Odnowią cmentarz żydowski w Płocku

/ spustlik

  

Stowarzyszenie Synagoga Płocka, dzięki któremu kilka lat temu wyremontowano tamtejszą zabytkową bożnicę, gdzie powstało następnie Muzeum Żydów Mazowieckich, planuje obecnie odnowienie cmentarza żydowskiego, który istnieje od połowy XIX wieku.

W czwartek na nekropolii tej odbyła się uroczystość upamiętniająca ofiary Holokaustu w 78. rocznicę likwidacji przez Niemców płockiego getta.

„Cmentarz żydowski w Płocku znajduje się w bardzo złym stanie i niemal każdy element, pomnik, płyty, ogrodzenie, wymaga remontu. Chcemy uratować tę jedyną obecnie żydowską nekropolię w mieście przed postępującą degradacją i przeprowadzić gruntowny remont”

- powiedział PAP Roman Góralski, wiceprezes Stowarzyszenia Synagoga Płocka, które jest organizacją społeczną, powołaną przez mieszkańców miasta.

Jak zaznaczył Góralski, termin rozpoczęcia prac związanych z odnowieniem płockiego cmentarza żydowskiego oraz ich harmonogram zależą od środków, które uda się zgromadzić podczas zbiórki publicznej.

Cmentarz żydowski w Płocku, położony przy ul. Mickiewicza, powstał w 1845 r. Większość ze znajdujących się tam nagrobków została zniszczona przez Niemców w czasie II wojny światowej - obecnie jest ich kilkanaście, w tym także z okresu po 1945 r. W 1949 r. na cmentarzu wzniesiono pomnik poświęcony ofiarom Holokaustu. Pierwotnie widniał na nim napis w języku hebrajskim: „Po Nich ja płaczę”.

Podczas czwartkowych uroczystości na cmentarzu żydowskim, upamiętniających 78. rocznicę likwidacji przez Niemców płockiego getta, przedstawiciele tamtejszego Urzędu Miasta oraz Muzeum Mazowieckiego i Muzeum Żydów Mazowieckich, a także uczniowie pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 11, którzy opiekują się nekropolią, złożyli przed pomnikiem kwiaty i zapalili znicze.

Dyrektor płockiego Muzeum Mazowieckiego Leonard Sobieraj podkreślił, że rocznica likwidacji przez Niemców tamtejszego getta to ważna i zarazem tragiczna data w historii miasta. „Wtedy przestała istnieć grupa naszych sąsiadów, którzy żyli obok nas przez kilkaset lat” - zaznaczył. Dodał, iż pamięć o historii płockich Żydów powinna być pielęgnowana i pokazywana światu. „Oddajmy hołd Żydom, którzy mieszkali tutaj, w Płocku, i niestety do Płocka już nie wrócili” – powiedział Sobieraj w trakcie uroczystości.

Płoccy Żydzi stanowili jedną z najstarszych społeczności żydowskich na ziemiach polskich. Tuż przed wybuchem II wojny światowej przygotowywali się do obchodów 700-lecia osiedlenia się w tym mieście. Przed 1939 r. mieszkało tam ok. 9 tys. osób pochodzenia żydowskiego - była to wówczas jedna trzecia mieszkańców miasta.

Niemcy utworzyli getto w Płocku, do którego przesiedlali również Żydów z okolicznych wsi i miasteczek, we wrześniu 1940 r. W lutym 1941 r. rozpoczęli jego likwidację, która trwała do 1 marca. Mieszkańcy getta, według szacunków ok. 11 tys. osób, zostali wywiezieni do niemieckich obozów zagłady. Holokaust przeżyło kilkuset płockich Żydów, którzy powrócili do rodzinnego miasta. Większość z nich wyemigrowała pod koniec lat 50., a następnie 60. XX wieku, głównie do Izraela i USA.


Z Płockiem związani byli m.in. Nahum Sokołow (1859-1936) - pisarz, sekretarz generalny Światowego Kongresu Syjonistycznego; Natan Korzeń (1895-1941) - malarz; Izaak Grunbaum (1879-1970) - polityk, poseł na Sejm II Rzeczpospolitej, po emigracji w 1932 r. sygnatariusz deklaracji z 1948 r. o utworzeniu państwa Izrael, a także Edward Flatau (1868-1932) - lekarz zaliczany do pionierów polskiej i światowej neurologii oraz Stefan Themerson (1910-1988) - prozaik, poeta, twórca koncepcji poezji semantycznej i autor awangardowych filmów.

W Płocku działa Muzeum Żydów Mazowieckich. Jego siedziba mieści się w zabytkowej Małej Synagodze, pochodzącej z początku XIX wieku. Została ona odrestaurowana w latach 2011-13 staraniem powołanego specjalnie w tym celu społecznego Stowarzyszenia Synagoga Płocka, które utworzyli mieszkańcy miasta. Skupia ono m.in. lokalnych społeczników, ludzi kultury i przedsiębiorców. Koszt inwestycji wyniósł ponad 8 mln zł, z czego ok. 7 mln zł pochodziło ze środków unijnych.

Odremontowana płocka synagoga jest jedną z nielicznych zachowanych na Mazowszu. Główną część ekspozycji muzealnej stanowi tam multimedialna prezentacja historii i kultury mazowieckich Żydów. Placówka, organizująca m.in. wystawy czasowe, koncerty i prelekcje oraz prowadząca działalność wydawniczą, funkcjonuje jako oddział płockiego Muzeum Mazowieckiego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Tego w Paryżu jeszcze nie było... Komandosi naprzeciwko "żółtych kamizelek"!

zdjęcie z lutowej demonstracji / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Około 40,5 tys. osób uczestniczyło w sobotę w demonstracjach, zorganizowanych po raz 19. z rzędu przez ruch "żółtych kamizelek", w tym w Paryżu ok. 5 tysięcy - poinformowało MSW Francji. W stolicy protest przebiegł w przeważającej części bez incydentów.

W Paryżu kilkugodzinny marsz ruszył z placu Denfert-Rochereau na południu miasta i zakończył się przed kościołem Sacre Coeur na popularnym wśród turystów wzgórzu Montmartre.

Sama demonstracja przebiegła spokojnie, ale po jej zakończeniu strzegąca porządku policja użyła gazu łzawiącego przeciwko zamaskowanym protestującym, którzy krzyczeli i rzucali różne przedmioty na pobliskiej ulicy Boulevard de Strasbourg, w pobliżu dworców kolejowych Gare du Nord i Gare de L'Est.

Paryska policja poinformowała, że do wczesnych godzin popołudniowych zatrzymała 51 osób, nałożyła 29 grzywien i przeprowadziła blisko 4,7 tys. "kontroli prewencyjnych" wobec demonstrantów.

Podczas przemarszu policjanci nie pozwalali jego uczestnikom schodzić ze zgłoszonej władzom miasta trasy. Zakaz demonstracji obowiązywał też w pobliżu Łuku Triumfalnego i Pól Elizejskich, gdzie tydzień wcześniej podczas demonstracji doszło do podpaleń i plądrowania luksusowych butików.

Po raz pierwszy do pilnowania porządku oprócz licznie reprezentowanej policji skierowano także żołnierzy z jednostek antyterrorystycznych uczestniczących w misji Sentinelle, którzy mieli za zadanie ochronę budynków rządowych i placów oraz odciążenie policjantów. Szef policji Didier Lallement zapewnił, że żołnierze "nie mieli kontaktu z demonstrantami".

Do starć z siłami porządkowymi doszło też w innych miastach, m.in. w Lille i Tuluzie. W Montepellier policja użyła gazu łzawiącego, miały miejsce podpalenia. Protestujący i funkcjonariusze starli się także w Nicei, gdy część "żółtych kamizelek" próbowała przedostać się do odgrodzonego miejsca. Prezydent Francji Emmanuel Macron w niedzielę wieczorem zamierza w pobliżu Nicei spotkać się na prywatnej kolacji ze swym chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem.

Organizowane od listopada ub.r. demonstracje "żółtych kamizelek" wymierzone są przeciwko polityce gospodarczej i społecznej prezydenta, a zwłaszcza przeciw zniesieniu podatku od wielkich fortun; część demonstrantów domaga się ustąpienia Macrona, lub wręcz prezydenta i całego rządu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl