Kilkadziesiąt osób zginęło w zamachu

Co najmniej 20 osób zginęło dziś w zamachu niedaleko bazy sił sojuszu arabsko-kurdyjskiego walczącego z Państwem Islamskim (IS) na wschodzie Syrii - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Eksplodował samochód wyładowany materiałami wybuchowymi.

zdjęcie ilustracyjne
geralt CC0

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), oskarżyły o atak dżihadystów z IS. Zamach miał miejsce we wsi Szahil, ok. 10 km od głównej bazy wojskowej SDF w muhafazie (prowincji) Dajr az-Zaur, gdzie siły sojuszu prowadzą walkę z ostatnimi oddziałami IS w Syrii - podała agencja AFP.

„Samochód pułapka został zdetonowany zdalnie w momencie przejazdu konwoju z pracownikami z pola naftowego al-Omar. Konwój był eskortowany przez członków SDF” - poinformowało Syryjskie Obserwatorium.

Wśród ofiar śmiertelnych jest 14 pracowników pola naftowego i sześciu przedstawicieli SDF.

Według agencji Asssociated Press, która powołuje się na dowódcę syryjskich rebeliantów, dwóch zamachowców samobójców wysadziło w powietrze samochody na targowisku w Szahil, w wyniku czego śmierć poniosło co najmniej 16 osób.

W październiku 2017 r. siły SDF przejęły z rąk dżihadystów pole naftowe Al-Omar i utworzyły tam główną bazę. Według Obserwatorium infrastruktura naftowa została tam zachowana, a produkcja przywrócona.

Przed zniszczeniem w październiku 2015 r. w wyniku nalotów przeprowadzanych przez międzynarodową koalicję antydżihadystyczną pod wodzą USA pole naftowe dawało dżihadystom od 1,7 do 5,1 mln USD dochodu miesięcznie - wynika z danych koalicji.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Syria #zamach #SDF

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo