Zainteresowała się ona najpierw dwoma siedzącymi w samochodzie obywatelami Bośni w wieku 17 i 28 lat, gdyż nie było jasne, czy przebywają oni w Niemczech legalnie.

Jak się okazało, obaj mieli przy sobie niewielkie ilości substancji odurzających. Postanowiono wtedy dokładnie sprawdzić samochód, ale zamiast na narkotyki, natrafiono na granaty, umieszczone za przepierzeniem bagażnika.

Bośniacy zostali tymczasowo aresztowani. Policyjnej akcji towarzyszyło zamknięcie okolic dworca.