Syn ocalałego z Zagłady: należy pamiętać o Polakach - bohaterach ratujących Żydów

/ krystianwin

  

Izraelski dziennik "Jerusalem Post" opublikował na stronie internetowej apel profesora amerykańskich uniwersytetów Columbia i Cornell Menachema Rosensafta o kultywowanie pamięci o bohaterskich wysiłkach podejmowanych - również przez Polaków - w celu ratowania Żydów z Zagłady.

"Jerusalem Post", jedna z najważniejszych izraelskich gazet, uznała dzisiaj swój błąd i wycofała się ze słów o 200 tys. Żydów zamordowanych przez Polaków. Jak wykazuje - problem polegał na tym, że studium, opublikowane w 1970 r., oszacowało liczbę na 100 tys. osób i doszło do wniosku, że prawdopodobnie 100 tys. Żydów zostało uratowanych przez Polaków".

Również dzisiaj to samo wydawnictwo opublikowało apel profesora amerykańskich uniwersytetów Columbia i Cornell Menachema Rosensafta o kultywowanie pamięci o bohaterskich wysiłkach podejmowanych - również przez Polaków - w celu ratowania Żydów z Zagłady.

"Nie możemy i nie powinniśmy przymykać oczu na Polaków, którzy wydawali swoich żydowskich sąsiadów Niemcom, zabijali Żydów lub czerpali zyski z powstania gett i deportacji polskich Żydów. Ale w momencie, kiedy historycy i politycy debatują o tym, co w Polsce się wydarzyło, a co nie w latach Holocaustu, jest równie ważne, byśmy publicznie docenili i uhonorowali takich Polaków, jak grupa dyplomatów z Berna, którzy altruistycznie próbowali ratować życie Żydom"

- napisał Rosensaft, który sam jest synem ocalałych z Zagłady.

Profesor, wykładający prawo na uniwersytetach w USA i zarazem prominentny działacz Światowego Kongresu Żydów (WJC), ujawnia, że to m.in. jego ojcu próbowali pomóc członkowie tzw. Grupy Berneńskiej. Działający w niej polscy dyplomaci w Szwajcarii wyrabiali fałszywe paszporty krajów Ameryki Południowej dla Żydów w Polsce i poza nią, a następnie dostarczali te dokumenty odbiorcom.

"Sam fakt, że ktoś próbował, nawet bezskutecznie, ratować mojego ojca i jego rodzinę w szczytowym momencie Holocaustu jest wyraźnym przypomnieniem o heroicznych jednostkach w różnych częściach Europy, które desperacko robiły co w ich mocy, żeby udaremnić hitlerowski plan anihilacji europejskich Żydów"

- podkreśla Rosensaft.

"Od dawna wiemy o dziesiątkach tysięcy Żydów, którym udało się uniknąć pewnej śmierci dzięki dokumentom wydawanym przez dyplomatów ze Szwecji, Szwajcarii, Japonii, Portugalii, Brazylii, Chin, Peru i innych krajów, niejednokrotnie wbrew wyraźnym poleceniom ich rządów. Mniej znana, ale tak samo zasługująca na trwałe uznanie i wdzięczność, była tajna inicjatywa podjęta przez małą grupę polskich dyplomatów i żydowskich działaczy w Szwajcarii"

- dodaje.

Rosensaft przypomniał, że obecny ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch dokłada wszelkich starań, żeby dokonania Grupy Berneńskiej zostały włączone do historiografii Holocaustu jako wspólna polsko-żydowska operacja.

"Kumoch rzeczywiście jest zasługującym na podziw i godnym następcą ambasadora Ładosia (szefa Grupy Berneńskiej) oraz innych członków Grupy, którzy nie znali mojego ojca, ale próbowali wyciągnąć do niego ratującą dłoń w najciemniejszej godzinie ludzkości"

- konkluduje Rosensaft

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Słowacji: Nigdy nie zgodzę się na zmuszanie do przyjmowania imigrantów

Zdjęcie ilustracyjne / By Irish Defence Forces - https://www.flickr.com/photos/dfmagazine/18898637736/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41045858

  

Premier Słowacji Peter Pellegrini zapowiedział dzisiaj, że na spotkaniach Rady Europejskiej nigdy nie zgodzi się z propozycją, która w jakimkolwiek stopniu zmuszałaby jego kraj do przyjmowania migrantów. Odrzucił również system automatycznej redystrybucji.

Urząd premiera poinformował, że takie same stanowisko mają prezentować wszyscy członkowie gabinetu podczas unijnych spotkań.

Premier uznał też, że oświadczenia dotyczące karania państw niechcących przyjmować migrantów są nie na miejscu w czasie, gdy poszukiwane jest rozwiązanie opierające się na zasadzie konsensusu.

Takie rozwiązanie, napisała agencja TASR, powinno być zrównoważone, systemowe i powinno dotyczyć przyczyn i źródeł migracji, a nie konsekwencji.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas spotkania w środę w Rzymie z premierem Włoch Giuseppe Contem poparł wprowadzenie automatycznego europejskiego mechanizmu przyjmowania imigrantów, ich redystrybucji oraz skutecznego odsyłania, aby Włochy czy Malta nie ponosiły pełnej odpowiedzialności za osoby przybywające do Europy przez Morze Śródziemne. Na spotkaniu poruszono także kwestię kar finansowych dla tych krajów, które odmawiają udziału we wspólnej polityce migracyjnej.

Także słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sobotę oświadczyło, że Słowacja jest przeciwna jakiemukolwiek systemowi rozdziału migrantów.

„Taki system w przeszłości okazał się niefunkcjonalny, co więcej, zachęcałby migrantów do podjęcia ryzykownej drogi do Europy przez Morze Śródziemne, i tym samym oznaczałby wsparcie siatek przemytniczych, które na tym zarabiają”

– skomentował informacje z Rzymu szef departamentu prasy MSZ Juraj Tomaga.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl