ścianach: gdzieniegdzie widać daty, rodzaj więziennego kalendarza, a dwa wydrapane w tynku rysunki przedstawiają portrety mężczyzn.

Wystawa składa się z czterech odrębnych części. W pierwszej, która ma charakter informacyjno-edukacyjny, prezentowana jest chronologicznie historia oporu przeciw totalitarnemu aparatowi represji w latach 1944-56. Dalej pokazywani są kaci i ich ofiary, a także kolejne fazy represji (inwigilacja, aresztowanie, przesłuchanie, proces, wyrok). Potem następuje część główna – zrekonstruowane cele aresztu, ukazujące grozę prześladowań. Ostatnia część poświęcona jest procesowi przywracania pamięci po 1989 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: ms.gov.pl, 1944.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl