Egzotyczna podróż na pokładzie LOT-u. Do magicznego Delhi

Delhi / pixabay.com / SuanlianTangpua

  

Polskie Linie Lotnicze LOT ogłosiły uruchomienie nowego dalekodystansowego połączenia - od 17 września polecimy bezpośrednio z Polski do Indii.

Delhi to kierunek marzeń dla wielu. Nie tylko ze względu na bogatą historię i obłędne zabytki, ale też przepyszną kuchnię i piękną przyrodę. Wizyta w Delhi daje możliwość poznania historii grobowca Humajuna, czy Raj Ghat – miejsca kremacji Gandhiego. Kraj ciągnący się od Oceanu Indyjskiego po Himalaje kryje wiele zagadek, jest fantastyczną mieszaniną kultur, które dla Europejczyków są bardzo egzotyczne.

- Długo oczekiwane połączenie LOT-u do Indii staje się faktem. Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że ten niezwykły kierunek dołącza do rosnącej siatki połączeń LOT-u, a już we wrześniu tego roku, pierwszy samolot LOT-u wyląduje w sercu Indii

– ogłosił niedawno Rafał Milczarski, prezes LOT-u.

Poza niewątpliwymi atrakcjami turystycznymi są jeszcze kwestie biznesowe. Indie należą bowiem do największych gospodarek świata, a polskie firmy coraz częściej prowadzą interesy z kontrahentami z tego kraju. Eksperci oceniają, że jest on dla rodzimych przedsiębiorstw drugim ośrodkiem inwestycji bezpośrednich w Azji. Bezpośredni lot jest również ogromnym ułatwieniem dla biznesmenów, którzy rozwijają działalność w Polsce i Unii Europejskiej.

- Potencjał pasażerski jest ogromny – między Indiami a Europą podróżuje obecnie aż 8,9 miliona pasażerów

- tłumaczy prezes Milczarski.

Rejs pomiędzy Warszawą a Delhi potrwa 7 godzin. Nowe połączenie będzie obsługiwane wyłącznie najnowocześniejszymi samolotami szerokokadłubowymi świata – Boeingami 787 Dreamlinerami. W każdym z nich pasażerowie będą mieć do dyspozycji trzy klasy podróży: biznes z fotelami rozkładającymi się do płaskich łóżek, a także wyjątkowym serwisem, ekonomiczną premium z wygodnymi fotelami i specjalnie dobranymi posiłkami i napojami, a także ekonomiczną – oferującą komfortową podróż w bardzo przystępnej cenie. Na pokładzie samolotu znajdą się produkty zawierające elementy regionalne, w tym menu w stylu indyjskim.

Rozkład połączenia do Delhi został tak ułożony, by zaoferować atrakcyjną możliwość przesiadki w Warszawie dla pasażerów także spoza Polski. Polski przewoźnik narodowy podpisał też umowę code-share z Air India, która pozwoli pasażerom na podróż na jednym bilecie z Warszawy poprzez Delhi do najdalszych zakątków m.in. Indii.

Bilety na 110 kierunków z oferty LOT-u, w tym do Delhi są dostępne we wszystkich kanałach sprzedaży, m.in. na lot.com.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dymisja ministra po słowach o Marszu Równości? Rzecznik rządu dementuje: Zmian nie będzie

szef MEN Dariusz Piontkowski / twitter.com/men_gov_pl

  

Politycy opozycji zażądali dymisji ministra Piontkowskiego, który stwierdził, że Marsze Równości budzą ogromny opór i w związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany, czy należy się spodziewać dysmisji szefa MEN poinformował, że premier nie przewiduje żadnych zmian w rządzie.

Rzecznik rządu był pytany w TVP1, czy Piontkowski dotrwa do końca kadencji i wyborów parlamentarnych.

Pan premier na tę chwilę nie przewiduje żadnych zmian w rządzie, w związku z tym myślę, że tutaj żadnych zmian w tym zakresie nie będzie.
- powiedział Müller.

Stwierdził, że reakcje na wypowiedź Piontowskiego są nieproporcjonalne do słów, które wypowiedział szef MEN.

Stanowisko ministra Piontkowskiego w tym zakresie to nie jest stanowisko rządu.
- zaznaczył Müller.

Stanowisko rządu - oświadczył - jest jasne i trzeba zawsze chronić legalne zgromadzenia i manifestacje. Dopytywany, czy Piontkowski był dyscyplinowany przez premiera, odparł, że szef MEN wie, jakie jest stanowisko rządu.

I myślę, że takie stanowisko będzie dalej reprezentował.
- powiedział Müller.

Rzecznik rządu został też poproszony o komentarz do stwierdzenia prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, że w sobotę podczas manifestacji w stolicy Podlasia doszło do „polowania na ludzi”. Müller powiedział, że grupa chuliganów zaatakowała osoby biorące udział w marszu.

To jest obserwacja nie tylko pana prezydenta (Truskolaskiego – przyp. red.), tylko tez innych osób, które to widziały. Jeżeli chuligani tego się dopuszczają, to będą za to karani. Ja tylko mam taką obawę, że prezydent Białegostoku próbuje upolitycznić ten spór, tzn. przypisać jakiekolwiek złe czyny jakiemuś ugrupowaniu politycznemu, to już mnie zdecydowanie smuci, ponieważ tam mieliśmy do czynienia po prostu z osobami, które łamały prawo, z osobami, które nie są związane z żadną partią polityczną, z tego co mi wiadomo.
- powiedział rzecznik rządu.

Dodał, że teza o udziale lokalnych działaczy PiS w zamieszkach w Białystoku jest nieprawdziwa.
Truskolaski zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli PiS w organach władzy samorządowej podczas Marszu Równości w Białymstoku. W jego ocenie materiały jednoznacznie pokazują czynny udział w ustawianiu blokad przeciw marszowi przez marszałka województwa Artura Kosickiego, radnego klubu PiS w sejmiku Sebastiana Łukaszewicza, a także p.o. dyrektora gabinetu marszałka Roberta Jabłońskiego oraz radnego miejskiego Henryka Dębowskiego.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl