„Nacjonaliści chcą przepisać na nowo historię dla własnych celów” – oznajmił Timmermans, zarzucając ruchom nacjonalistycznym, że „chcą stworzyć mechanizmy kontrolowania teraźniejszości i przyszłości”.

„Jeśli będą kontrolować historię, będą mogli kontrolować środki komunikacji i świat biznesu. Chcą mieć kontrolę nad ludźmi, wykorzystując do tego strach”

– powiedział wiceszef KE, który jest wiodącym kandydatem europejskich socjalistów i demokratów w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Timmermans przypomniał, że niecałe 100 dni pozostało do wyborów, w których „zdecyduje się, czy powstanie solidarna Europa”.

Zaznaczył, że demokracja nie działa bez przestrzegania interesów mniejszości, i apelował, by słowom nienawiści przeciwstawić optymizm młodości, który według niego zbuduje bardziej otwartą i uczciwą Europę.

Odnosząc się do sytuacji na Węgrzech, Timmermans wezwał do ochrony „wolności akademickiej, wolności prasy i organizacji pozarządowych”. Nawiązał w ten sposób do decyzji parlamentu węgierskiego, który przyjął nową ustawę o szkolnictwie wyższym, zgodnie z którą na Węgrzech mogą działać tylko te wydające dyplomy zagraniczne szkoły wyższe spoza UE, które dysponują międzypaństwową umową popierającą ich działalność i mają placówkę edukacyjną w kraju pochodzenia.

Rzecznik rządzącego na Węgrzech konserwatywnego Fideszu Balazs Hidveghi wezwał Timmermansa na konferencji prasowej w Budapeszcie, by jasno powiedział, „czy jest możliwa współpraca socjalistów z partiami nazistowskimi”. Według Hidveghiego szef Węgierskiej Partii Socjalistycznej Bertalan Toth „sam zainicjował współpracę z antysemickim Jobbikiem”. [polecam:https://niezalezna.pl/forum/231184-timmermans-znowu-straszyl-polske-i-wegry-opowiedzial-o-tym-co-go-niepokoi]

Rzecznik przypomniał, że szef europejskiej frakcji Zielonych Philippe Lambert już zapowiedział, że zostanie z niej wykluczona węgierska partia "Polityka Może Być Inna", jeśli będzie współpracować z Jobbikiem.

Timmermans oświadczył na zjeździe MSZP, że jako szef Komisji Europejskiej nigdy nie zawarłby porozumienia ze skrajną prawicą.

Niespełna miesiąc temu Viktor Orban w Radiu Kossuth podkreślił, że kolejne etapy procedur o naruszenie prawa wobec Węgier należy interpretować, jako wpływy George’a Sorosa. 

Zdaniem Orbana Soros „ma mocną reprezentację w Parlamencie Europejskim”, o czym najlepiej świadczy fakt, że główny kandydat na szefa KE lewicy, „najważniejszej siły zwolenników imigracji w PE i w KE”, to wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, który według Orbana jest „człowiekiem George’a Sorosa”. [polecam:https://niezalezna.pl/256013-viktor-orban-ostro-atakuje-fransa-timmermansa-to-czlowiek-george39a-sorosa[