Aktor cytowany przez E!News wspomina, że źle znosił swoją sławę i fakt, że ciągle ktoś miał go na oku.

Jako nastolatek, gdy pojawiałem się w jakimś miejscu po raz pierwszy, zmagałem się z taką świadomością, że ktoś cały czas na mnie patrzy... gdy zjawiałem się w barze, ciągle miałem to z tyłu głowy

– wspominał Radcliffe.

Wtedy, w moim wypadku, najszybszym sposobem, żeby zapomnieć o tym, że jest się obserwowanym, było upicie się. Gdy jest się bardzo pijanym, zaczyna się myśleć, że ludzie patrzą na ciebie, ponieważ jesteś pijany i prawdopodobnie powinieneś pić jeszcze więcej, żeby to zignorować jeszcze bardziej

– tłumaczył.

Aktor przyznał, że miał ogromny problem z radzeniem sobie z emocjami, ponieważ gdy jesteś sławny "wszyscy oczekują, że cały czas jesteś w dobrym humorze".

Masz wspaniałą pracę, jesteś bogaty, więc nie masz prawa czuć się smutny albo nie ekscytować się przez cały czas tym wszystkim. Sądzę, że to też tworzy jakiegoś rodzaju presję

– dodał.

Aktor przyznał, że minęło wiele lat, zanim poradził sobie z problemami.Jest też wdzięczny za pomoc swojej rodziny.