Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Małgorzata Boniecka-Płaczkowska w uzasadnieniu podkreśliła, że skierowanie decyzji wobec osoby nieżyjącej było jedyną przesłanką dla komisji weryfikacyjnej, którą wystarczyło użyć.

Zaznaczyła, że badanie pozostałych wątków tej sprawy nie miało znaczenia dla generalnej decyzji w tej sprawie.

Sędzia zwróciła też uwagę na skargę wniesioną przez miasto - Warszawę do uzasadnienia sporządzonego przez komisję.

Według sądu miasto uczestnicząc w postępowaniu przed komisją ma prawo do zaskarżania jej decyzji, również jako władający nieruchomościami, których stan prawny ta komisja bada. "Strona ma prawo zaskarżenia decyzji - tego, co się jej w tej decyzji nie podoba" - uzasadniała przewodnicząca.

Według Bonieckiej-Płaczkowskiej nie można jednak orzec nieważności decyzji w części dotyczącej uzasadnienia, jeśli nie ma przesłanek merytorycznych do uchylenia jej meritum - tłumaczyła.

Co do podstawowej decyzji wyjaśniała, że prawa przynależne są osobie żyjącej - od narodzin do śmierci - i samo wydanie decyzji z dekretu Bieruta dla osoby nieżyjącej "zawsze narusza prawo - czy organ wiedział, czy nie wiedział o tym fakcie".

Tylko ta część wystarczyła, by zdecydować w tej sprawie; badanie pozostałych przesłanek była niepotrzebna. "Tylko to wystarczyło, by wycofać decyzję z obiegu" - uzasadniała sędzia.

Strony mają siedem dni na wniesienie o pisemne uzasadnienie i ewentualne zaskarżenie wyroku WSA w Warszawie.

Sąd zdecydował też o odroczeniu trzech wtorkowych rozpraw, do których akces jako strona zgłosiło stowarzyszenie Jana Śpiewaka Wolne Miasto Warszawa.