"Podejścia do Izraela nie zmienimy". Ale... Zdecydowane stanowisko szefa polskiego MSZ

Jacek Czaputowicz / twitter.com/MSZ_RP

  

Ciągle oczekujemy wycofania się przez szefa izraelskiego MSZ Israela Katza ze swoich słów - oświadczył dziś w Brukseli szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz. Zapewnił przy tym, że Polska nie zamierza zmienić swojego podejścia do Izraela, czy eskalować konflikt.

Wczoraj p.o. szefa izraelskiej dyplomacji Israel Katz oświadczył, że nie żałuje swojej wypowiedzi o tym, że Polacy "wysysają antysemityzm z mlekiem matki" i powtórzył, że "wielu Polaków" współpracowało z nazistami. Jego wypowiedź dla telewizji Kanał 13 (Reshet 13) zrelacjonował m.in. portal Times of Israel.

"Nie przystoi jemu (Katzowi - red.) jako dyplomacie stosowanie takich porównań, one są niewłaściwe, obarczające odpowiedzialnością naród polski za antysemityzm - to nie jest akceptowalne i powszechna krytyka na świecie tej wypowiedzi dowodzi tego, że mamy tutaj podstawę do zmiany tego postępowania. Takie głosy radykalne mogą się pojawić, ale jeśli jest to głos osoby, która pełni funkcję ministra spraw zagranicznych, to jest to niepokojące"

- powiedział polskim dziennikarzom w Brukseli Czaputowicz.

Pytany, czy przewiduje jakieś spotkania z szefem MSZ Izraela, Czaputowicz odpowiedział: "Nie przewidujemy takiego spotkania, natomiast ciągle oczekujemy wycofania się z tych słów". Jak dodał, Polska nie planuje również odwoływania na konsultacje swojego ambasadora w Izraelu.

"Uważamy, że eskalowanie napięcia w stosunkach z Izraelem byłoby niewłaściwe. Chcemy rozwiązania tej kwestii, dlatego nasze podejście do współpracy z Izraelem jest pozytywne. Dowodzimy tego w naszej polityce zagranicznej" - oświadczył szef polskiej dyplomacji.

Jak zaznaczył, Izrael jest przedmiotem zainteresowania Polski na forach organizacji międzynarodowych, w ONZ, UE. Według niego również konferencja bliskowschodnia w Warszawie służyła temu, żeby chronić interesy Izraela dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa granic i bezpieczeństwa narodowego.

"Tego nie chcemy zmieniać i nie zmieniamy. Oczekujemy raczej na działania strony drugiej, refleksję klasy politycznej w Izraelu nad tym, co się wydarzyło, bo to jest niedobra sytuacja zwłaszcza dla Izraela" - powiedział Czaputowicz.

Minister komentował też zdjęcia premierów trzech państw Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Słowacji oraz Węgier), którzy mimo, iż - jak zapowiadano - mieli po odwoływaniu szczytu V4 w Jerozolimie brać udział w rozmowach dwustronnych z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, odbyli z nim wspólne spotkanie.

"Wiem, że były spotkania dwustronne, natomiast także widziałem zdjęcia z żonami z lunchu. (Premier Netanjahu - red.) podjął na lunchu przywódców (Czech, Słowacji oraz Węgier - red.), ale bynajmniej nie były to rozmowy, ani spotkania formalne Grupy Wyszehradzkiej" - oświadczył Czaputowicz.

Minister mówił również o swojej czwartkowej rozmowie telefonicznej z amerykańskim sekretarzem stanu Mikiem Pompeo, któremu podziękował za wypowiedź ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher, że Katz powinien przeprosić za swoje słowa o Polakach.

Jak mówił, sekretarz stanu potwierdził, że wypowiedź p.o. szefa izraelskiej dyplomacji była niedopuszczalna i niesprawiedliwa.

"Zostało wykazane pełne zrozumienie dla naszego stanowiska" - zaznaczył Czaputowicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tego w Paryżu jeszcze nie było... Komandosi naprzeciwko "żółtych kamizelek"!

zdjęcie z lutowej demonstracji / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Około 40,5 tys. osób uczestniczyło w sobotę w demonstracjach, zorganizowanych po raz 19. z rzędu przez ruch "żółtych kamizelek", w tym w Paryżu ok. 5 tysięcy - poinformowało MSW Francji. W stolicy protest przebiegł w przeważającej części bez incydentów.

W Paryżu kilkugodzinny marsz ruszył z placu Denfert-Rochereau na południu miasta i zakończył się przed kościołem Sacre Coeur na popularnym wśród turystów wzgórzu Montmartre.

Sama demonstracja przebiegła spokojnie, ale po jej zakończeniu strzegąca porządku policja użyła gazu łzawiącego przeciwko zamaskowanym protestującym, którzy krzyczeli i rzucali różne przedmioty na pobliskiej ulicy Boulevard de Strasbourg, w pobliżu dworców kolejowych Gare du Nord i Gare de L'Est.

Paryska policja poinformowała, że do wczesnych godzin popołudniowych zatrzymała 51 osób, nałożyła 29 grzywien i przeprowadziła blisko 4,7 tys. "kontroli prewencyjnych" wobec demonstrantów.

Podczas przemarszu policjanci nie pozwalali jego uczestnikom schodzić ze zgłoszonej władzom miasta trasy. Zakaz demonstracji obowiązywał też w pobliżu Łuku Triumfalnego i Pól Elizejskich, gdzie tydzień wcześniej podczas demonstracji doszło do podpaleń i plądrowania luksusowych butików.

Po raz pierwszy do pilnowania porządku oprócz licznie reprezentowanej policji skierowano także żołnierzy z jednostek antyterrorystycznych uczestniczących w misji Sentinelle, którzy mieli za zadanie ochronę budynków rządowych i placów oraz odciążenie policjantów. Szef policji Didier Lallement zapewnił, że żołnierze "nie mieli kontaktu z demonstrantami".

Do starć z siłami porządkowymi doszło też w innych miastach, m.in. w Lille i Tuluzie. W Montepellier policja użyła gazu łzawiącego, miały miejsce podpalenia. Protestujący i funkcjonariusze starli się także w Nicei, gdy część "żółtych kamizelek" próbowała przedostać się do odgrodzonego miejsca. Prezydent Francji Emmanuel Macron w niedzielę wieczorem zamierza w pobliżu Nicei spotkać się na prywatnej kolacji ze swym chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem.

Organizowane od listopada ub.r. demonstracje "żółtych kamizelek" wymierzone są przeciwko polityce gospodarczej i społecznej prezydenta, a zwłaszcza przeciw zniesieniu podatku od wielkich fortun; część demonstrantów domaga się ustąpienia Macrona, lub wręcz prezydenta i całego rządu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl