"Pozwolę sobie na ogólną uwagę i mam nadzieję, że wszyscy ci, którzy powinni to usłyszeć, to usłyszą. To jest uwaga pod adresem wszystkich liderów partii opozycyjnych, partii demokratycznych, tych, które chcą zmiany w Polsce: nie powinniście się kłócić ze sobą z całą pewnością. Nie pokłóćcie się za bardzo, przynajmniej w czasie tych wyborów"

- mówił dziś Tusk w TVN. Zdaniem byłego premiera, jest potrzeba, by liderzy partii opozycyjnych mówili o sobie albo dobrze, albo wcale.

Padły jednak z ust "króla Europy" słowa, których może pożałować. O tym świadczy wpis Krzysztofa Wyszkowskiego na Twitterze.

Pytany, czy jest zaskoczony tym, że z publikacji "GW" wyłania się obraz lidera PiS jako "dość twardego negocjatora" w sprawach biznesu i nieruchomości, b. premier stwierdził, że zna Kaczyńskiego długo.

Ale, że jest aż tak owładnięty obsesją pieniędzy - to nie sądziłem, że to dojdzie do tego etapu 

- powiedział Tusk.

Jak zaznaczył, na początku lat 90. był "wiele razy" w kontaktach ze środowiskiem politycznym Jarosława Kaczyńskiego i "już wtedy było widać tę obsesję pieniędzy - że trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy do robienia polityki, takie było zawsze podejście do tych spraw działaczy PC, dzisiaj PiS-u, i że te pieniądze dają szansę na równoważenie wpływów SLD, czy spadkobierców PZPR".

Ten sposób rozumienia polityki, że to polega też na tym, żeby mieć jak najwięcej środków, w tym pieniędzy, był obecny w ich myśleniu od samego początku, ale zdaje się, że ewoluował do stanu dzisiejszego, czyli czegoś na poziomie wręcz obsesji 

- powtarzał się ciągle Tusk.

Tusk oskarżył Kaczyńskiego o "obsesję" w kwestii pieniędzy i zapowiedział przejęcie władzy w jesiennych wyborach. Donaldzie - kto dał Ci pieniądze na założenie KL-D? Nadal udajesz, że nie wiesz, że Twój sponsor Wiktor Kubiak był agentem SB i dawał Ci pieniądze FOZZ? Ile wziąłeś?

- napisał były opozycjonista.

A internauci wyliczyli Tuskowi, ile on jako "skromny" polityk w Brukseli zarabia.