Sherlock Holmes z fryzurą troglodyty odkrył, gdzie znika polski majątek! Pomógł mu Lech Kaczyński

Roman Klamycki w "Wywiadzie z chuliganem" i jako rugbysta na boisku / fot. arch.

  

Pierwszy raz zdecydował się na długi, telewizyjny wywiad, który obejrzeć mogą Państwo poniżej. Wyspy Curacao i Tortola, firmy-krzak w USA, Niemczech, Danii i Izraelu – tam odnajdował ślady polskiego majątku wyprowadzonego w czasie transformacji. O ile w III RP skazano kilku figurantów w największych aferach, to nigdy nie ustalono, co stało się z ukradzionymi pieniędzmi. Gdy Roman Klamycki wskazał kanały, którymi wypływają miliardy, śledczy i sędziowie zrobili wszystko, by nie zrobić użytku z tej wiedzy. Absolutnie sensacyjna rozmowa do obejrzenia poniżej! (FILM).

Jak powiedziała niedawno w „Wywiadzie z chuliganem” żona śp. Michała Falzmanna, inspektora NIK, który zginął gdy badał aferę FOZZ, o tej aferze nie wiemy na pewno jednego: nie znamy listy beneficjentów, do których trafiły ukradzione miliardy.

Roman Klamycki to człowiek, który był chyba najbliżej prawdy o tym, gdzie trafiły pieniądze z wielkich afer. Wskazywał nazwy fikcyjnych spółek z wielu krajów świata, a nawet numery kont bankowych. Odkrył paragrafy w polskich ustawach, które robiły wrażenie, jakby miały uniemożliwić ukaranie sprawców… konkretnych afer. Ta wiedza – gdyby państwo polskie poszło tymi tropami - mogła wywrócić wiele fortun i politycznych układów.  Ale sędziowie i prokuratorzy, którzy sami powinni ustalić prawdę, zaczęli rzucać Klamyckiemu kłody pod nogi.

Lech Kaczyński jako minister sprawiedliwości przerwał ten bojkot śledczych, przez co przesłuchano wiele osób na świecie w sprawie jednej z finansowych piramid. Ale szybko przestał być ministrem…

Sensacyjna opowieść o tym wszystkim poniżej. Roman Klamycki – były rugbysta znany z niesamowitych szarż i oryginalnej fryzury - przez lata pozostawał w cieniu, choć bywał informatorem w najważniejszych materiałach śledczych dotyczących afer III RP – m. in. w „Gazecie Polskiej” czy „Misji specjalnej” Anity Gargas. Teraz postanowił udzielić długiego wywiadu Piotrowi Lisiewiczowi. Obejrzeć go mogą Państwo poniżej:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Berlin i Bruksela uderzą się w pierś? Niemiecki dziennik apeluje o zmianę podejścia do Polski

/ Twitter/@pisorgpl

  

Historyczny wynik Prawa i Sprawiedliwości odbił się dziś szerokim echem w światowych mediach. Niemiecki „Taggesspiegel” apeluje o zmianę podejścia Berlina i Brukseli wobec Polski. Jak wskazuje lewicowo-liberlalny dziennik, „wyczerpała się strategia polegająca na taktycznym wyczekiwaniu, że ugrupowanie rządowe osłabnie”.

Relacje między Polską a Niemcami w ostatnich czterech latach nie były łatwe. Teraz mogą skomplikować się jeszcze bardziej, chyba że rządy obu krajów potraktują polskie wybory jako cezurę, sporządzą trzeźwy bilans i na jego podstawie zbudują nowy sposób obchodzenia się ze sobą nawzajem

- pisze w poniedziałek czołowy publicysta "Tagesspiegla" Christoph von Marschall na stronie internetowej dziennika. 

Przekonuje, że wszyscy z Berlina i Brukseli, którzy wcześniej obrali strategię taktycznego wyczekiwania na osłabienie rządu PiS, muszą obecnie uderzyć się w pierś. Dalsze dystansowanie się wobec Warszawy nic nie da - konstatuje von Marschall.

Gorzej, wzajemne robienie sobie na złość wyrządzi poważne szkody, ponieważ ograniczy zdolność UE do działania w fatalnej sytuacji międzynarodowej, w której Unia musi stać się bardziej skuteczna. Należy więc mieć nadzieję, że wszystkie strony będą teraz dążyć do zbliżenia i równowagi

- pisze berliński dziennik, stawiając jednocześnie tezę, że wysoka wygrana Prawa i Sprawiedliwości pozwoli polskiemu rządowi na mniej drażliwe podejście do kwestii spornych. 

"Władza ugrupowania nie jest zagrożona. Presja na mobilizowanie bazy wyborczej za pomocą antyniemieckiej retoryki jest mniejsza (...). Ze strony Berlina i Brukseli należałoby tak czy owak spodziewać się gotowości do umiarkowania" - postuluje von Marschall.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl