Możdżanowska: "Jestem kobietą czynu. Śmiało realizuję wyzwania". Wiceminister zdradza kulisy startu do PE

zdjęcie ilustracyjne / © European Union 2018 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/)

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

Dla mnie niezwykle istotne jest podejście do funduszy spójności w następnej kadencji PE. To nie może być gra polityczna, a polityka inwestycyjna jako odpowiedź na potrzeby mieszkańców krajów UE. Już teraz pracujemy nad krajową strategią rozwoju regionalnego i bardzo odpowiedzialnie podchodzimy do efektywnego działania w zakresie wykorzystywania unijnych funduszy. Wsparcie przedsiębiorców – otwieranie rynków, blokowanie rozwiązań zagrażających rozwojowi przedsiębiorczości w naszym kraju, wspieranie polskiej dobrej żywności i rolnictwa oraz promowanie ich na forum międzynarodowym będą jednymi z priorytetów mojego działania - mówi w wywiadzie z Niezalezna.pl wiceminister Andżelika Możdżanowska - "dwójka" Zjednoczonej Prawicy w Wielkopolsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Pani minister, skąd decyzja o starcie do Parlamentu Europejskiego? Czyżby znudziła się Pani polityka krajowa? 

Wręcz odwrotnie – to pogłębienie polityki krajowej – wejście w obszar, którego Polska jest częścią. To możliwość współtworzenia rozwiązań mających wpływ na poszczególne kraje członkowskie – w tym również Polskę. To również możliwość promowania najlepszych Polskich praktyk i rozwiązań sprawdzonych w naszym kraju. Nie bez znaczenia jest też możliwość pozyskiwania niezbędnych funduszy czy też korzystania z dobrze działających rozwiązań stosowanych w krajach członkowskich.

Przyjęłam zaproszenie do udziału w wyborach do PE, bo potrzebny jest silny głos Polski w UE. Zrealizowaliśmy zgodnie z obietnicami wszystkie założenia, które wychodzą na przeciw oczekiwaniom przedsiębiorców. Wielkopolska jest kolebką przedsiębiorczości, zaradności i gospodarności. Obiecaliśmy i wdrożyliśmy wszystkie rozwiązania skierowane do "kobiet gospodarnych i wyjątkowych”. Przypomnę, że to jedyny rząd, który docenił wszystkie inicjatywy lokalne na obszarach wiejskich, np. koła gospodyń wiejskich. Nie tylko inicjatywy tradycji, kultury lokalnej i regionalnej, ale przede wszystkim inicjatywy proprzedsiębiorcze. Niezwykle ważna jest polityka spójności w rozwoju naszych oczekiwań nastawionych na rozwój regionów, ale także oczekiwania społeczne. Deklaracja pana premiera Mateusza Morawieckiego, która jest realizowana w ramach Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju tzw. Planu Morawieckiego, a teraz ten zrównoważony rozwój w przełożeniu na wykorzystanie funduszy europejskich. To tylko główne działania, a cały program będzie ambitny. Najważniejsze jest to, że skuteczność i wiarygodność, która jest realizowana w ramach działań rządu, będzie odzwierciedleniem wszystkich działań, które chcemy wypracować w ramach silnego głosu Polski w UE. 

Pani minister, jest Pani stosunkowo od niedawna członkiem rządu, ale wśród opozycji pojawiła się narracja, że członkowie rządu "uciekają z tonącego okrętu do Brukseli". Czy Pani przed czymś ucieka? 

Jestem kobietą czynu i nigdy przed niczym nie uciekam, wręcz odwrotnie – śmiało realizuję wyzwania i nigdy nie potrafię przejść obojętnie wobec możliwości wykorzystania potencjału, zarówno dla rozwoju regionów, realizacji polityki rządu, ale również wykorzystania czy to funduszy europejskich czy też możliwości silnego głosu Polski w UE. Listy Prawa i Sprawiedliwości do PE to osoby, które mają wspólne doświadczenie pracy w rządzie, potrafią współpracować z sobą, potrafią skutecznie realizować zakładane cele – co pokazały ostatnie 3 lata – realizacja wszystkich obietnic wyborczych! Skuteczny, współpracujący i kompetentny zespół, który może reprezentować Polskę na każdej arenie!

Znamy na razie cztery miejsca z listy Zjednoczonej Prawicy w Wielkopolsce w wyborach do PE. Czy nazwiska na kolejnych miejscach, od 5 do 10, będą równie mocne? 

Już pierwszymi nazwiskami pokazaliśmy, że jest to wyjątkowo dobra drużyna. Kompetentne i merytoryczne osoby, współpracujące w różnych obszarach. To jest dla mnie najważniejsze - wykorzystanie kompetencji i merytoryki. Silny głos w zakresie długotrwałego i partnerskiego rozwoju całej UE. Polska potrzebuje Unii, Unii partnerskich Państw, wspólnie wpierających się i wspólnie realizujących wiele istotnych celów. Unia potrzebuje siły i energii, Unia potrzebuje skuteczności w zakresie realizowania obietnic – pokazaliśmy to w kraju – pokażemy w całej Unii. Unii potrzeba praktyków, którzy swoimi działaniami podkreślili skuteczność w polityce krajowej i będą podobnie skuteczni dla Polski w strukturach Unii.

Jaki obszar działania będzie dla Pani najważniejszy, jeśli dostanie się Pani do PE? 

To nie jeden, a kilka obszarów. Dla mnie niezwykle istotne jest podejście do funduszy spójności w następnej kadencji PE. To nie może być gra polityczna, a polityka inwestycyjna jako odpowiedź na potrzeby mieszkańców krajów UE. Już teraz pracujemy nad krajową strategią rozwoju regionalnego i bardzo odpowiedzialnie podchodzimy do efektywnego działania w zakresie wykorzystywania unijnych funduszy. Wsparcie przedsiębiorców – otwieranie rynków, blokowanie rozwiązań zagrażających rozwojowi przedsiębiorczości w naszym kraju, wspieranie polskiej dobrej żywności i rolnictwa oraz promowanie ich na forum międzynarodowym będą jednymi z priorytetów mojego działania.

 

Wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska jest "dwójką" na liście Zjednoczonej Prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego z Wielkopolski. "Jedynkę" w tym okręgu ma eurodeputowany, wiceprzewodniczący PE, Zdzisław Krasnodębski.

Z Andżeliką Możdżanowską rozmawiała Lidia Lemaniak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl