W Innsbrucku warunki sprzyjały dziś skakaniu, więc liczyliśmy na dobry występ biało-czerwonych. Nasi skoczkowie mieli apetyt na wysokie lokaty, co potwierdzali w ostatnich startach.

Niestety, nie udał się skok Jakubowi Wolnemu. Polak skoczył tylko 113 metrów, a w dodatku miał bardzo zachwiane lądowanie, przez co dostał niskie noty za styl. Wolny i tak miał sporo szczęścia, że nie upadł, bowiem jedna z nart mocno odjechała mu po lądowaniu. Udało się skok ustać, ale liczyliśmy na więcej.

Lepiej spisał się Dawid Kubacki, który skoczył 128,5 metra. To był jego najdłuższy skok, jaki do tej pory oddał w Innsbrucku, ale po swojej próbie był dopiero ósmy. Po nim na belce zasiadł Piotr Żyła. Uzyskał dokładnie tę samą odległość, jak Dawid Kubacki, ale w klasyfikacji był za nim.

Z niecierpliwością czekaliśmy na skok Kamila Stocha. Skok był ładnie stylowy, ale odległość... to 128,5 metra - czyli taka sama, jak w przypadku Kubackiego i Żyły. Sędziowie dali wysokie noty, co dało szóste miejsce po skoku. Strata do lidera wynosi 10,7 punktu.

Najdłuższy skok pierwszej serii oddał Ryoyu Kobayashi, uzyskał on 133,5 metra. Zajmuje trzecie miejsce. Prowadzi Killian Peier, drugi jest Markus Eisenbichler. Stoch jest siódmy, Kubacki jedenasty, Żyła czternasty, a Jakub Wolny niestety w drugiej serii nie wystąpi.