Dyplomatyczny zgrzyt na linii Budapeszt - Sztokholm

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Guillaume Speurt/CC BY-SA 2.0

  

Ambasador Węgier został dziś wezwany do szwedzkiego MSZ z powodu wypowiedzi wicepremiera Zsolta Semjena pod adresem minister spraw społecznych Szwecji Anniki Strandhaell. Wcześniej węgierskie MSZ wezwało szwedzkiego ambasadora.

Strandhaell napisała na Twitterze w związku z zapowiedzianym przez rząd węgierski poszerzeniem wsparcia dla rodzin, że „to, co się dzieje na Węgrzech, jest alarmujące”, bo premier Viktor Orban chce, by rodziło się więcej „prawdziwych” węgierskich dzieci, co jej zdaniem „cuchnie latami 30. i jako prawicowego populistę zmusza go do tego, by owijał w bawełnę, jakie konsekwencje ma tego rodzaju polityka dla samodzielności, o którą walczyły kobiety”.

W odpowiedzi szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto oznajmił, że ton użyty przez minister jest niedopuszczalny, i w piątek wezwano ambasadora Szwecji, któremu powiedziano, że wypowiedź Strandhaell jest nie do przyjęcia. Szijjarto dodał, że rządy Węgier i Szwecji reprezentują przeciwstawne postawy: podczas gdy Węgry wydają pieniądze na rodziny, Szwecja na migrantów.

W niedzielę także Semjen nawiązał do wypowiedzi szwedzkiej minister, nazywając ją w telewizji „biednym chorym stworzeniem”. Jej słowa uznał za aberrację spowodowaną poprawnością polityczną.

Rzecznik szwedzkiego MSZ poinformował, że dzisiaj doszło do rozmowy z węgierskim ambasadorem, któremu powiedziano, że dialog należy prowadzić bez ataków personalnych.

Orban zapowiedział w poprzednią niedzielę poszerzenie i wprowadzenie nowych świadczeń dla rodzin, zachęcających do rodzenia większej liczby dzieci oraz ułatwiających opiekę nad nimi. M.in. kobiety, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci, do końca życia nie będą musiały płacić podatku dochodowego od osób fizycznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent na marszu "Tak dla transplantacji"

prezydent Andrzej Duda / Jakub Szymczuk/KPRP

  

Chcę popularyzować idę transplantacji. Uważam, że jest to bardzo ważne, żeby rodziny decydowały się, aby w odpowiednim momencie powiedzieć "tak, tak możecie pobrać" – mówił prezydent Andrzej Duda, otwierając marsz nordic walking "Tak dla transplantacji", mający na celu promocję idei transplantacji w Polsce.

Prezydent osobiście wziął udział w marszu z kijkami, startując ulicami Zakopanego z numerem jeden.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem transplantacji jako sposobu na, de facto, przywracanie życia człowiekowi, bo brak transplantacji, brak organu do przeszczepienia w efekcie oznacza śmierć osoby, która jest chora. Spotykamy się pod hasłem "Tak dla transplantacji", nie dla nas, tylko od nas, dlatego, że to my dajemy możliwość, gdyby coś nam się zdarzyło, w razie nieszczęścia, żeby można było od nas pobrać organy i dać je potrzebującemu 

– mówił w Zakopanem Duda.

Prezydent zaznaczył, że decydowanie o oddaniu narządów do transplantacji to wielka odpowiedzialność. Dodał także, że lekarze transplantolodzy są szczególną grupą wśród lekarzy dlatego, że są to osoby o szczególnie wysokich walorach moralnych i etycznych.

Ta sprawa wymaga niesłychanej delikatności. To nie jest kwestia tylko wiedzy medycznej, to także kwestia psychologii. Często transplantacja wiąże się z trudnymi rozmowami, ale oznacza także łzy radości tych, którzy zostali uratowani

– mówił prezydent.

Prezydent podziękował wszystkim polskim transplantologom. Przypomniał, że warto być w dobrej kondycji fizycznej i dbać o swoje zdrowie.

Inicjator i organizator sobotniego marszu w Zakopanem, prof. Piotr Przybyłowski powiedział, że „transplantologia nie może rozwijać się bez najważniejszego daru, jakim są komórki krwiotwórcze, tkanki czy narządy".

„Żadne pieniądze żadne nakłady nie zapewniają rozwoju tej dziedziny medycyny bez tego daru” – mówił prof. Przybyłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl