Czarnecki celnie punktuje: To proces anihilacji. PO konsumuje przystawki, mlaskając przy tym

W rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” europoseł Ryszard Czarnecki odniósł się „na gorąco” do najnowszych informacji płynących z Nowogrodzkiej i dotyczących kształtu list wyborczych w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie polityk dość dosadnie odniósł się do poczynań Platformy Obywatelskiej, która zdaniem Czarneckiego pod pozorem budowania koalicji „antyPiS” dokonuje procesu anihilacji swoich politycznych przystawek.

Ryszard Czarnecki
Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Szef MSWiA Joachim Brudziński będzie „jedynką” w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu zachodniopomorskim, wicepremier Beata Szydło - w małopolsko-świętokrzyskim, europoseł Jacek Saryusz-Wolski - w Warszawie, a wicemarszałek Senatu Adam Bielan na Mazowszu - zdecydował Komitet Polityczny PiS.
 

Portal niezalezna.pl dowiedział się również, że Joanna Lichocka znajdzie się na trzecim, a wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk na czwartym miejscu wielkopolskiej listy PiS do europarlamentu.

Pytany o wciągnięcie na listy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego tak mocnych nazwisk, w rozmowie z Katarzyną Gójską europoseł Ryszard Czarnecki odpowiada krótko i dosadnie:

Odpowiedź zawiera się w dwóch słowach: „chcemy wygrać”. Chcemy wygrać wszystkie trzy wybory, które nas czekają: europejskie, krajowe i prezydenckie. Żeby wygrać wybory krajowe trzeba mieć to „pole position” w wyborach europejskich, stąd ta silna reprezentacja – najsilniejsza w historii PiS.  Chcemy wygrać i jest na to wielka szansa.
- mówił w programie „W punkt” na antenie Telewizji Republika Ryszard Czarnecki.

Polityk zwraca jednak uwagę, że ogromne znaczenie będzie miała w tym kontekście mobilizacja wyborców.

Żeby mobilizacja nastąpiła potrzeba silnych nazwisk.  Jednym słowem - silne nazwiska, w każdym okręgu. Osoby bardzo rozpoznawalne po to, żeby zmobilizować naszych wyborców.
- tłumaczył europoseł Ryszard Czarnecki.
 
Pytany przez Katarzynę Gójską w dalszej części programu o planowanie przez opozycję wspólnych list w ramach tzw. Koalicji Europejskiej, Ryszard Czarnecki przekonuje, że tak egzotyczny polityczny sojusz może nie przypaść do gustu wyborcom poszczególnych partii.

Odnosząc się z kolei do sytuacji partii opozycyjnych już po zakończeniu wyborów do europarlamentu, Ryszard Czarnecki nie ma wątpliwości, że na naszych oczach rozgrywa się właśnie proces anihilacji mniejszych formacji politycznych na rzecz Platformy Obywatelskiej.

Obserwujemy proces konsumpcji. Spieszmy się kochać „przystawki” PO - tak szybko odchodzą. Jako odrębne podmioty znikają. Myślę, że miejsce SLD wypełni po części Wiosna, może w jakimś sensie partia Razem Zandberga, ale tu następuje proces anihilacji. PO konsumuje na naszych oczach - mlaskając przy tym - „przystawki”.
- przekonuje Ryszard Czarnecki.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

#W punkt #Ryszard Czarnecki #polityka #Parlament Europejski #wybory #eurowybory

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo