Arrizabalaga dobrze się spisywał w tym meczu, ale w końcówce dogrywki wydawało się, że zaczęły go łapać skurcze. Trener Chelsea Maurizio Sarri zdecydował się zmienić bramkarza i przy linii bocznej czekał już na wejście na bosko Wilfredo Caballero. Hiszpan zignorował to polecenie, co doprowadziło do furii włoskiego szkoleniowca. W serii rzutów karnych 24-letni golkiper obronił strzał Leroya Sane, ale swoich szans nie wykorzystało dwóch jego klubowych kolegów.

Po meczu Sarri zaznaczył, że incydent z Arrizabalagą był wielkim nieporozumieniem. Bramkarz wczoraj przeprosił szkoleniowca, kolegów z drużyny i kibiców, ale mimo to władze klubu postanowiły wyciągnąć wobec niego konsekwencje.

"Klub zdecydował o ukaraniu Kepy , odebraniu mu tygodniowej wypłaty i przekazaniu jej na rzecz fundacji Chelsea" - napisano w oświadczeniu.