Trzydziestu żołnierzy szkoliło się w OSPWL Wędrzyn. Zajęcia odbywały się na jeziorze Rakowym. W trakcie szkolenia wykorzystywano ratowniczo-leczniczy kontenerowy zespół hiperbaryczny, sprężarkę kontenerową, zestaw ratowniczy HOLMATRO oraz indywidualne zestawy nurkowe.

Głównymi celami szkolenia było utrzymanie wysokiej sprawności psychofizycznej i zdolności do wykonywania zadań w różnych warunkach atmosferycznym, w tym pod lodem, doskonalenie technik nurkowania, samoratowania, nawigacji podwodnej, wydobywania zatopionego sprzętu oraz prace związane z naprawą uszkodzonych budowli hydrotechnicznych. Pokrywa lodowa utrzymywała się przez cały okres szkolenia, co pozwoliło w pełni zrealizować założony plan szkolenia - czytamy na portalu wielkopolskiej brygady.

Każdy dzień rozpoczynał się od treningu w komorze dekompresyjnej. Jednym z pierwszych ćwiczeń w wodzie, jakie doskonalili nurkowie wojsk inżynieryjnych było samoratowanie spod tafli lodu. Jedno z ćwiczeń zakładało, że nurek nie jest w stanie odnaleźć przerębli i kończy mu się czynnik oddechowy. Każdy szkolony musiał w ciągu jednej minuty wykuć za pomocą noża nurkowego otwór w lodzie, który pozwoliłby mu na swobodne oddychanie z powierzchni za pomocą fajki nurkowej - podaje 17. WBZ.

ednym z głównych ćwiczeń było również przygotowanie do wydobycia zatopionego czołgu, do czego idealnie nadał się spoczywający na dnie T-34. Nurkowie kontynuowali również rozbudowę podwodnej platformy, która od trzech lat jest rozbudowywana o nowe elementy. Służy ona do doskonalenia technik nurkowania oraz wykonywania różnego rodzaju prac podwodnych. Kolejne zagadnienia zakładały rozpoznanie dna przeszkody wodnej, ćwiczenia w ratowaniu załóg zatopionego sprzętu i ewakuacji sprzętu bojowego, co miało za zadanie przygotować żołnierzy do zabezpieczania przepraw - informuje portal brygady.