Czy KE zatrzyma przekop Mierzei Wiślanej? Gróbarczyk: Wiemy, że tu jest ogromny wpływ Rosji

Zdjęcie ilustracyjne/Marek Gróbarczyk / tvp.info/screenshot

  

Wierzę, że Komisja Europejska podejdzie do budowy przekopu na Mierzei Wiślanej w sposób merytoryczny i racjonalny, a nie będzie "w oddziaływaniu politycznym strony wschodniej" - powiedział dzisiaj w TVP Info minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Na pytanie, czy KE może zatrzymać budowę przekopu na Mierzei Wiślanej, Gróbarczyk powiedział, że ma "ogromną nadzieję, że KE nie podejdzie do tej sprawy intencjonalnie".

"Bezwzględnie wiemy, że tu jest ogromny wpływ Rosji, zainteresowanie tą inwestycją. Zresztą odpowiednie pisma minister rolnictwa Federacji Rosyjskiej kierował już do Komisji Europejskiej i ja wierzę, że Komisja podejdzie do tego w sposób merytoryczny i racjonalny, a nie będzie w odziaływaniu politycznym strony wschodniej"

– zaznaczył.

Gróbarczyk odniósł się także do raportu dot. oddziaływania na środowisko kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną.

"Komisja chce uszczegółowić cały proces zabezpieczenia w ramach Natury 2000. My jesteśmy przekonani, że te dokumenty, które zostały przygotowane, są najwyższej jakości"

– powiedział.

Według resortu gospodarki morskiej przekop to projekt, który ma znacząco poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego na Bałtyk z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Dzięki temu rozwiązaniu elbląski terminal będzie mógł swobodnie przyjmować mniejsze ładunki, odciążając porty trójmiejskie. Rozwój tego portu będzie sprzyjał powstawaniu nowych miejsc pracy, poprawi walory turystyczne miejscowości położonych nad Zalewem Wiślanym oraz wpłynie na rozwój gospodarczy całego regionu północno-wschodniej Polski.

Budowa kanału potrwa do 2022 roku, a jej koszt wyniesie ok. 880 milionów złotych i w całości będzie pokryty z budżetu państwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spora pomyłka brytyjskich linii lotniczych. Samolot, który leciał do Niemiec, wylądował w Szkocji

Zdjęcie ilustracyjne / By Lasse Fuss - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17982603

  

Brytyjskie linie lotnicze British Airways (BA) przeprosiły za pomyłkę, w wyniku której samolot, który miał rozkładowo polecieć do Duesseldorfu w Niemczech, wylądował... w szkockim Edynburgu.

BBC informuje, że najprawdopodobniej załoga, która przyszła w poniedziałek do pracy, błędnie zasugerowała się dokumentami z poprzedniego dnia, kiedy ten samolot leciał do stolicy Szkocji. Pasażerowie nie kryli zaskoczenia, kiedy po wylądowaniu piloci powitali ich w Edynburgu.

Połączenie z londyńskiego lotniska City było wykonywane na zlecenie BA przez niemiecką firmę WDL Aviation. Operator podkreślił, że "w żadnym momencie bezpieczeństwo pasażerów nie było narażone na niebezpieczeństwo", i potwierdził, że "po niezamierzonym postoju w Edynburgu pasażerowie (...) dolecieli do Dusseldorfu".

Samolot doleciał do Duesseldorfu z niespełna czterogodzinnym opóźnieniem. Linie BA przeprosiły pasażerów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl