Jak Platforma i lewica walczą z krzyżem. Chcą usunąć je ze szkół

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Politycy PO działający w Koalicji Obywatelskiej i lewicy wspólnymi siłami dążą do usunięcia krzyży ze szkół i chcą ograniczenia liczby religii w placówkach edukacyjnych. – Zamiast rozwiązywać problemy, radni z Platformy i lewicy chcą toczyć wojny ideologiczne – mówi „Codziennej” poseł Dariusz Piontkowski.

Kilka dni temu szczecińscy radni Koalicji Obywatelskiej wysłali do prezydenta Szczecina trzy interpelacje dotyczące obecności krzyża w szkołach oraz zmian w organizacji lekcji religii w szkołach.

„W niektórych klasach na zajęcia z religii chodzi 15 uczniów. […] Czy w takiej sytuacji dyrektorzy mogą łączyć klasy w celu odciążenia sal lekcyjnych? ” – pytają radni Dominika Jackowski, Patryk Jaskulski, Maciej Biskupski i Łukasz Kadłubowski z Koalicji Obywatelskiej.

Zdaniem radnych połączenie klas to oszczędność przestrzeni i publicznych pieniędzy. Chcą zmniejszyć liczbę zajęć z religii w tygodniu, z dwóch na jedną godzinę lekcyjną. Przekonują, że szkoły podstawowe mają więcej oddziałów, a to oznacza większe zagęszczenie dzieci w salach.

Szczecińscy radni KO w walce z religią w szkołach mogą liczyć na wsparcie lewicowej aktywistki i radnej w Warszawie Agaty Diduszko-Zyglewskiej, która – jak informuje „Nasz Dziennik” – w interpelacji domaga się zmiany organizacji katechezy, aby rozwiązać problem przepełnienia sal w związku z przygotowaniami na przyjęcie podwójnego rocznika.

W odpowiedzi wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska napisała, że Warszawa zwróci się do dyrektorów szkół, aby tworząc plany tygodniowych zajęć w przyszłym roku szkolnym, zwracali uwagę na umieszczanie zajęć nieobowiązkowych po lub przed zajęciami obowiązkowymi.

Zdaniem Dariusza Piontkowskiego, wiceszefa sejmowej komisji edukacji, likwidacji godzin religii z powodu reformy edukacji nie da się usprawiedliwić.

– Samorządy decydowały o tym, ile mają budynków szkolnych, a Warszawa znana jest z tego, że likwidowała szkoły zamiast budować, chociaż wciąż powstają nowe osiedla i tysiące ludzi przybywa do Warszawy. Samorząd w ogóle tego nie zauważał i nie przygotowywał się do tego, aby zmniejszyć zmianowość

– mówi „Codziennej” poseł PiS. Jak przypomina, wiele samorządów, gdy się dowiedziało, że będzie kumulacja roczników, to ustalając sieć szkół przy okazji wygaszania gimnazjów, tworzyła dodatkowe szkoły średnie. – Widocznie ani w Szczecinie, ani w Warszawie nikt na taki pomysł nie wpadł, stąd taki postulat jest czysto demagogiczny – mówi „Codziennej” poseł Piontkowski.

– Nie można odcinać się od tradycji krzyża. W Polsce jest ponad 90 proc. ludzi ochrzczonych i w imię krzyża przyjmują sakramenty święte

– komentuje ks. Jan Sikorski.

Cały tekst w weekendowej "Codziennej"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Belfast zmienia przepisy ws. aborcji. Niedługo zostaną dopuszczone też homomałżeństwa

/ pixabay.com/CC0/lillen

  

O północy w nocy z poniedziałku na wtorek w Irlandii Północnej weszły w życie przepisy liberalizujące aborcję, a niedługo zostaną dopuszczone małżeństwa jednopłciowe. Zmiany są skutkiem potężnego kryzysu politycznego w tej brytyjskiej prowincji.

Od stycznia 2017 r., gdy upadł koalicyjny rząd Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) i republikańskiej Sinn Fein (zgodnie z porozumieniem wielkopiątkowym rząd muszą wspólnie tworzyć największa partia unionistyczna i największa partia republikańska - PAP), Irlandia Północna nie ma własnych autonomicznych władz, lecz jest zarządzana bezpośrednio z Londynu.

W lipcu br. brytyjska Izba Gmin przyjęła ustawę o rządzie północnoirlandzkim, wraz ze zgłoszoną przez posłów Partii Pracy poprawką przewidującą, że jeśli do północy 21 października ten rząd nie powstanie, wejdą w życie przepisy liberalizująca aborcję i legalizujące małżeństwa jednopłciowe, mimo że obie kwestie są w wyłącznej kompetencji władz prowincji.

W obu kwestiach Irlandia Północna miała odrębne regulacje od reszty Zjednoczonego Królestwa. Przyjęta w 1967 r. ustawa liberalizująca przepisy aborcyjne w Anglii, Szkocji i Walii nigdy nie została rozciągnięta na Irlandię Północną. W tym regionie była ona dotychczas dopuszczalna tylko w przypadku zagrożenia życia matki lub gdy jej fizyczne bądź psychiczne zdrowie jest poważnie i w nieodwracalny sposób zagrożone. Pozostałe przypadki, w tym gwałt, kazirodztwo i nieodwracalne uszkodzenia płodu, nie były podstawą do dokonania aborcji. Irlandia Północna jest również jedyną częścią składową Zjednoczonego Królestwa niedopuszczającą małżeństw jednopłciowych.

Sprzeciw wobec liberalizacji aborcji i ujednolicenia przepisów z pozostałymi częściami Zjednoczonego Królestwa był przez lata jedną z niewielu spraw, w których zgadzali się protestanci, chcący pozostania pod zwierzchnictwem Londynu, i katolicy, postulujący zjednoczenie Irlandii. W ostatnim czasie jednak zaczęło się to zmieniać, w dużej mierze na skutek kryzysu Kościoła katolickiego w Irlandii. W ub.r. mieszkańcy tego kraju stosunkiem głosów 2 do 1 opowiedzieli się za znaczną liberalizacją przepisów aborcyjnych.

W związku ze zbliżającym się terminem przewidzianym w ustawie przeciwnicy liberalizacji aborcji złożyli petycję w sprawie wznowienia obrad północnoirlandzkiego parlamentu. Zgromadzenie Parlamentarne faktycznie w poniedziałek zebrało się po raz pierwszy od prawie trzech lat, ale miało to charakter symboliczny, bo w posiedzeniu nie wzięła udział Sinn Fein, zatem nie można było powołać rządu.

W efekcie o północy weszły w życie przepisy dotyczące aborcji, dopuszczające przerywanie ciąży w przypadku gwałtu, kazirodztwa, poważnych uszkodzeń płodu oraz zagrożenia dla fizycznego i psychicznego zdrowia kobiety - już bez wymogu, że to zagrożenie ma być długotrwałe bądź stałe. Natomiast w kwestii małżeństw jednopłciowych rząd brytyjski ma do 13 stycznia 2020 r. przygotować odpowiednie regulacje i - jak się oczekuje - będzie można je zawierać od połowy lutego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl