Szef MSZ Słowacji podkreślił, że osobiście nie lubi uogólnień.

Nie można postponować całego narodu

 - oświadczył.

Szef MSZ Słowacji powiedział, że szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz wyraził prośbę na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych V4 w Brukseli, żeby zareagować na oświadczenie p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela, przekładając szczyt w Jerozolimie.

Ta prośba została wsparta przez ministrów

- wskazał.

Dodał, że ministrowie spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej zdecydowali, że szczyt V4+Izrael odbędzie się w drugiej połowie roku.

Wierzę, że to jest wyraz naszej solidarności z Polską

 - wskazał.

Dzisiaj i jutro w Jerozolimie miało się odbyć spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej. Czeski premier Andrej Babisz poinformował, że szczyt V4 w Izraelu jednak nie odbędzie się. Zamiast szczytu - jak wskazał szef czeskiego rządu - planowane są rozmowy dwustronne. Wcześniej swój udział w szczycie odwołał premier Mateusz Morawiecki; w poniedziałek poinformował, że do Izraela nie pojedzie także szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Wczoraj p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie szefowi rządu Izraela stwierdził:

Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir (były premier Izraela), któremu Polacy zamordowali ojca, >>Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki<<. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych.