Petru ma zerowe poparcie, więc... patrzy w stronę Lubnauer. Ten serial nie ma końca!

Ryszard Petru / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Czy Ryszard Petru zdecyduje się na wielki powrót do Nowoczesnej? Były lider tej partii "puszcza oczko" do Katarzyny Lubnauer, a ta... daje mu nadzieję. Ale nie na klub federacyjny, o jakim marzy, a na powrót do partii, którą sam założył. Granice absurdu dawno już przekroczono, ale jak widać - niewykluczona jest kolejna odsłona.

Ryszard Petru znów zabłysnął "genialnym" pomysłem i po tym, jak zdecydował się opuścić partię, którą stworzył i która miała jego nazwisko w nazwie, postanowił... zaproponować klub federacyjny Teraz Nowoczesna.

Okazało się jednak, że Katarzyna Lubnauer wcale nie jest chętna do tego, by wchodzić w sojusz z partią Petru. Jednak już co do powrotu Petru do Nowoczesnej - ma inne zdanie.

"Jeżeli Ryszard Petru zwróci się z propozycją powrotu do Nowoczesnej, do klubu i będzie zgoda wszystkich członków klubu Nowoczesnej, to ja nie widzę przeszkód. Natomiast ja nie uważam, żeby dobrym pomysłem była federacja. Jesteśmy przywiązani do nazwy Nowoczesna i do klubu w tym kształcie. Po drugie, my musimy mieć swobodę decydowania o tym w jaki sposób głosujemy, w jaki sposób wypowiadamy się w imieniu partii Nowoczesna"

- powiedziała dziś na antenie TVN 24.

W zasadzie takie rozwiązanie nikogo by już nie zdziwiło. Wokół Nowoczesnej w tej kadencji Sejmu działy się takie rzeczy, jakie nie śniły się nawet najbardziej odważnym mitomanom.

Działania Petru wcale nie muszą być pozbawione logiki. Wystarczy przytoczyć tylko wyniki jednego z ostatnich sondaży, w których jego partia uzyskała okrągłe zero procent. I wszystko jasne...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trump oskarżył "New York Times" o "wirtualny akt zdrady". Bo gazeta miała... ostrzec Putina

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

O "wirtualny akt zdrady" oskarżył prezydent USA Donald Trump dziennik "New York Times" z powodu artykułu, w którym gazeta twierdzi, że USA przygotowują grunt pod ewentualne cyberataki na rosyjską sieć energetyczną jako ostrzeżenie dla Władimira Putina.

Dacie wiarę? Upadający "New York Times" przedstawił właśnie historię, że USA znacząco nasiliły cyberataki na Rosję. To wirtualny akt zdrady ze strony wielkiej kiedyś gazety, która najwyraźniej desperacko poszukuje wielkiej historii, jakiekolwiek historii, nawet jeśli okazuje się zła dla naszego kraju

- napisał Trump na Twitterze w nocy z soboty na niedzielę.

W osobnym wpisie narzekał na "nasze skorumpowane media", które "robią i piszą cokolwiek, bez zastanowienia się nad konsekwencjami". "To prawdziwi tchórze i bez wątpienia WROGOWIE NARODU!" - ocenił.

W artykule, który w internetowym wydaniu "NYT" ukazał się w sobotę, a w papierowym w niedzielę, "NYT" napisał, że Stany Zjednoczone zaczęły z większym niż wcześniej nasileniem umieszczać w rosyjskiej sieci energetycznej i innych ważnych sieciach złośliwe oprogramowanie, które w razie potrzeby może zostać użyte do cyberataku na te cel.

Ta bardziej agresywna niż dotąd taktyka ma służyć jako odpowiedź na rosyjskie cyberataki w USA i kampanie dezinformacyjne oraz jako ostrzeżenie dla Rosji przed kolejnymi napaściami, ale też ma umożliwić przeprowadzenie dotkliwych w skutkach ataków cybernetycznych w razie wybuchu poważnego konfliktu między Waszyngtonem i Moskwą

- napisał "New York Times", powołując się na byłych i obecnych przedstawicieli amerykańskiej administracji.

Jak przypomina, ministerstwo bezpieczeństwa narodowego i FBI od lat ostrzegały, że Rosjanie umieścili w krytycznych miejscach oprogramowanie, które w razie konfliktu z USA może sparaliżować działanie amerykańskich elektrowni, sieci ropo- i gazociągów oraz zakłócić przesył wody.

We wtorek doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton powiedział, że USA rozszerzyły listę potencjalnych celów swoich cyberataków, aby pokazać "Rosji czy komukolwiek innemu prowadzącemu wymierzone w nas cyberoperacje: zapłacicie za to".

"NYT" wskazuje, że w administracji trwają spory o takie "skalibrowanie" odpowiedzi na rosyjskie cyberataki, by z jednej strony działały jako wiarygodne odstraszanie, a z drugiej nie spowodowały niebezpiecznej eskalacji napięć na linii Waszyngton-Moskwa.

Do tej pory nie pojawiły się dowody na to, że USA rzeczywiście wyłączyły prąd w Rosji, podobnie jak nie ma na razie dowodów, że Rosja zrobiła coś podobnego w USA - zaznacza dziennik. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl