Kondukt z trumną b. premiera Jana Olszewskiego, po mszy pogrzebowej w archikatedrze, przeszedł ulicami Starego Miasta przed pomnik Powstańców Warszawskich przy pl. Krasińskich. Trumna przewożona jest na lawecie armatniej. Jana Olszewskiego żegnają tysiące warszawiaków.

Wzdłuż trasy licznie zgromadziły się osoby chcące oddać hołd zmarłemu. W tłumie widać polskie flagi narodowe. Jedna z osób rzuciła na trumnę Jana Olszewskiego różę z biało-czerwoną wstążką.

Na pl. Krasińskich, przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, odbyło się pożegnanie Jana Olszewskiego z udziałem weteranów i działaczy opozycji antykomunistycznej.

Rodacy z wielkim bólem i z głębokim żalem żegnamy dziś wspaniałego Polaka i gorącego polskiego patriotę, śp. premiera rządu najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej pana Jana Olszewskiego. Odszedł od nas człowiek prawy i odważny. Gorąco kochający Polskę i całym naszym sercem służącym jej od najmłodszych lat

- mówił w trakcie uroczystości pogrzebowych pod pomnikiem Powstania Warszawskiego sędzia Bogusław Nizieński.

Już jako 14-letni harcerz Szarych Szeregów podczas wojny dla Polski był gotów oddać własne życie, ale szczęśliwie ocalał. Po zakończeniu wojny pozostał wierny swoim ideałom i Polsce podejmując służbę jako obrońca ofiar komunistycznego reżimu 

- wspominał Nizieński Jana Olszewskiego.

Był i pozostanie dla Polaków drogowskazem, jak mamy kochać naszą umiłowaną ojczyznę i jak jej do ostatniego tchu w życiu służyć

- zaznaczył.

Żegnaj, niech Ci ziemia polska, którą tak mocno ukochałeś i dla której tyle naszych sióstr i braci poległych, lekką będzie

- zakończył sędzia Nizieński.