Matematyka obowiązkowa na maturze

/ Geralt

  

Matematyka nadal będzie przedmiotem obowiązkowym na egzaminie maturalnym, tak jak w większości krajów europejskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej odnosząc się do wniosków Najwyższej Izby Kontroli.

NIK zwróciła się Ministerstwa Edukacji Narodowej o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów. Zawieszenie, jak mówił we wtorek prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski, miałoby trwać do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach. NIK po skontrolowaniu nauczania matematyki w szkołach oceniła, że pozostawia ono wiele do życzenia.

W opinii resortu postulowane przez NIK "zawieszenie" obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki byłoby powtórką fatalnej decyzji podjętej w 1982 r. bez żadnego uzasadnienia naukowego.

W informacji resortu edukacji podniesiono, że nowa podstawa programowa, będąca efektem reformy edukacji podkreśla rozwijanie kompetencji innowacyjnych uczniów, m.in. przez stosowanie innowacyjnych metod nauczania, jak np. metoda projektu, a także wykorzystywanie w szkole nowych technologii.

"Wyłączenie, choćby czasowe, egzaminu z matematyki z części obowiązkowej egzaminu maturalnego zniszczyłoby obiektywne i porównywalne w skali kraju narzędzie rekrutacyjne polskich szkół wyższych"

– podkreśla MEN. Resort podnosi, że o obecny kształt tego narzędzia, z obowiązkowym egzaminem z matematyki, polskie środowisko akademickie, zarówno przedstawiciele nauk ścisłych, jak i humanistycznych, zabiegało przez wiele lat.

W komunikacie MEN podkreślono, że matematyka uczy logicznego myślenia i je porządkuje, co ułatwia rozwiazywanie problemów, a przede wszystkim – rozwija wyobraźnię. Umiejętności kształcone głównie w ramach zajęć z matematyki są niezbędne do rozwiązywania problemów w wielu dziedzinach i dyscyplinach naukowych takich jak: medycyna, inżynieria, biznes i ekonomia czy informatyka.

MEN akcentuje, że obiektywne i renomowane porównania międzynarodowe pokazują, że kształcenie matematyczne w polskich szkołach jest na dobrym poziomie.

"Nie istnieją żadne obiektywne, naukowo zweryfikowane przesłanki do natychmiastowego wprowadzania programów naprawczych w zakresie nauczania matematyki. Trudno dostrzec, jak obowiązkowa matura z matematyki mogłaby, choćby w najmniejszym stopniu, przeszkadzać w doskonaleniu procesu nauczania matematyki. Warto zauważyć, że nawet ekspert opracowujący na zamówienie NIK opinię o nauczaniu matematyki w Polsce, stoi na stanowisku, że obowiązkowa matura z matematyki powinna zostać zachowana"

– głosi stanowisko resortu.

Resort podnosi, że już w podstawie programowej dla I etapu edukacyjnego (klasy I-III szkoły podstawowej) w treściach nauczania edukacji matematycznej zawarto zapisy dotyczące osiągnięć w zakresie stosowania matematyki w sytuacjach życiowych oraz w innych obszarach edukacji. Służyć ma temu wykorzystywanie przez ucznia warcabów, szachów i innych gier planszowych lub logicznych do rozwijania umiejętności myślenia strategicznego, logicznego, rozumienia zasad itd., jak również tworzenia własnych strategii i zasad organizacyjnych. "Tak jak dotychczas, podstawa programowa zakłada wprowadzenie do matematyki już w wychowaniu przedszkolnym, a następnie przyjazne i łagodne przechodzenie uczniów w klasach I-III szkoły podstawowej do zagadnień matematycznych. Klasa IV jest wyraźnie zaznaczonym rokiem przeznaczonym na propedeutykę nauczania przedmiotowego" - informuje MEN.

Resort przypomina, że realizacja podstaw programowych jest pod stałym nadzorem. Za jakość procesu dydaktycznego prowadzonego w szkole odpowiada dyrektor szkoły, który weryfikuje również wszystkie programy nauczania realizowane w szkole przez nauczycieli. W nowych podstawach programowych dobitnie zaznaczono korelację przedmiotową, która zapewnia spójność i efektywność nauczania oraz motywuje nauczycieli do stosowania metody projektu.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przekonuje, że egzaminy gimnazjalny i ósmoklasisty z matematyki oraz egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym to jedyne, rzetelne narzędzia służące weryfikacji poziomu wiadomości, a także umiejętności uczniów, m.in. w zakresie kompetencji matematycznych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Zatrzymano działacza krytykującego chińskie władze ws. epidemii koronawirusa

/ pixabay.com

  

Chińska policja zatrzymała działacza Xu Zhiyonga, który zarzucał władzom, że nieumiejętnie radziły sobie z epidemią koronawirusa. Znaleziono go w czasie kontroli rzekomo związanej z epidemią – podał w poniedziałek hongkoński dziennik „South China Morning Post”.

47-letni Xu ukrywał się przed władzami od grudniowego spotkania w mieście Xiamen, gdzie wraz z innymi działaczami rozmawiał na temat „transformacji demokratycznej w Chinach”. Według aktywistów policja prowadziła w domach jego znajomych i sympatyków kontrole pod pretekstem walki z epidemią koronawirusa.

Xu został znaleziony w czasie jednej z takich kontroli w mieszkaniu kantońskiej prawniczki Yang Bin. Yang potwierdziła, że policjanci zabrali ją, jej męża i syna oraz Xu. W niedzielę wieczorem wszyscy poza Xu zostali zwolnieni – podał „SCMP”.

Na początku lutego Xu opublikował w mediach społecznościowych artykuł, w którym wezwał przywódcę ChRL Xi Jinpinga, aby podał się do dymisji. Zarzucił przy tym Xi „nieumiejętność radzenia sobie z poważnymi kryzysami”, za przykłady podając wojnę handlową USA-Chiny, antyrządowe protesty w Hongkongu i epidemię koronawirusa.

Nie sądzę, że jest pan łotrem, a jedynie kimś niezbyt mądrym. Dla dobra publicznego ponownie proszę: niech pan ustąpi, panie Xi Jinping

 - napisał 47-latek, cytowany przez „SCMP”.

Większość internautów krytykowała jedynie władze prowincji Hubei i jej stolicy – miasta Wuhan, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii. Zarzucano im, że nie zareagowały dość szybko na doniesienia o wirusie, a w pierwszej połowie stycznia usiłowały blokować informacje o epidemii.

Falę niezadowolenia w mediach społecznościowych wywołała szczególnie śmierć okulisty Li Wenlianga, który w grudniu usiłował ostrzec kolegów po fachu przed wywołującym zapalenie płuc wirusem. Wuhańska policja zarzuciła mu „rozpowszechnianie plotek” i ostrzegła, żeby zaprzestał „nielegalnych działań”. Li zmarł z powodu zakażenia koronawirusem.

W pierwszych dniach lutego Xi nakazał urzędnikom „wzmocnienie zarządzania i kontroli mediów internetowych” oraz „walkę z tymi, którzy wykorzystują okazję do tworzenia plotek”. Zalecił również kampanię przeciwko działaniom, które „zakłócają porządek społeczny”.

Tymczasem w Wuhanie słuch zaginął po dwóch dziennikarzach obywatelskich, którzy nagrywali i publikowali w internecie materiały na temat sytuacji w ognisku epidemii. Wśród obrońców praw człowieka narastają obawy, że Fang Bin i Chen Qiushi mogli zostać poddani przymusowej kwarantannie lub aresztowani, choć chińskie władze tego nie potwierdziły.

Do poniedziałku w całych Chinach kontynentalnych potwierdzono łącznie ponad 70,5 tys. zakażeń koronawirusem, a 1770 osób zmarło. Najwięcej infekcji i zgonów odnotowano w Hubei. Od 23 stycznia Wuhan i szereg innych miast prowincji jest poddanych kwarantannie i praktycznie odciętych od świata.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts