Prezydent Sudanu powołał premiera

/ openclipartvectors

  

W kilka godzin po ogłoszeniu w kraju stanu wyjątkowego i odwołaniu rządu, prezydent Sudanu Omar Baszir powołał nowego premiera i szefów władz regionalnych w 18 wilajetach. Stanowiska zachowali szefowie resortów obrony, spraw zagranicznych i sprawiedliwości.

Prawie wszyscy nowo mianowani szefowie władz wykonawczych w sudańskich prowincjach (wilajetach) to wojskowi - pisze w komentarzu Reuters. Zgodnie z wyliczeniami agencji AFP na czele regionalnych rządów stanęło 16 wojskowych i 2 przedstawicieli służby bezpieczeństwa.

Decyzja Baszira o wprowadzeniu na rok stanu wyjątkowego i odwołaniu władz wykonawczych na szczeblu centralnym oraz w regionach to konsekwencja antyprezydenckich protestów, które trwają w Sudanie od grudnia.

Organizatorzy tych demonstracji z Sudańskiej Federacji Związków Zawodowych Pracowników i Wolnych Zawodów, która koordynuje akcje protestacyjne, w oświadczeniu wydanym bezpośrednio po ogłoszeniu stanu wyjątkowego przez Baszira wezwali "społeczeństwo, aby kontynuowało protesty, aż nadrzędny cel rewolty, jakim jest odejście stojącego na czele piramidy władzy, zostanie osiągnięty". Również Krajowe Siły na rzecz Konsensusu - druga z organizacji opozycyjnych, która uczestniczy w protestach, wezwała do kontynuacji nieposłuszeństwa obywatelskiego.

W swym oświadczeniu o wprowadzeniu stanu wyjątkowego 75-letni prezydent Baszir zaznaczył, że "nowy rząd musi stawić czoła problemom gospodarczym i podjąć stosowne działania w tej właśnie sferze". W nowym rządzie na szczeblu centralnym i w prowincjach mieli dominować specjaliści i technokraci - jak obiecał.

Agencje zwracają uwagę na fakt, że w swym wystąpieniu telewizyjnym Baszir wezwał opozycję do podjęcia rozmów z władzami, aby "umożliwić proces pojednania narodowego, co ułatwi wspólne stawienie czoła wyzwaniom, jakie stoją przed krajem".

Wystąpienie Baszira zamiast uspokoić emocje społeczne, dodatkowo je rozpaliło. Demonstranci blokujący główne drogi zaczęli w odpowiedzi na nie palić opony i wznosić okrzyki "Wolność!"

Demonstracje w Sudanie rozpoczęły się 19 grudnia zeszłego roku, po tym jak w parlamencie część deputowanych opowiedziała się za zmianami w Konstytucji, które umożliwiłyby Omarowi Baszirowi ubieganie się o prezydenturę w trzeciej kadencji. Głosowanie w tej sprawie zostało na razie odroczone.

Iskrą, która roznieciła pożar i wywołała niezadowolenie społeczne, stała się coraz gorsza sytuacja ekonomiczna. Protestowano przeciwko rosnącym cenom, a także niedoborom żywności i paliw. Zaczęto żądać dymisji Baszira rządzącego krajem od 30 lat.

Przeciwko Baszirowi występują studenci, związki i stowarzyszenia zawodowe, a także składająca się z 22 partii liga. W lidze znalazło się wiele ugrupowań, które odeszły z koalicyjnego rządu w ostatnich tygodniach.

Omar Baszir sprawuje najwyższy urząd w Sudanie od 1989 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Wspólna akcja służb. Rozbita grupa mogła przemycić nawet 4 tony narkotyków

/ cbsp.policja.pl

  

Narkotyki z Hiszpanii trafiały do Wielkiej Brytanii, Niemiec lub przez Polskę do Szwecji i Norwegii. W ten sposób mogli przemycić nawet 4 tony substancji odurzających i środków psychotropowych. Przestępczy proceder zakończyli policjanci CBŚP wspólnie ze służbami z Holandii, Szwecji, Norwegii, pod egidą Europolu. W działaniach brali udział również funkcjonariusz ze Straży Granicznej. Służby udaremniły przemyt blisko 800 kg haszyszu oraz 50 kg kokainy. Do sprawy zatrzymano 13 osób, którym w Prokuraturze Krajowej przedstawiono łącznie 63 zarzuty.

Sprawa jest wielowątkowa i bardzo skomplikowana. Śledztwo trwa od ponad trzech lat. Nad wyjaśnieniem i ustaleniem okoliczności oraz osób związanych z przemytem narkotyków pracują policjanci CBŚP z Gdańska, funkcjonariusze ze szwedzkiej i norweskiej Służby Celnej oraz policjanci z Holandii, Szwecji i Norwegii. Dzięki międzynarodowej współpracy, koordynowanej przez Europol funkcjonariusze ustalili, że na terenie Europy działa zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się przemytem znacznych ilości narkotyków, a jej trzon stanowią Polacy z województwa pomorskiego. W działaniach prowadzonych na terenie Polski, policjantów CBŚP wsparli także funkcjonariusze z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.

W wyniku żmudnego i długiego śledztwa ustalono, że zorganizowana grupa przestępcza w latach 2013 – 2017 przemycała narkotyki z Hiszpanii i Włoch do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Łotwy, Danii, Szwecji, Norwegii i Polski. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że członkowie grupy łącznie mogli przemycić prawie cztery tony narkotyków, takich jak haszysz, marihuana i kokaina.

Ogromne zaangażowanie służb zapobiegło kilku przemytom. Funkcjonariusze na przestrzeni ostatnich trzech lat zabezpieczyli kilkaset kilogramów narkotyków, m.in. w Norwegii 390 kg haszyszu, w Holandii 50 kg kokainy, w Szwecji 355 kg haszyszu i w Polsce 50 kg haszyszu. Wszystkie sprawy dotyczące przejętych narkotyków na terenie Norwegii, Holandii, Szwecji i Polski zostały połączone w jedno śledztwo, które prowadzą policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z prokuratorami z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Z ustaleń policjantów wynika, że jeszcze w 2017 roku, niektórzy z podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej włamali się do magazynów Urzędu Celnego-Skarbowego pod Toruniem kradnąc z niego zabezpieczone maszyny wchodzące w skład trzech linii do nielegalnej produkcji papierosów. W wyniku bardzo intensywnych działań policjanci CBŚP wspólnie z KMP w Toruniu i Morskim Oddziałem Straży Granicznej w Gdańsku odzyskali skradzione maszyny produkcyjne, nie dekonspirując przy tym międzynarodowej operacji organów ścigania. Dzięki temu jeszcze w 2017 roku w Gdańsku został zatrzymany podejrzany o kierowanie grupą. Mężczyzna ten wpadł podczas wypakowywania ponad 50 kg haszyszu z ciężarówki, którą przyjechał z Hiszpanii.

W ostatnim czasie policjanci zatrzymali w Polsce mężczyznę, który według śledczych może być jednym z rezydentów grupy na teren Hiszpanii. Temu mężczyźnie przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przemytu narkotyków z Hiszpanii, głównie do krajów skandynawskich. Sąd Rejonowy w Gdańsku na wniosek Prokuratury Krajowej w Gdańsku aresztował podejrzanego na okres trzech miesięcy.
Do tej pory w sprawie zatrzymano już 13 osób, którym łącznie przedstawiono 63 zarzuty, w tym 10 zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl