Zdjęcie tego marynarza obiegło cały świat. George Mendonsa zmarł w wieku 95 lat

Fotografia jest jednym z najbardziej znanych zdjęć XX wieku / fot. Alfred Eisenstaedt/en.wikipedia.org/wiki/File:Legendary_kiss_V–J_day_in_Times_Square_Alfred_Eisenstaedt.jpg

  

W wieku 95 lat zmarł w USA George Mendonsa, marynarz ze słynnego zdjęcia, zrobionego w 1945 r. na Times Square w Nowym Jorku, symbolizującego zakończenie II wojny światowej - informuje na swojej stronie internetowej dziennik "New York Times".

Mendonsa zmarł w niedzielę w domu opieki w Middletown w stanie Rhode Island - przekazał Lawrence Verria, który wspólnie z George'em Galdorisim w 2012 r. wydali książkę o historii słynnego zdjęcia pt. "The Kissing Sailor: The Mystery Behind the Photo That Ended World War II". (Całujący marynarz: tajemnica zdjęcia, które zakończyło II wojnę światową). We wrześniu 2016 r. zmarła partnerka Mendonsy ze zdjęcia - Greta Friedman; miała 92 lata.

Fotografia, przedstawiająca marynarza całującego pielęgniarkę, została wykonana przez pracującego dla magazynu "Life" Alfreda Eisenstaedta 14 sierpnia 1945 r., gdy Amerykanie świętowali zwycięstwo nad Japonią. Fotografia jest jednym z najbardziej znanych zdjęć XX wieku. 

Samych bohaterów fotografii przez wiele lat nie udawało się jednoznacznie zidentyfikować. Wydarzenia z 14 sierpnia 1945 r. działy się tak szybko, że żaden z fotoreporterów nie miał czasu porozmawiać z fotografowanymi osobami. Za osoby ze zdjęcia podawały się trzy pielęgniarki i 11 marynarzy. Dopiero po wielu latach uznano, że na fotografii zostali uwiecznieni George Mendonsa i Greta Friedman.

"Ile osób w życiu robi coś słynnego?" - pytał Mendonsa w wywiadzie dla "The Daily Mail" w 1995 roku.

Nie ma marynarza służącego w czasie II wojny światowej, który nie patrzyłby na to zdjęcie i nie powiedziałby: "Chciałbym być tym facetem". Nie szukałem żadnych korzyści finansowych. Chciałem tylko uznania

 - tłumaczył. 

To nie był taki wielki pocałunek, to była radość, że on (marynarz) nie musiał wracać (na front), o czym dowiedziałam się później

- mówiła Friedman w wywiadzie w 2005 r. "Powodem, dla którego złapał kogoś ubranego jak pielęgniarka, było to, że był bardzo wdzięczny pielęgniarkom, które opiekowały się rannymi" - wyjaśniła. Lawrence Verria powiedział, że Friedman i Mendonsa zaprzyjaźnili się i utrzymywali kontakt po spotkaniu w 1980 roku. Pozostali blisko, aż do śmierci kobiety w 2016 roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Beata Szydło obiektem bezpardonowych ataków. Była premier zabrała głos

Beata Szydło / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron. Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?" - pyta Beata Szydło. W ostatnich tygodniach była premier, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członkowie jej rodziny są powracającym tematem medialnych materiałów. Ostatnio "zabłysnęli" w ten sposób reporterzy "Superwizjera".

W sobotę telewizja TVN w programie "Superwizjer" wyemitowała reportaż "Naziol, kibol, bandyta" o Olgierdzie L. - jednym z przywódców klubu motocyklowego o nazwie Bad Company, do którego - jak informują autorzy reportażu - należą między innymi recydywiści i neonaziści. Reporterzy "Superwizjera" podejrzewają, że organizacja zajmuje się sutenerstwem, handlem narkotykami i wymuszaniem haraczy.

Materiał przedstawił nagranie ze spotkania Olgierda L. z urzędującą wtedy premier Beatą Szydło, ówczesnym ministrem obrony Antonim Macierewiczem i ówczesnym ministrem środowiska Janem Szyszką. 

W 2017 roku członkowie Bad Company pojechali do zniszczonej przez wichurę pomorskiej miejscowości Rytel. Na zdjęciach z tej miejscowości można zobaczyć między innymi Sławomira K. i Bartosza L., którzy brali udział w bójce zakończonej śmiercią "Zachara". W tym samym czasie miejsce katastrofy wizytowała ówczesna premier Beata Szydło. Film z tego przypadkowego spotkania nagrał Sławomir K ps. "Sero"

- podał TVN.

[polecam:https://niezalezna.pl/297629-stanowcza-rekcja-na-reportaz-superwizjera-to-obrzydliwe-klamstwo-szydlo-beda-kroki-prawne]

Dzisiaj Beata Szydło odniosła się do materiału - zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w stosunku do jego twórców. "Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było "kontaktami polityków PiS z gangsterami" jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem. Wobec osób, rozpowszechniających tego typu pomówienia będą zastosowane kroki prawne" - napisała na Twitterze.

Wieczorem była premier odniosła się podobnie do tej, ale także innych sytuacji z ostatnich tygodni, kiedy atakowana była zarówno ona, jak i jej rodzina. 

Od dwóch lat nie jestem premierem. Nie zabiegam o żadne stanowisko. Staram się jak najlepiej wykonywać mandat, który powierzyło mi ponad pół miliona wyborców. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron.

- napisała Szydło na Twitterze.

Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?

- pyta była premier.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl