Szefernaker deklaruje! „Znaleźliśmy kolejne środki w budżecie. Chcemy je oddać ludziom”

zdjęcie ilustracyjne / Jan Środa Gazeta Polska

  

Uszczelniliśmy system podatkowy, deficyt jest najniższy w historii. Znaleźliśmy kolejne środki w budżecie i chcemy je oddać ludziom - powiedział dziś wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker po konwencji PiS, na której przedstawiono nowe propozycje programowe partii.

W czasie dzisiejszej konwencji PiS zaprezentowano pięć nowych propozycji. Lider PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział wprowadzenie 500 plus od pierwszego dziecka oraz zniesienie podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia. Zapowiedział także „trzynastkę” w postaci najniższej emerytury - 1100 zł - dla każdego emeryta, a także przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych i obniżenie kosztów pracy.

Szefernaker, pytany po zakończeniu konwencji skąd rząd weźmie pieniądze na realizacje tych postulatów odparł, że Prawo i Sprawiedliwość w ciągu ostatnich trzech lat udowodniło, że potrafi znajdować środki na realizację swoich obietnic.

- Deficyt budżetowy jest historycznie najniższy. Mamy taką sytuacje gospodarczą jaka jeszcze nigdy nie mieliśmy, trzeba te środki oddać ludziom

- oświadczył wiceminister.

Jak dodał, rząd znalazł „kolejne środki w budżecie”, które pochodzą m.in. z uszczelniania ściągalności VAT.

Na uwagę, że opozycja również postuluje wprowadzenie programu 500 plus od pierwszego dziecka Szefernaker zapytał, dlaczego rząd PO-PSL nie wprowadził tego programu, gdy był u władzy. - Oni [opozycja] nie są wiarygodni - oświadczył Szefernaker.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Restrykcje w Nowym Jorku będą zaostrzone?

/ By Diliff - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5116062

  

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio oświadczył, że restrykcje z powodu koronawirusa w razie potrzeby mogą zostać zaostrzone. Dodał zarazem, że przyszła pora na plany przygotowań do powrotu do normalności.

De Blasio oznajmił, że w zależności od rozwoju sytuacji, w tym wskaźników zakażeń, ograniczenia łączące się z pandemią Covid-19 mogą ulec złagodzeniu do maja lub czerwca. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba przepisy, które dotyczą - na przykład - dystansu społecznego, mogą być w każdej chwili nawet bardziej zaostrzone.

„Jeśli nie zrobimy czegoś dobrze lub jeśli krzywa (zakażeń) pójdzie w górę, być może będziemy musieli zaostrzyć ograniczenia. Nikt tego nie chce, ale musimy być szczerzy, to może być realna możliwość”

– przyznał burmistrz.

Przekonywał, że każdy krok w kierunku poluzowania społecznych zasad utrzymywania dystansu wymagałaby od nowojorczyków przestrzegania obowiązujących przepisów.

W trakcie konferencji prasowej de Blasio powiadał, że nawet jeśli nowojorczycy najprawdopodobniej do maja pozostaną objęci surowymi ograniczeniami, on sam i urzędnicy miejscy zaczęli już rozważać plany powrotu do normalności.

„Możemy powiedzieć, że nadszedł czas, aby bardzo otwarcie rozpocząć planowanie następnego etapu”

– wyjaśnił de Blasio.

W opinii dziennika „New York Times” uwagi burmistrza odzwierciedlały ostrożny optymizm władz demonstrowany w ostatnich dniach. Mimo że liczba zgonów w regionie wzrosła, spadała liczba hospitalizacji.

De Blasio podkreślił, że przed złagodzeniem restrykcji miasto zwróci uwagę na trzy aspekty. Wielkość odsetka pozytywnych testów na obecność SARS-Cov-2, liczbę przyjęć do szpitali z powodu podejrzenia choroby oraz liczbę pacjentów na oddziałach intensywnej terapii.

Według Burmistrza miasto nie będzie w stanie złagodzić obostrzeń, dopóki nie będą szerzej dostępne testy na obecność wirusa, a władze miejskie lepiej rozumieć zasad jego rozprzestrzeniania.

„Potrzebujemy wielu testów. Potrzebujemy przyspieszenia działania rządu federalnego, musimy to zrobić szybko”

– apelował, dodając, że każdy scenariusz powinien uwzględniać, aby maksymalnie wiele osób pracowało przez długi czas z domu.

Z ponad 81800 potwierdzonymi przypadkami koronawirusa w czwartek rano miasto pozostaje w centrum pandemii COVID-19. Zgodnie z szacunkami Johns Hopkins University w Nowym Jorku zarejestrowano ponad połowę wszystkich przypadków w całym stanie i prawie tyle, co w Chinach.

De Blasio wezwał nowojorczyków do zgłaszania, gdy widzą, że inni nie przestrzegają zasad dystansu społecznego. Sięgając do retoryki wojennej nawoływał, aby mieszkańcy zachowywali się w trakcie epidemii jakby walczyli na pierwszej linii frontu z wirusem.

„W tej chwili wróg jest chorobą. Terrorysta jest chorobą. A jeśli coś zobaczysz, zadzwoń natychmiast. Zagęszczenie pomaga w rozwoju tej choroby, a kiedy ludzie nie utrzymują społecznego dystansu, choroba się wzmaga”

– argumentował de Blasio.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts