Rozmowy IPN z Muzeum Holokaustu

Wnętrza Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie / United States Holocaust Memorial Museum

  

Zagranicznych użytkowników Archiwum IPN obowiązują takie same zasady jak użytkowników krajowych – przypomniało Kolegium IPN. Komunikat w tej sprawie ma związek z rozmowami prowadzonymi pomiędzy IPN a Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Kolegium IPN przypomina, że użytkowników korzystających z zasobu Archiwum IPN poza granicami Polski obowiązują uregulowania prawne zawarte w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, tak jak w przypadku użytkowników krajowych.

– napisał przewodniczący Kolegium IPN prof. Wojciech Polak.

Szef Kolegium IPN przypomniał przy tym przepisy ustawy o IPN, zgodnie z którymi Kolegium IPN zatwierdza zasady m.in. ewidencjonowania, przechowywania, udostępniania i publikowania dokumentów z zasobu IPN oraz zajmuje stanowisko w sprawach ważnych dla Instytutu.

W sprawie współpracy IPN z amerykańską placówką na początku lutego br. spotkał się prezes IPN Jarosław Szarek z ambasador USA Georgette Mosbacher i Sarą Bloomfield, dyrektor Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Strony potwierdziły wolę kontynuacji współpracy i gotowość do dalszego prowadzenia rozmów. Kolejne spotkanie przedstawicieli obu instytucji odbędzie się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

– poinformował IPN na swojej stronie internetowej.

Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie chce zmienić zasady współpracy archiwalnej z IPN. Problemem jest kwestia wymiany dokumentów obu instytucji. Zasoby Archiwum IPN znacznie przekraczają zbiory w Waszyngtonie.

Prof. Wojciech Polak zwrócił uwagę, że umowa IPN z amerykańską placówką muzealną powinna zapewniać równe prawa, mimo że zasoby Archiwum IPN znacznie przekraczają zbiory w Waszyngtonie. IPN nie może skopiować „ogromnej części swojego zasobu” i przekazać za ocean, ponieważ nie pozwalają na to przepisy.

W ustawie o IPN art. 36 głosi, że dokumenty zgromadzone przez Instytut udostępnia się w celu: 1) wykonywania zadań ustawowych; 2) prowadzenia badań naukowych; 3) publikacji materiału prasowego (...) z upoważnienia redakcji albo wydawcy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Beata Szydło obiektem bezpardonowych ataków. Była premier zabrała głos

Beata Szydło / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron. Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?" - pyta Beata Szydło. W ostatnich tygodniach była premier, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członkowie jej rodziny są powracającym tematem medialnych materiałów. Ostatnio "zabłysnęli" w ten sposób reporterzy "Superwizjera".

W sobotę telewizja TVN w programie "Superwizjer" wyemitowała reportaż "Naziol, kibol, bandyta" o Olgierdzie L. - jednym z przywódców klubu motocyklowego o nazwie Bad Company, do którego - jak informują autorzy reportażu - należą między innymi recydywiści i neonaziści. Reporterzy "Superwizjera" podejrzewają, że organizacja zajmuje się sutenerstwem, handlem narkotykami i wymuszaniem haraczy.

Materiał przedstawił nagranie ze spotkania Olgierda L. z urzędującą wtedy premier Beatą Szydło, ówczesnym ministrem obrony Antonim Macierewiczem i ówczesnym ministrem środowiska Janem Szyszką. 

W 2017 roku członkowie Bad Company pojechali do zniszczonej przez wichurę pomorskiej miejscowości Rytel. Na zdjęciach z tej miejscowości można zobaczyć między innymi Sławomira K. i Bartosza L., którzy brali udział w bójce zakończonej śmiercią "Zachara". W tym samym czasie miejsce katastrofy wizytowała ówczesna premier Beata Szydło. Film z tego przypadkowego spotkania nagrał Sławomir K ps. "Sero"

- podał TVN.

[polecam:https://niezalezna.pl/297629-stanowcza-rekcja-na-reportaz-superwizjera-to-obrzydliwe-klamstwo-szydlo-beda-kroki-prawne]

Dzisiaj Beata Szydło odniosła się do materiału - zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w stosunku do jego twórców. "Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było "kontaktami polityków PiS z gangsterami" jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem. Wobec osób, rozpowszechniających tego typu pomówienia będą zastosowane kroki prawne" - napisała na Twitterze.

Wieczorem była premier odniosła się podobnie do tej, ale także innych sytuacji z ostatnich tygodni, kiedy atakowana była zarówno ona, jak i jej rodzina. 

Od dwóch lat nie jestem premierem. Nie zabiegam o żadne stanowisko. Staram się jak najlepiej wykonywać mandat, który powierzyło mi ponad pół miliona wyborców. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron.

- napisała Szydło na Twitterze.

Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?

- pyta była premier.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl