W Krakowie powstanie wyjątkowa Aleja Gwiazd Sportu!

Robert Korzeniowski / Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

W Krakowie powstanie Światowa Aleja Gwiazd Sportu. Utworzą ją figury słynnych zawodników wydrukowane w technologii 3D. Otwarcie alei zaplanowano na październik, a uroczystość będzie elementem obchodów stulecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Pierwsza figura jest już gotowa – przedstawia maszerującego Roberta Korzeniowskiego.

„Dla mnie to ogromne wyróżnienie. Jestem przeciwny budowaniu pomników za życia, ale aspekt jubileuszowy i edukacyjny przedsięwzięcia mnie przekonał”

– powiedział czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie. Zażartował też, że konieczne do utworzenia figury skanowanie ciała nie bolało.

Sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński przypomniał, że 12 października 1919 roku w Hotelu Francuskim w Krakowie powstał Komitet do Spraw Udziału w Igrzyskach Olimpijskich, później przekształcony w PKOl.

„Chcemy w dniach 11-13 października zorganizować krakowskie uroczystości stulecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W ramach obchodów otworzymy tę aleję”

– zaznaczył.

O wyborze sportowców, których figury staną w alei, będzie decydować kapituła, do której zaproszony został prezes PKOl Andrzej Kraśnicki.

„Nie wyobrażamy sobie, aby jedną z kolejnych figur odsłanianych w Krakowie nie była figura pani Ireny Szewińskiej, naszej znakomitej lekkoatletki, która kilka miesięcy temu od nas odeszła. Pani Irena była bardzo mocno związana z Polskim Komitetem Olimpijskim i ze światowym ruchem olimpijskim. Ale była przede wszystkim wielkim sportowcem, siedmiokrotną medalistką olimpijską”

– dodał Krzesiński.

W Alei Gwiazd będą odsłaniane w pierwszej kolejności figury polskich sportowców, a w przyszłości zagranicznych. Powstanie ona w centrum Krakowa, niedaleko hali Tauron.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Program Koalicji Europejskiej? Prof. Krasnodębski: Machać chorągiewką i śpiewać "Odę do radości"

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Koalicja Europejska jest w ogóle pozbawiona programu. Wizja tego, co mówi o Europie, to kompletny infantylizm, który sprowadza się do tego, że mamy machać chorągiewką i śpiewać "Odę do radości" - mówi w rozmowie z Lidią Lemaniak prof. Zdzisław Krasnodębski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i "jedynka" PiS w Wielkopolsce w wyborach o europarlamentu.

Lidia Lemaniak, Niezalezna.pl: Dlaczego zdecydował się Pan ponownie kandydować do europarlamentu?

Zdzisław Krasnodębski: Ubiegam się o mandat dlatego, że chciałbym wykorzystać doświadczenie, które zdobyłem w poprzedniej kadencji. Myślę, że spełniłem swoje zobowiązania wobec wyborców, więc jestem zadowolony ze swojej poprzedniej kadencji i to pokazują też statystyki. W jednym z rankingów badających aktywność posłów jestem siódmy, w innym - byłem zaliczany do 10 najbardziej wpływowych posłów w dziedzinie energetyki. Dziennikarze wymieniali dziesięciu posłów, którzy ich zdaniem są najlepszymi polskimi posłami i tam też zostałem wymieniony. Nawet w bardzo nieprzychylnym sondażu, który preferuje duże grupy polityczne, byłem wymieniony wysoko.

Zdobyłem też zaufanie kolegów z innych grup - nawet tutaj w Wielkopolsce koledzy, którzy nie kandydują, a należą do innych formacji - potrafią o mnie powiedzieć parę ciepłych słów. Myślę więc, że mogę z czystym sumieniem ubiegać się o kolejną kadencję.

Dlaczego lepiej zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość niż na Koalicję Europejską? Czym różnią się programy obu formacji?

PiS jest jedyną możliwością, dla rozsądnie myślącego, patriotycznie nastawionego Polaka. Inne formacje prezentują programy skrajne i nierealistyczne, natomiast Koalicja Europejska jest w ogóle pozbawiona programu. Wizja tego, co mówi o Europie. to kompletny infantylizm, który sprowadza się do tego, że mamy machać chorągiewką i śpiewać "Odę do radości". Są to ludzie, którzy natychmiast się rozpierzchną po różnych frakcjach w PE, które mają różne programy, więc nikt w gruncie rzeczy nie wie, na kogo głosuje. W zasadzie więc taki wyborca głosuje na frakcję w europarlamencie, więc warto byłoby się zapoznać z tym, co te frakcje głoszą. Koalicja Europejska to hucpa, nie ma nawet przykładu takiej formacji w Europie.

Frekwencja w Polsce na wyborach do Parlamentu Europejskiego nie zachwyca. Dlaczego warto iść na te wybory?

Jeżeli Polacy nie chcą decydować o swoim losie, to niech nie głosują. Natomiast jeśli chcą mieć wpływ, to muszą iść na te wybory. Zawsze mówię naszym zwolennikom, że jeśli nie chcą UE rządzonej przez Timmermansa i Verhofstadta, to muszą iść do tych wyborów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl